Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Na Podlasiu opowieści i legendy przekazywane z pokolenia na pokolenie, częstokroć ubarwiane przez lektorów bywają, lecz treść ich i sens ciągle takimi samymi pozostają.
wejście zaś zasłoniła skórą żubra. Tego dnia na kolację jedli już pieczeń z dzikiego barana, przyprawioną dzikim czosnkiem i dzikim pieprzem, dziką kaczkę z dzikim ryżem, dzikie czereśnie i dzikie owoce granatu.Zobacz także:
Artykuły
(58)
Galerie
(38)
Średnia ocen
(4.81)
Miejscowość: Białystok | Kraj: Polska
O mnie: Uwielbiam obcowanie z naturą. Lubię historię.
Ostatnie artykuły autora:
Lesław Adamczyk 29.12.2009 18:48
Czekam na kolejne ciekawe legendy,pozdrawiam.
Autor usunął profil 15.12.2009 22:42
Panie Ewo:) czytając Pani artykuły oraz oglądając zdjęcia Pani Jadwigi:) poświęcone milusińskim kiciusiom coś mnie tknęło i wygrzebałem z tajemnego kuferka, stary pożółkły kajecik. Słowo w słowo przepisałem co Matula mi ongiś dyktowała, dlaczego nie ukazać światu starej opowieści o kocie:) Dziękuję wszystkim za komentarze, cieszy mnie, że podobało się:)
Elżbieta Świączkowska 15.12.2009 22:17
no super nie mogłam sie doczekać ,az doczytam do końca, daję 5 i powtórzę za Ewą- koty górą! Mrauu
Ewa Łazowska 15.12.2009 21:38
Cudne! - Panie Antoni. Jako miłośniczka kotów wzruszyłam się bardzo tym prześlicznym opowiadaniem... Koty górą!
Autor usunął profil 15.12.2009 21:23
Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa :)
Autor usunął profil 11.12.2009 18:04
Powtórzę za Aspazją:
Antoś!!!
Lubię te Twoje legendy z Podlasia .... i zawsze na nie czekam. 5* Marr
Autor usunął profil 11.12.2009 11:51
Piękna legenda, bliska sercu. Fragmenty jej są chyba w podręcznikach szkolnych. Mowa zwierząt doskonale oddaje klimat rodziny. Szczególnie uroczy jest fragment kiedy kot łapką głaszcze dziecko.. Piękne...5