Facebook Google+ Twitter

Jak pokochać Putina ?

Jest takie powiedzenie: Jak się nie da nic zrobić, trzeba pokochać. Żeby pokochać, trzeba zrozumieć.

Dlaczego nie da się nic zrobić ? Bo nikt na świecie nie chce nuklearnej III Wojny Światowej. Byłby to przedwczesny koniec świata. Ale można zabawiać się w "igranie ze śmiercią"; kto posunie się dalej w eskalacji totalnego zagrożenia i po drodze coś tam zyska. Zdeterminowany ryzykant "rozdaje karty" i, jak trzeba, blefuje. Jeśli pozwolimy mu przejąć inicjatywę - możemy tylko bezsilnie "tupać nogą" i srożyć się. Ten, kto jest skuteczny, nie myśli, co będzie potem...Putin nie myśli. Czuje, że eskalacja przemocy i strachu wynosi go na piedestał Wielkiego Imperatora. Putin pragnie być kochany i podziwiany... Każdy szuka tego, czego mu brakuje.

Dlaczego wolny Świat Zachodni nie może sobie poradzić z rosyjskim desperatem ? Zagrać z nim w "rosyjską ruletkę" ? Nie ma przywódcy równie zdeterminowanego i owładniętego ideą własnej wielkości. Nie ma prawdziwego lidera. Merkel to poczciwa kobita i wszystko. Obama walczy z Islamem nie wiadomo po co. Może dla tej ropy i naiwnej wiary w światowe posłannictwo USA... Cóż, nigdzie tak mocno głupota nie ujawnia się jak w polityce. Jest jeszcze nadmierne uzależnienie się gospodarcze od rosyjskiego gazu i ropy. Z braku politycznej wyobraźni i naiwnego zaufania do globalnej współpracy. A tu jeszcze idzie zima ! Europa nie chce zaryzykować poważnymi sankcjami, które osłabiłyby jej gospodarkę i zmiotły ze stołków wielu polityków. Tak "gra" z Putinem to konfrontacyjna parodia. Duma i honor narodu rosyjskiego nie pozwolą wycofać się rakiem z terenów Ukrainy. Ukraina niedługo "legnie na ołtarzu" światowego pokoju. I nikt nie zapłacze.

Skoro nic nie da się zrobić, trzeba pokochać Putina. Żeby pokochać, trzeba go zrozumieć. Kilkadziesiąt lat bez wojny zawdzięczamy istnieniu Związku Radzieckiego i militarnej równowadze sił. Rozpad ZSRR naruszył tę delikatną równowagę, a także poczucie mocarstwowości i dumy narodowej. To na ogólnonarodowej frustracji i kompleksie "światowej prowincji" buduje Putin własną pozycję "męża opatrznościowego" i odnowiciela dawnego ZSRR. On ma wielką ideę, której nie potrafi wypracować Unia Europejska. W tym facet jest godny podziwu; "ma jaja". Dlaczego nie pozwolić mu zrealizować tej idei ? Nawet patrząc na to, co się dzieje, z pozycji szlachetnych pobudek humanistycznych i tak drogiej nam wolności, trzeba powiedzieć, że Ukraińcy jeszcze mentalnie nie wyszli z obszaru "republiki radzieckiej" i błędem było wyrywanie ich na siłę z objęć Władymira. Nie odbiera się dziecku zabawki, którą kocha. Płacimy cenę za nawracanie Ukrainy na "europejskość". Żeby osłabić Rosję, a nie, żeby Ukraińcom było lepiej. Nie doceniliśmy inteligencji Putina. Teraz trzeba go pokochać. Nie będzie to trudne, bo Angela kocha go potajemnie od dawna. Trzeba przy okrągłym stole zgodzić się na oddanie Putinowi kolejnego kawałka Ukrainy i stanowczo zakończyć tę rozgrywkę...

Panie Prezydencie Komorowski, czas przestać "napinać muskuły", wygłaszać wojownicze mowy i "podsycać ogień"... Kto chce umierać za Kijów ? Nie widzę !

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.