Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71728 miejsce

Jak nie zostałem alkoholikiem

Oto przykład tego jak łatwo, szybko i przyjemnie wpada się w nałóg. Dalej jest jak z chorobą: im wcześniej rozpoznana i leczona tym lepiej. Od starych nawyków, przyzwyczajeń, chorób i nałogów trudno się odzwyczaić, ale jest to jednak możliwe.

Ciężka praca wymaga przerwy, odreagowania po stresujących momentach, poprawienia warunków fizycznych. Temu miał służyć odbyty późną jesienią dwutygodniowy służbowy wyjazd na obóz kondycyjny w cichym nadmorskim ośrodku koło Kołobrzegu, z dala od pokus tego nowoczesnego świata.

Już w autobusie, którym mieliśmy długo jechać do ośrodka stworzyła się czwórka powiązanych zawodowo kolegów. Dwóch młodszych. Jeden starszy, bliski zakończenia działalności zawodowej i ja średniak wiekowo. Po drodze gdy zatrzymaliśmy się na posiłek w barku przydrożnym i wypiliśmy po pięćdziesiątce zimnej dobrej wódki. Od razu padła propozycja, by mieć coś na zapas. Wzięcie na drogę butelki było rozwiązaniem. Będzie można poczęstować kolegów czy koleżanki siedzące w pobliżu. Jednak kto jedną jedyną flaszką obdzieli część autobusu? Zdecydowanie zabraknie. Pracujemy w branży, w której „paliwa” nie może nigdy zabraknąć. Szybka narada. Decyzja. Ustalenie rodzaju i bierzemy na czterech skrzynkę wódki. To tylko 12 butelek. Na cały autobus to niewiele. Na tyle godzin jazdy po ponad sto gramów na osobę to niewiele. Skrzynkę stawiamy na końcu autobusu. Komentarzy słyszymy moc od reszty koleżanek i kolegów jadących razem z nami na obóz. My nie braliśmy tego, by się upić, tylko by mieć.

Gdy przyjechaliśmy wieczorem do ośrodka w skrzynce mieliśmy dwa miejsca po pustych
butelkach. Jedną w czasie dłużącej się jazdy wypiła nasza czwórka i najbliżsi sąsiedzi, a jedną już w autobusie pożyczyliśmy. Trzeźwi, weseli postanowiliśmy wziąć razem czteroosobowy pokój. Po kolacji mieliśmy wiele odwiedzin. Wszyscy wpadali, by pożyczyć do rana butelkę wódki. Tak rozpożyczyliśmy dziewięć posiadanych w skrzynce butelek wódki. Kiedy została nam już tylko jedna flaszka, najstarszy z nas zaproponował wypić po kieliszku, by rozdziewiczyć tę ostatnią i byśmy mieli po małym kieliszeczku na rano. Wtedy zapukała do nas i weszła dziewczyna z prośbą o pożyczenie butelki wódki. Była tak sympatyczna, że dostała.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Jak się umiało wejść trzeba umieć i samemu wyjść. Ja też odstawiłem papierosy z 60/dzień do zera. Jest to wydrukowane. Muszę kiedyś to puścić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ze swojego przeszło już półwiecznego doświadczenia wiem, że "w koszu" (pozornie zapomnianym, gdzieś w kącie) często znaleźć można różności o wartościach ponadczasowych.
Ten artykuł wyraża właśnie taką wartość - mocno motywując siłą dobrego przykładu. 5+

A reklama zagłusza treść wszędzie, często wywołując paradoksalnie skutek przekornych skojarzeń:
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miło mi że po tygodniu tego nowego układu strony ktoś to zauważył i ocenił. Bo wciąż mam wrażenie jakbym wkładał do kosza. Reklama zagłusza treść.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ gdyby każdy "nowy" alkoholik tak szybko się opamiętywał mieszkalibyśmy w kraju abstynentów. Gratuluję siły i uporu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.