Facebook Google+ Twitter

Jak pozbyć się 820 miliardów, czyli sposób na dług

Powyższa kwota to dług Polski. Powstał w długim okresie czasu. Ale połowa tego zobowiązania urosła w okresie minionej kadencji Sejmu.

820 mld i sprawcy / Fot. Robert GrzeszczykJak wszyscy wiemy, długi trzeba płacić (nie tylko karciane). Szczególnie w systemie, który ściśle powiązał ekipy rządowe z ekipami finansowymi i bankami. I choć te ostatnie nie biorą formalnego udziału w wyborach, to w sposób nieformalny zawsze je wygrywają.

Zbudowano jednak system, który mruga zachęcająco do nas - szarych mieszkańców, czy też - jak to nazwał niegdyś Józef Wittlin - soli tej ziemi.
Mruga jaśniejszym światełkiem w ponurej - czarnej perspektywie. To jasne światełko, to mrugnięcie oczkiem, dojrzałem wczoraj na spacerze, gdy przez chmury błysnął na moment promień słońca. Padł na me lico a potem powędrował na biało-czerwoną elewację Stadionu Narodowego w budowie. Doznałem olśnienia. Z początku było to olśnienie dosłowne. Lecz w momencie zamieniło się w olśnienie odkrywcze.

Dług, który wisi nad nami, który zagraża naszym dzieciom i wnukom (całe szczęście, już najpewniej nie będziemy tego obserwowali z poziomu "plus" 1,75 m tylko raczej z poziomu -1,35 m) zaciągnęło przecież PAŃSTWO. Fakt ten rozbudził we mnie ogromne pokłady nadziei i wprowadził w stan niemal euforii. Pojawiła się bowiem iskierka nadziei.
To nie ja osobiście zadłużałem się. Również cała reszta "soli" nie zadłużała się osobiście. Ta "sól" tak właśnie twierdzi. Nie ma podstaw jej nie wierzyć.
Jasna, jak słoneczny promyk, prawda nasunęła mi w jednej chwili możliwe rozwiązanie. Podobne - z powodzeniem - jest wykorzystywane przez tzw. prawo upadłościowe. Zgodnie z nim istnieje możliwość podziału firmy oraz przypisania zadłużenia tylko do jednej jej części. Druga część firmy pozostaje tym sposobem uzdrowiona i funkcjonuje dalej bez zadłużenia.

Jeśli zapytamy się dowolnego - tak zwanego szarego obywatela polskiej ulicy, czy zalicza się do zdrowej części społeczeństwa, nie mającej związku z długami kraju, w którym żyje, to najczęściej usłyszymy odpowiedź twierdzącą. Wydaje się zatem właściwe, by ta nasza - zdrowa część - odcięła się w sposób jednoznaczny od pozostałej zdegenerowanej i zwyrodniałej, ale przecież zdecydowanie mniejszej części. W wyniku tego rozdziału, wraz z długami pozostanie tylko ta część, która je realnie wygenerowała. Oczywiście wraz z logo: Rzeczypospolita Polska. Niestety, inaczej się nie uda.
My, zdrowa część, sól tej ziemi, zarejestrujemy się pod nazwą POLSKA.
I od tego momentu nie pozwolimy więcej na jakiekolwiek zadłużanie, targowicę i głupie gadanie oraz takież działania. Będą u nas, w POLSCE, obowiązywały normalne, zrozumiałe prawa i zasady, będzie panował zdrowy rozsądek oraz prosta i czysta myśl. Całe krętactwo i "austriackie gadanie" wraz z kreatywną księgowością i reformą edukacji, "pieczątkami" oraz złym CO2 zamkniemy w zadaszonym, stadionowym pudle. Będziemy je utrzymywać i czasami przychodzić z dziećmi na mecze piłki, niekoniecznie nożnej. Ku przestrodze.

My zaś będziemy się cieszyć krótszym wiekiem emerytalnym, rosnącą demografią, armią w kraju, niereglamentowanymi systemami: opieki zdrowotnej, przedszkolami i żłobkami oraz pracą, niezależnym i zdrowym sądownictwem, zaufaniem do władz wybieranych przez nas samych a nie władz wskazywanych przez partyjnych oligarchów.

Gdy mrugnąłem, zorientowałem się, że ... lampka wciąż się świeci.

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Pragnę jednak zwrócić Ryszardzie, Twoją uwagę, że nie wszędzie błędy polityków traktowane są w sposób tylko polityczny. Są miejsca, gdzie za błędy niosące wymierne, negatywne skutki materialne ponoszą oni całkiem wymierne kary. Czy to nie napawa optymizmem? Czy to nie daje nadziei, że i nasza rzeczywistość może się odmienić. Że nieustające póki co "ACTA" staną się realnymi "ANTYACTAMI"?
Ale póki co całość jest "na luzie" :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To idealistyczne podejście jest tylko mrzonką. Marzyć, śnić i wyobrażać możemy. W warunkach współczesnych układów to tylko utopia. Chciałbym się mylić w tym swoim "ględzeniu".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.