Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Dzieci i Młodzież > Jak pomóc dziecku uwierzyć w Świętego Mikołaja?

Pozycja materiału w rankingach:

61863 miejsce

Dział: Dzieci i Młodzież

Ocena: 11pkt

Oceń:

Jak pomóc dziecku uwierzyć w Świętego Mikołaja?


Pierwsza gwiazdka na niebie, dźwięk dzwoneczków, sanie i czerwononosy renifer Rudolf. Czy Święty Mikołaj naprawdę istnieje?

Z takim dylematem zawsze borykają się rodzice, kiedy dzieci pytają o co tak naprawdę chodzi z tym Świętym Mikołajem. Sami dobrze pamiętamy, że historia Świętego Mikołaja jest naszym najpiękniejszym wspomnieniem z dzieciństwa. Czekając na pierwszą gwiazdkę na niebie zawsze mieliśmy nadzieję, że przyłapiemy Mikołaja na gorącym uczynku. Zanim dzieci zaczną pytać o Świętego Mikołaja, przypomnijmy sobie, jak o nim opowiadali nasi rodzice.

Od czego zacząć?

Nie pozbawiajmy dzieci wiary w Świętego Mikołaja, aby zawsze mogły wracać do tych miłych wspomnień z dzieciństwa. Dzieci mają bogatą i żywą wyobraźnię, pomóżmy im ją jeszcze bardziej rozwinąć. Ich fantazje to wypełnienie luk między fragmentami rzeczywistości. Prawdziwego Mikołaja dziecko nigdy nie zobaczy, ale może go sobie animizować. Nasze pociechy będą uważnie go wypatrywać, jeżeli dokładnie opiszemy jak wygląda.

Kurtka

Jest czerwona z białym kożuszkiem. Mikołaj nosi ją zapiętą pod samą szyję, bo tam, skąd pochodzi jest bardzo zimno. Zapina się dużymi, białymi guzikami, a na rękawach ma białe mankiety.

Strój Świętego Mikołaja / Fot. Paul L/wikimedia commonsSpodnie

Również czerwone, zaciągnięte na wielki brzuch, bo każdy prawdziwy Święty Mikołaj to straszny łakomczuch.

Czapka

Oczywiście też czerwona, z pomponem na czubku i białym futerkiem

Pas i buty

Obydwa są czarne. Buty wysokie, a pas szeroki.

Włosy, broda i wąsy

Święty Mikołaj jest już staruszkiem więc jego włosy, broda i wąsy są długie i mają biało-srebrny kolor.
Wioska Świętego Mikołaja / Fot. Samuli Lintula/wikimedia commons Skarpeta świąteczna / Fot. GearedBull/Creative Commons
Beata Rymarz OFFline profil autora

Autor: Beata Rymarz

Napisz do autora

Artykuły (68) Galerie (7) Średnia ocen (4.17)

Wiek: 31 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Kiedyś studentka Germanistyki z Dziennikarstwem i Kulturą medialną, jednak po zmianie kierunku... ekonomistka i zupełnie początkujący dziennikarz-amator :)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 13

Sortuj komentarze:

Beata Rymarz 16.12.2010 22:07

Ocena: Ocena pozytywna 96 Ocena negatywna 110

Panie Macieju, Święty Mikołaj również pomaga dzieciom poczuć magię świąt. Uważam, że nie ma potrzeby mówić im od razu, że Mikołaj nie istnieje. Wystarczy zgrabnie o nim opowiedzieć. Taka jest tradycja i takie jest moje zdanie, ale oczywiście nie każdy musi myśleć tak samo. Osobiście nie mam żalu do swoich rodziców, że pomagali mi uwierzyć w Gwiazdora ;) Myślę, że i moje dzieci z czasem zrozumieją, że to postać bajkowa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej Kuchta 16.12.2010 18:08

Ocena: Ocena pozytywna 98 Ocena negatywna 113

Brak wiary dziecka w takie legendy jest objawem nadzwyczajnej dojrzałości intelektualnej. Sam nie byłbym w stanie wpajac umyślnie swoim dzieciom takich zabobonów. Zdaję sobie sprawę, że nie da się uniknąc u dzieci myślenia magicznego, lecz dlaczego je podsysac, jak zanika? Jeszcze brakuje do tego lekcji religii i czytania czasopism parapsychologicznych do snu i typowy przedstawiciel newagowej "kultury" gotowy (przesada zamierzona, lecz uważam, że konsekwencja w nauce racjonalnego myślenia jest podstawą prawidłowego wychowania).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Rymarz 12.12.2010 21:48

Ocena: Ocena pozytywna 110 Ocena negatywna 118

To prawda Panie Piotrze. Już czas najwyższy, aby mój mąż szukał stroju Mikołaja :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Wierzbicki 12.12.2010 21:41

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 134

Ile to razy musiałem przebierać się w Świętego Mikołaja?! Ale warto było! Tradycja przechodzi na pokolenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Rymarz 10.12.2010 23:05

Ocena: Ocena pozytywna 100 Ocena negatywna 119

Ewo, ja też nadal wierzę i do mnie nadal przychodzi, nie tylko do moich dzieci ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 07.12.2010 18:25

Ocena: Ocena pozytywna 108 Ocena negatywna 133

Ja tam nadal wierzę w Świętego Mikołaja (tego z Miry- nie z Coca Coli), bo wiele razy dał dowód, na swoje istnienie. Zawsze przychodził :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Rymarz 07.12.2010 18:22

Ocena: Ocena pozytywna 107 Ocena negatywna 120

Panie Mariuszu, coś w tym jest. Mój syn chciał dziś zadzwonić do Mikołaja i zapytać gdzie te fajne puzzle kupił ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Rymarz 07.12.2010 18:18

Ocena: Ocena pozytywna 96 Ocena negatywna 125

Pani Barbaro, jeżeli umiejętnie przekażemy dzieciom jak to z tym Mikołajem jest to później same odróżnią baśń od rzeczywistości :) Możemy delikatnie zasugerować, że to bajkowa postać :) A i tak przyznać trzeba, że każdy z nas miło wspomina oczekiwanie na Mikołaja. Taka jest właśnie magia świąt :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 07.12.2010 18:04

Ocena: Ocena pozytywna 108 Ocena negatywna 132

Ha! a moje dzieci , już dorosłe, uważają , że tak właśnie od razu uczy się dzieci oszustwa i okłamywania. bardzo były zawiedzione gdy odkryły , że to nie prawdziwy Mikołaj. i że to Tata podkłada prezenty pod choinką. uznały to za okłamywane. no i mieliśmy zgryza jak odpowiedzieć DLACZEGO oszukiwaliśmy je.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Wójcik 07.12.2010 17:42

Ocena: Ocena pozytywna 104 Ocena negatywna 131

O wiele trudniejszym wydaje się przekonanie dziecka do wiary, że go nie ma...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.