Pozycja materiału w rankingach:
Pierwsza gwiazdka na niebie, dźwięk dzwoneczków, sanie i czerwononosy renifer Rudolf. Czy Święty Mikołaj naprawdę istnieje?
SpodnieZobacz także:
Artykuły
(68)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.17)
Wiek: 31 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Kiedyś studentka Germanistyki z Dziennikarstwem i Kulturą medialną, jednak po zmianie kierunku... ekonomistka i zupełnie początkujący dziennikarz-amator :)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Beata Rymarz 16.12.2010 22:07
Panie Macieju, Święty Mikołaj również pomaga dzieciom poczuć magię świąt. Uważam, że nie ma potrzeby mówić im od razu, że Mikołaj nie istnieje. Wystarczy zgrabnie o nim opowiedzieć. Taka jest tradycja i takie jest moje zdanie, ale oczywiście nie każdy musi myśleć tak samo. Osobiście nie mam żalu do swoich rodziców, że pomagali mi uwierzyć w Gwiazdora ;) Myślę, że i moje dzieci z czasem zrozumieją, że to postać bajkowa :)
Maciej Kuchta 16.12.2010 18:08
Brak wiary dziecka w takie legendy jest objawem nadzwyczajnej dojrzałości intelektualnej. Sam nie byłbym w stanie wpajac umyślnie swoim dzieciom takich zabobonów. Zdaję sobie sprawę, że nie da się uniknąc u dzieci myślenia magicznego, lecz dlaczego je podsysac, jak zanika? Jeszcze brakuje do tego lekcji religii i czytania czasopism parapsychologicznych do snu i typowy przedstawiciel newagowej "kultury" gotowy (przesada zamierzona, lecz uważam, że konsekwencja w nauce racjonalnego myślenia jest podstawą prawidłowego wychowania).
Beata Rymarz 12.12.2010 21:48
To prawda Panie Piotrze. Już czas najwyższy, aby mój mąż szukał stroju Mikołaja :)
Piotr Wierzbicki 12.12.2010 21:41
Ile to razy musiałem przebierać się w Świętego Mikołaja?! Ale warto było! Tradycja przechodzi na pokolenia.
Beata Rymarz 10.12.2010 23:05
Ewo, ja też nadal wierzę i do mnie nadal przychodzi, nie tylko do moich dzieci ;)
Ewa Krzysiak 07.12.2010 18:25
Ja tam nadal wierzę w Świętego Mikołaja (tego z Miry- nie z Coca Coli), bo wiele razy dał dowód, na swoje istnienie. Zawsze przychodził :)
Beata Rymarz 07.12.2010 18:22
Panie Mariuszu, coś w tym jest. Mój syn chciał dziś zadzwonić do Mikołaja i zapytać gdzie te fajne puzzle kupił ;)
Beata Rymarz 07.12.2010 18:18
Pani Barbaro, jeżeli umiejętnie przekażemy dzieciom jak to z tym Mikołajem jest to później same odróżnią baśń od rzeczywistości :) Możemy delikatnie zasugerować, że to bajkowa postać :) A i tak przyznać trzeba, że każdy z nas miło wspomina oczekiwanie na Mikołaja. Taka jest właśnie magia świąt :)
BARBARA Romer Kukulska 07.12.2010 18:04
Ha! a moje dzieci , już dorosłe, uważają , że tak właśnie od razu uczy się dzieci oszustwa i okłamywania. bardzo były zawiedzione gdy odkryły , że to nie prawdziwy Mikołaj. i że to Tata podkłada prezenty pod choinką. uznały to za okłamywane. no i mieliśmy zgryza jak odpowiedzieć DLACZEGO oszukiwaliśmy je.
Mariusz Wójcik 07.12.2010 17:42
O wiele trudniejszym wydaje się przekonanie dziecka do wiary, że go nie ma...
Pokaż swój biust, a powiem ci, jaka jesteś
(odsłon: +398)