Facebook Google+ Twitter

Jak pisać o bezpieczeństwie narodowym?

Dziś w Kościele Środowisk Twórczych w Warszawie, odbyła się konferencja dla studentów dziennikarstwa, poświęcona zagadnieniu pisania o bezpieczeństwie narodowym. Dzięki spotkaniu, przyszli dziennikarze mogli się dowiedzieć o tym, jak pisać o sprawach międzynarodowych, tematach dotyczących służb specjalnych, konfliktach międzynarodowych i kwestiach dotyczących armii i wojskowości.

Konferencja "Jak pisać o bezpieczeństwie narodowym?" / Fot. Bogusław Skowron- Bardzo często, gdy jestem pytany w mediach o to czy Polska jest bezpieczna, zastanawiam się czy pytający dziennikarze zdają sobie sprawę z tego jak trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Mam nadzieję że ta konferencja przybliży zgromadzonym całą problematykę bezpieczeństwa narodowego i w przyszłości ułatwi wam opisywanie tego problemu - te słowa szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Władysława Stasiaka, usłyszeliśmy na samym początku konferencji - "Jak pisać o bezpieczeństwie narodowym?" zorganizowanej przez studentów Instytutu Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Poza szefem BBN spośród zaproszonych gości na konferencję przybyli: gen. Stanisław Koziej - były wiceminister obrony narodowej, obecnie radca w tym ministerstwie, Jan Mikruta - dziennikarz Polsatu oraz ks. dr Wiesław Niewęgłowski - duszpasterz środowisk twórczych.

Pisanie i informowanie o bezpieczeństwie narodowym to dla dziennikarzy duże wyzwanie, ale i duży problem. Pojawić się może w momencie, gdy przedstawiciel mediów dociera do informacji, która z jednej strony jest sensacyjna, a z drugiej strony może stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego lub militarnego Polski.

Jak więc powinien zachować się dziennikarz badający sprawę mającą wpływ na bezpieczeństwo narodowe?

1. Doświadczenie i przygotowanie

Gen. Stanisław Koziej i ks. dr Wiesław Niewęgłowski. / Fot. Bogusław SkowronDziennikarz podejmujący się pisania o bezpieczeństwie narodowym powinien posiadać duże doświadczenie i spory zasób wiedzy związanej z tą problematyką. - Pisanie o bezpieczeństwie narodowym jest bardzo trudną praktyką, która wymaga dużej wiedzy, odpowiedzialności i doświadczenia od badającego dany problem dziennikarza. Niestety w dzisiejszej Polsce mediom zajmującym się bezpieczeństwem często brakuje tych cech. Za pisanie o konfliktach międzynarodowych, misjach czy wywiadzie często biorą się zbyt młodzi i niedoświadczeni dziennikarze - komentuje Jan Mikruta, korespondent wojenny. Mikruta zajmował się konfliktami na Bałkanach, w Iraku, ale też w Afganistanie.

Według Władysława Stasiaka doświadczenie to nie wszystko. Równie ważne jest ciągłe samodoskonalenie, zdobywanie nowej wiedzy. - Ludzie z BBN sprawdzają się jedynie dzięki ciągłemu przygotowaniu, które powinno też charakteryzować dziennikarzy zajmujących się tą problematyką. Dziennikarz musi wykazać się znajomością realiów.

2.Rzetelność

Studenci na konferencji "Jak pisać o bezpieczeństwie narodowym?" / Fot. Bogusław SkowronZajmując się problematyką bezpieczeństwa dziennikarz musi przede wszystkim wykazać się rzetelnością. To co pisze może mieć wpływ na sytuację danego kraju i jego stosunki z państwami trzecimi. Zdaniem Władysława Stasiaka: - Przekazywanie tych informacji nie jest dla dziennikarza możliwe, jeżeli nie jest on zaznajomiony ze stanem prawnym czy pojęciami związanymi z bezpieczeństwem narodowym. Nie można sucho informować o konfliktach, trzeba dotrzeć do istoty, motywów i tego o co chodzi w konflikcie. Trzeba zajrzeć pod jego spód aby ukazać całą prawdę o nim.

3.Weryfikacja informacji

Dziennikarz musi bardzo dokładnie weryfikować pozyskiwane informacje, szczególnie w Polsce gdzie w ostatnich latach polityczny handel informacją wydaje się rozwijać bez względu na to, jak drażliwych i niebezpiecznych danych dotyczy.

Według Jana Mikruty: - Polska niestety jest republiką przecieków, nie było rządu którego przedstawiciele nie przychodziliby do dziennikarzy z niejawnymi informacjami mogącymi wpływać na bezpieczeństwo. Dla takich ludzi, bezpieczeństwo narodowe staje się elementem gierki politycznej, której ofiarami mogą stawać się dziennikarze. Dlatego też dobry dziennikarz musi być bardzo odporny i zaimpregnowany na wszelkie niejawne informacje polityków.

Politycy Polscy mają też w zwyczaju stawiać dziennikarzy w trudnych sytuacjach. Najlepszym przykładem takiego zachowania może być publikacja raportu o WSI Antoniego Macierewicza. W momencie gdy zostały ujawnione tak liczne i cenne dla obcego wywiadu informacje, dziennikarze musieli wybierać pomiędzy rzetelnym publikowaniem informacji a szerokim rozpowszechnianiem raportu zagrażającemu bezpieczeństwu narodowemu.

Zdaniem Mikruty: - Przez naszych polityków dziennikarze często muszą gasić szum informacyjny narastający wokół informacji która nie powinna w ogóle wypłynąć do opinii publicznej.

4.Obiektywność

Jan Mikruta i Władysław Stasiak. / Fot. Bogusław SkowronDziennikarz opisujący wydarzenia ze sfery bezpieczeństwa narodowego nie może w żadnym stopniu angażować
się w opisywaną sytuację, musi zachować pełen obiektywizm w opisywaniu konfliktu zbrojnego. Szczególnie niebezpieczną dla dziennikarza jest sytuacja, kiedy na celownik biorą go służby specjalne.

Choć na konferencji Mikruta przyznał, że sam stał się obiektem zainteresowania służb specjalnych to podkreślił też, że: - Nie ma potrzeby do histeryzowania w stylu ojca Rydzyka, gdyż wbrew temu co mówi, że całe środowisko dziennikarskie w kraju jest inwigilowane, to w całej mojej praktyce zawodowej nie spotkałem się z dziennikarzami współpracującymi ze służbami. Możecie mi wierzyć, że większość po prostu nie daje się w to wciągnąć.

5. Etyka zawodowa

W swoich działaniach dziennikarz powinien przestrzegać kodeksu etyki dziennikarskiej. Według ks. dr Wiesława Niewęgłowskiego: - Dziennikarz powinien przede wszystkim nie naruszać godności ludzkiej, a więc nie publikować informacji o śmierci żołnierza póki nie powiadomiona zostanie rodzina zmarłego. Śmierć ludzka nie powinna być nigdy określana w kategorii newsa.

6. Praca nad materiałem

O krótki komentarz prezentujący elementy swojego warsztatu pokusił się Jan Mikruta: - Staram sie relacjonować wydarzenia w sposób do bólu obiektywny, jednak jak każdy dziennikarz muszę pamiętać o kryteriach stawianych przez odbiorcę które decydują o popularności materiału. Jeżeli zdarzy się że dokonana przeze mnie
analiza jawnych wydarzeń stanie się korzystna dla obcego wywiadu będzie to tylko powód do dumy, gdyż informacje w nim zawarte nie są tajemnicą państwową.

Na koniec Mikruta zaapelował do tych, którzy chcą w przyszłości zajmować się problematyką bezpieczeństwa: - Czytajcie dużo, jak najwięcej i błagam, nie tylko polską prasę. Nie rzucajcie się też za wcześnie na zbyt głęboką wodę, bo możecie swoimi tekstami skrzywdzić nie tylko siebie, ale i innych."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.