Facebook Google+ Twitter

Jak obchodziło się święta na Kresach

Pani Janina Kołodenna urodziła się i jako dziecko mieszkała w Tłumaczu. Miejscowość znajduje się teraz na terytorium Ukrainy. Postanowiłam dowiedzieć się, jak wyglądały tam, przed laty, święta Bożego Narodzenia.

Bombka / Fot. Hanna SpinalskaW dzisiejszych czasach w czasie świąt ludzie zwalniają tempo życia. Stają się bardziej rodzinni i oddają się refleksjom nad swoim życiem. Czy kiedyś było tak samo?
- Było podobnie. Życie było wolniejsze, ludzie mniej zestresowani, ale święta zawsze mieliśmy rodzinne. O przygotowaniach można powiedzieć wszystko, ale nie to, że były spokojne.

Od czego zaczynały się przygotowania do świąt Bożego Narodzenia w Pani domu?
- Jakieś trzy tygodnie przed Wigilią mama piekła pierniki, bo musiały zmięknąć. Pamiętam, że było ich dużo, i że miały bardzo różne kształty. Moja mama nie umiała niczego zrobić w małych ilościach, zawsze mieliśmy góry ciastek.

A im bliżej świąt to...?
- Tato szedł z braćmi do lasu po drzewko. Nikt wtedy nie ścigał ludzi za to, że sami wycinali choinki z lasu. Nie było straży leśnej, a poza tym, nikt choinkami nie handlował, tak jak obecnie.

W dzisiejszych czasach choinki uginają się pod chińskimi ozdobami. W co była przystrajana Pani choinka?
- Choinka zawsze była pstrokata, bo taka tradycja. My ubieraliśmy nasze drzewko w ciastka i pierniki, małe czerwone jabłuszka, długie cukierki w złotkach. Mieliśmy też bombki, ale zawsze miały one przeróżne kształty - nigdy nie były okrągłe. Sami też robiliśmy łańcuchy z bibuły i słomy.

W jaki sposób robiło się takie łańcuchy?
- Gufrowało się cieką bibułkę, przykładało do niej słomkę i wszystko nawlekało się na nitkę. Powstawał taki przetykaniec z bibuły i słomy. Bardzo ładnie to wyglądało.

Czas teraz porozmawiać o kulinariach.
- Smak świątecznych potraw jest czymś, czego się nie zapomina. Nigdy.

W takim razie, jakie potrawy gościły w Pani domu na świątecznym stole?
- Zawsze musiała być zupa z suszonych grzybów, barszcz czerwony z uszkami i pierogi z kapustą i grzybami. Nie mogło zabraknąć też śledzia w occie i oleju, łamańców z makiem, kutii, makówek domowego chleba, kompotu z suszonych jabłek i śliwek i oczywiście słodkości. Mama robiła zawsze góry postnych pączków - nie miały w środku marmolady i trzeba było je smażyć na oleju. Zawsze ja byłam odpowiedzialna za smażenie tych wszystkich pączków. Bardzo nie lubiłam tego robić.

Nie wspomniała Pani nic o karpiu.
Bo nie zawsze był u nas karp. Kiedy była bieda, to nie mogliśmy sobie na niego pozwolić. Poza tym, nikt za bardzo za tą rybą nie przepadał, więc nie było tragedii, gdy karp nie pojawiał się podczas Wigilii.

Pamięta Pani jakieś szczególne świąteczne tradycje?
Zawsze podczas świąt pod obrusem i na obrusie znajdowało się siano, które zawsze przynosił mój tato, składając całej rodzinie życzenia. Miał stałą formułkę, ale w tej chwili nie pamiętam jakie to były słowa. Po wieczerzy wigilijnej zawsze śpiewaliśmy kolędy i o północy braliśmy udział w pasterce. Potem mój tato - jako gospodarz, szedł do obory ze specjalnym różowym opłatkiem i dawał po kawałku wszystkim naszym zwierzętom. Był to bardzo miły zwyczaj.

Odwiedzali Was kolędnicy?
O, i to jak często. W pierwszy i drugi dzień świąt drzwi się prawie nie zamykały. Moi rodzice często dawali kolędnikom poczęstunek i jak mieli to drobne pieniądze. Też bardzo miło wspominam zwyczaj kolędowania. szkoda, że w dużych miastach ten zwyczaj zaginął.

Może na koniec opowie Pani ciekawą anegdotę dotyczącą tradycji świątecznych?
Pewnie, że opowiem. W moich stronach mak na makowce, łamańce i kutię był ucierany ręcznie aż do białości w makutrze. Nie można było oblizać tego tłuczka, którym ugniatało się mak. Jakby jakaś panna to zrobiła, to miałaby łysego męża. Dlatego, dziewczyny, nigdy tego nie róbcie!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Bardzo sympatyczny temat święta Bożego Narodzenia
Ada

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.