Facebook Google+ Twitter

Jak nie przegapić własnej "Pełni liścia" - radzi Maria Kromer

Krzepiąca opowieść o kobiecie, która podejmuje próbę rozliczenia się ze swoimi lękami, uzależnieniem alkoholowym i wypełnianiu pustki. Napisana ciekawym i osobistym językiem porusza problem wielu współczesnych Polek.

"Jest taki moment na samym początku lata, kiedy liście osiągają pełnię. Moment intensywności koloru i dojrzałości kształtu. Jak długo trwa pełnia liścia, kulminacja barwy i formy? Jeden dzień? Godzinę? Chwilę krótszą od sekundy?" - takimi pytaniami Maria Kromer zaczęła swoją opowieść o walce o świadome życie. Życie bez udawania kogokolwiek i według oczekiwań innych, bez strachu i z trzeźwo ocenianą rzeczywistością.

Autoterapia na własnej kanapie



Czytając książkę miałam wrażenie, że leżę obok głównej postaci na kozetce u psychoanalityka, cofając się wraz z nią w czasie, do tego, co już było.

Autorka, na początku książki ukazała bohaterkę jako zagubione dziecko, które nie mogło się odnaleźć w świecie, a także w grupie rówieśników. Jedyną umiejętnością jaka przychodziła jej z łatwością był strach. To rodzice, w źle pojmowanej trosce o córkę, zaszczepili jej bojaźń, deformując najróżniejsze radości dzieciństwa. Dziewczyna weszła w dorosłość z całą paletą odcieni strachu i niepewności. W jej życie wkradł się alkohol - zdradziecki sojusznik. Początkowo był najlepszym powiernikiem, pod którego wpływem wszystko wydawało się możliwe i proste do osiągnięcia. Niestety, fascynacja działaniem procentów, z czasem przerodziła się w uzależnienie od nich.

Kobieta na promilu



M. Kromer, "Pełnia liścia" - okładka / Fot. Wydaw. Primavera Na stronach książki Maria Kromer rozpoczęła próbę wniknięcia w samo sedno
osobistych problemów. Z godnym podziwu uporem odważyła się podjąć wyzwanie ingerencji we własne wnętrze, szukając tam przyczyny niepowodzeń. Czytelnik jest świadkiem demaskowania gry pozorów, walki ze samym sobą, a w szczególności ze swoimi słabościami. Bohaterka borykała się z samotnością, poddała się władaniu miłości, została alkoholiczką, popadła także w inne nałogi... z taką biografią trudno uchwycić moment spełnienia.

Cała historia została napisana językiem niezwykle emocjonalnym, osobistym, a przy tym bardzo wymownym. Tekst na długo zapada w pamięć, zmuszając do refleksji na źródłem osobistych słabości.

Aktualny problem



Jak wynika z danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, w 2009 roku na blisko 221 tys. pacjentów, którzy trafili na oddziały odwykowe w całej Polsce, ponad 43 tys. stanowiły kobiety (za: Katarzyna Świerczyńska: Na jednym promilu, "Wprost" nr 41/2010). Książka z pewnością zasługuje na polecenie szerszemu kręgowi odbiorców. Jest pozycją wartą przeczytania, także jako głos w sprawie wzrostu skali alkoholizmu wśród Polek. Pozycja ta
pozwala zrozumieć przyczynę uzależniania się młodych, wykształconych i często odnoszących sukcesy zawodowe kobiet. Polecam, ku przestrodze oraz z nadzieją na lepsze jutro.


"Pełnia Liścia" Marii Kromer ukaże się z końcem lutego nakładem wydawnictwa Primavera.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.