Facebook Google+ Twitter

Jak nowy chleb chciał wyprzeć św. Stefana

Dziś (20 sierpnia) Węgrzy obchodzą jedno ze swoich świąt narodowych. Najczęściej nazywane jest ono Dniem Świętego Stefana, ale w historii jego nazwę kilkakrotnie zmieniano.

Obraz Gyuli Benczúra (1844-1920) "Vajk megkeresztelése" ("Chrzest Vajka") - 1875, Magyar Nemzeti Galéria (Węgierska Galeria Narodowa), Budapest / Fot. http://www.hung-art.hu20 sierpnia Węgrzy obchodzą rocznicę kanonizacji swojego pierwszego króla - Stefana I (I. István). Tego dnia w 1083 roku król Władysław I (I. László) złożył na ołtarzu w Budzie relikwie kanonizowanego dzień wcześniej króla. Święty Stefan (jego madziarskie, "przedchrześcijańskie" imię brzmiało Vajk) był pierwszym węgierskim królem, przyjął chrzest, czym wprowadził Węgry w krąg cywilizacji europejskiej. Z tego też powodu 20 sierpnia bywa też nazywany Świętem Ustanowienia Państwa (węg. Államalapítás Ünnepe). Spotykana jest też nazwa Dzień Świętej Korony - korona św. Stefana to jedna z najcenniejszych narodowych relikwii i symbol państwowości Węgier.

Do końca II wojny światowej święto 20 sierpnia nosiło jedną nazwę - Dzień Świętego Stefana. W okresie międzywojennym, za rządów regenta Miklósa Horthy`ego program świętowania znacząco się rozrósł i mówiono nawet o Tygodniu Świętego Stefana. W 1945 roku, kiedy komuniści mieli już znaczne wpływy, choć nie przejęli jeszcze pełnej władzy na Węgrzech, Stefan "stracił świętość" i zaczęto obchodzić Dzień Króla Stefana. Trzy lata później komuniści zlikwidowali pozory demokracji i objęli pełnię rządów. Ofiarą ideologicznych czystek padł także św. Stefan. Ponieważ Węgrzy mocno przyzwyczajeni byli do obchodzenia 20 sierpnia, dnia wolnego nie zlikwidowano, ale stał się on Świętem Nowego Chleba (węg. Új Kenyér ünnepe). Sama nazwa była znana już przed wojną - stosowano ją na określenie dożynek - wówczas jednak pełniły one rolę uzupełniającą wobec święta pierwszego króla Węgier. Po 1948 roku święto plonów było jedynym dozwolonym - zakazano wszelkich zwyczajów czy elementów mogących kojarzyć się z węgierskością czy kościołem. Niedługo później komuniści wymyśli kolejną nazwę, tym razem już własną. 20 sierpnia 1949 roku uchwalono konstytucję Węgierskiej Republiki Ludowej i od razu zaczęto oficjalnie obchodzić Święto Konstytucji. W latach 70. zaczęto powracać do "świeckiej" nazwy Święto Króla Stefana, skupiając się nie na roli pierwszego króla w chrystianizacji Węgier, ale w tworzeniu państwowości. Tym samym jednocześnie funkcjonowało kilka nazw, bo pojawiła się też nowa, najdziwniejsza chyba wersja - Święto 20 Sierpnia. Po upadku komunizmu w 1989 roku w zapomnienie odeszło świętowanie komunistycznej konstytucji, za to w oficjalnych komunikatach zaczęto mówić o Dniu Świętej Korony, co prawdę mówiąc nie ma specjalnie mocnego uzasadnienia.

Te wszystkie perypetie nie zmieniają faktu, że 20 sierpnia zawsze był dla Węgrów wielkim świętem. Tego dnia odbywa się znany w całym kraju Festiwal Kwiatów w Debreczynie, a wieczorem w Budapeszcie tłumy ludzi szczelnie wypełniają naddunajskie bulwary, by obserwować wyjątkowo efektowne pokazy ogni sztucznych. W ostatnich latach pojawiła się też kolejna atrakcja. 20 sierpnia organizowane są w Budapeszcie pokazy lotnicze - clue programu są zazwyczaj przeloty samolotów pod mostami na Dunaju.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

a polski św. Stefan 2 września. U nas później dożyxnki. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

myślę, ze plusik;-) byłem na Węgrzech i jest tam bardzo fajnie;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.