Pozycja materiału w rankingach:
O przygodach pewnego kociaka, uratowanego z działek na początku października, pisałam jakiś czas temu i wydawać by się mogło, że sprawa jest zamknięta. Tymczasem okazuje się, że los dla Czekoladki nie był zbyt łaskawy. Sprawiła to jego "opiekunka". Opiekunka społeczna.
Koty o nietypowym umaszczeniu, a do takich z pewnością należy Czekoladka, mają zawsze większe szanse na dobrą adopcję. Ten kociak, znaleziony pod koniec września na jednej z łódzkich działek, ze względu na swoją urodę mógł trafić do dobrego domu i mieć odpowiedzialnych opiekunów. Tak się jednak nie stało. Na zaadoptowanie Czekoladki miała, między innymi, ochotę pewna pani - pracująca na co dzień w jednym z łódzkich ośrodków opieki społecznej. Zważywszy na fakt, że pani ta opiekuje się zawodowo ludźmi chorymi - wybór jej jako nowej opiekunki Czekoladki wydawał się być słuszny. Skoro bowiem kobieta ma serce dla ludzi potrzebujących pomocy, to i dla kota powinna mieć tego serca trochę.Zobacz także:
Artykuły
(185)
Galerie
(38)
Średnia ocen
(4.54)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Łazowska 12.01.2012 21:14
Kilka dni temu dostałam najnowszą wiadomość - co dzieje się z Czekoladką. O tym, że poprzednia jego "opiekunka" głodziła kota - świadczy teraz jego zachowanie w nowym domu. Kociak pałaszuje wszytko, co nadaje się do jedzenia, czyli np. - jak mi powiedziano - łazanki z kapustą, albo banany. Każdy właściciel kota wie, że koty takich "specjałów" do pyska nie biorą. Czekoladka jest w dalszym ciągu pod opieką weterynarzy, ponieważ systematyczne głodzenie kociaka przez poprzednią "opiekunkę" spowodowało osłabienie odporności immunologicznej i w następstwie - cały szereg chorób.
Ewa Łazowska 31.12.2011 17:31
Pani Lucyno: sprawa niejako rozwiązała się "sama". "Opiekunka" znalazła się na liście MOPS-u do zwolnienia.
Lucyna Ślaska 31.12.2011 14:20
Myśle, że ktoś powinien zainteresować się opieką sprawowaną przez tę "opiekunkę" nad podopiecznymi /ludżmi/
Wykazuje ewidentny brak predyspozycji do takiej funkcji.
Ewa Łazowska 30.12.2011 22:22
Alicjo, tak na dobrą sprawę nad losem Czekoladki czuwały jeszcze dwa anioły. Podopieczna tej "opiekunki", która chciała kota od baby wcześniej zabrać i pewna, świetna kobitka (nota bene lekarz pediatra), z którą wspólnie udaje się nam od czasu do czasu uratować jakiegoś kota.
Dziś o Czekoladce rozmawiałam z "moimi" weterynarzami. Potwierdzili, że kot był głodzony i osłabiony - co zaowocowało, niestety, nawrotem kociego kataru.
Alicja Zasławska 30.12.2011 19:36
Ewuniu , jam wredny babol dlatego mam cichą nadzieję,że los się srogo zemści na tej paniusi .
Nie wyobrażam sobie jak można się pastwić nad taką kruszynką . Całe szczęście,że kicia miała w Tobie anioła
stróża. Pozdrawiam A.
Ewa Łazowska 29.12.2011 12:41
Przed kilkoma minutami widziałam się z nową właścicielką Czekoladki. Oczywiście rozmawiałyśmy o kocie. Czekoladka, mimo nawrotu kociego kataru nieźle rozrabia, a za domownikami chodzi przy nodze jak wierny pies. :)
Jadwiga Kowalczyk 29.12.2011 11:52
Ewo - podejrzewam, że Pan Bóg dał człowiekowi rozum i wolna wolę po to, aby sobie człowiekiem wiecej głowy nie zawracać. Co widac - słychać - czuć na każdym kroku. Od psiego/kociego losu poczynając.
Nawet przypadki, którym niektórzy przypisują dobrotliwe tknięcie "palcem Bożym" , są pierwej dziełem zwykłego człowieka; tyle, że mądrzejszego i mającego nie tylko wolna, ale i dobrą wolę.
Ewa Łazowska 29.12.2011 10:37
@Oświecony, Pan Bóg dał też człowiekowi rozum, z którego nie wszyscy korzystają.
Jadwiga Ślawska Szalewicz 29.12.2011 08:49
szkoda słów, to nie jest opiekunka nikogo!
Tysiące ludzi na Manifestacji Wolnych Konopi - Fotorelacja
(odsłon: +1240)