Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Zwierzęta > Jak pozbyć się kota, czyli o pewnej opiekunce społecznej

Pozycja materiału w rankingach:

20198 miejsce

Dział: Zwierzęta

Ocena: 49pkt

Oceń:

Jak pozbyć się kota, czyli o pewnej opiekunce społecznej


O przygodach pewnego kociaka, uratowanego z działek na początku października, pisałam jakiś czas temu i wydawać by się mogło, że sprawa jest zamknięta. Tymczasem okazuje się, że los dla Czekoladki nie był zbyt łaskawy. Sprawiła to jego "opiekunka". Opiekunka społeczna.

Czekoladka w październikowym słońcu. / Fot. Zdjęcie pochodzi z zasobów autorki artykułu Koty o nietypowym umaszczeniu, a do takich z pewnością należy Czekoladka, mają zawsze większe szanse na dobrą adopcję. Ten kociak, znaleziony pod koniec września na jednej z łódzkich działek, ze względu na swoją urodę mógł trafić do dobrego domu i mieć odpowiedzialnych opiekunów. Tak się jednak nie stało. Na zaadoptowanie Czekoladki miała, między innymi, ochotę pewna pani - pracująca na co dzień w jednym z łódzkich ośrodków opieki społecznej. Zważywszy na fakt, że pani ta opiekuje się zawodowo ludźmi chorymi - wybór jej jako nowej opiekunki Czekoladki wydawał się być słuszny. Skoro bowiem kobieta ma serce dla ludzi potrzebujących pomocy, to i dla kota powinna mieć tego serca trochę.

Czytaj także: Koty won z działek

Czekoladka zamieszkał u opiekunki społecznej i nic nie wskazywało na to, że opcja ta była najgorszą z możliwych. A jednak... Jakieś dwa tygodnie temu zostałam powiadomiona telefonicznie, że opiekunka społeczna, u której kot zamieszkał, wyrzuci go na ulicę, a w najlepszym przypadku zawiezie go do schroniska, jeśli Czekoladka nie zostanie od niej natychmiast zabrany. O konkretnych powodach takiej decyzji owej opiekunki społecznej dowiedziałam z rozmowy telefonicznej z tą panią, a były one takie:
a) kota trzeba karmić, a pani na taki luksus nie może sobie pozwolić;
b) kot jest szkodnikiem, ponieważ zrzucił jej ze stołu szklany przedmiot;
c) z kotem trzeba od czasu do czasu chodzić do weterynarza, a pani nie ma pieniędzy nawet na własne leczenie.

Wobec takiego dictum dalsza moja rozmowa z "opiekunką" kota była bezprzedmiotowa. Kot jeszcze tego samego dnia została od pani zabrany. Zabrany w opłakanym stanie. Był bardzo chudy, słaby i wycieńczony. Widocznie paniusia ewidentnie stosowała się do punktu a) powyższej wyliczanki i Czekoladki po prostu nie karmiła - licząc zapewne na to, że kot i tak padnie z głodu i problem sam się rozwiąże.
Czekoladka w rękach autorki artykułu / Fot. Zdjęcie pochodzi z zasobów autorki artykułu
Ewa Łazowska ONline profil autora

Autor: Ewa Łazowska

Napisz do autora

Artykuły (185) Galerie (38) Średnia ocen (4.54)

Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska

O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 21

Sortuj komentarze:

Ewa Łazowska 12.01.2012 21:14

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 2

Kilka dni temu dostałam najnowszą wiadomość - co dzieje się z Czekoladką. O tym, że poprzednia jego "opiekunka" głodziła kota - świadczy teraz jego zachowanie w nowym domu. Kociak pałaszuje wszytko, co nadaje się do jedzenia, czyli np. - jak mi powiedziano - łazanki z kapustą, albo banany. Każdy właściciel kota wie, że koty takich "specjałów" do pyska nie biorą. Czekoladka jest w dalszym ciągu pod opieką weterynarzy, ponieważ systematyczne głodzenie kociaka przez poprzednią "opiekunkę" spowodowało osłabienie odporności immunologicznej i w następstwie - cały szereg chorób.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 31.12.2011 17:31

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 3

Pani Lucyno: sprawa niejako rozwiązała się "sama". "Opiekunka" znalazła się na liście MOPS-u do zwolnienia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lucyna Ślaska 31.12.2011 14:20

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 3

Myśle, że ktoś powinien zainteresować się opieką sprawowaną przez tę "opiekunkę" nad podopiecznymi /ludżmi/
Wykazuje ewidentny brak predyspozycji do takiej funkcji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 30.12.2011 22:22

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 2

Alicjo, tak na dobrą sprawę nad losem Czekoladki czuwały jeszcze dwa anioły. Podopieczna tej "opiekunki", która chciała kota od baby wcześniej zabrać i pewna, świetna kobitka (nota bene lekarz pediatra), z którą wspólnie udaje się nam od czasu do czasu uratować jakiegoś kota.
Dziś o Czekoladce rozmawiałam z "moimi" weterynarzami. Potwierdzili, że kot był głodzony i osłabiony - co zaowocowało, niestety, nawrotem kociego kataru.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Alicja Zasławska

Alicja Zasławska 30.12.2011 19:36

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 3

Ewuniu , jam wredny babol dlatego mam cichą nadzieję,że los się srogo zemści na tej paniusi .

Nie wyobrażam sobie jak można się pastwić nad taką kruszynką . Całe szczęście,że kicia miała w Tobie anioła

stróża. Pozdrawiam A.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 29.12.2011 12:41

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 6

Przed kilkoma minutami widziałam się z nową właścicielką Czekoladki. Oczywiście rozmawiałyśmy o kocie. Czekoladka, mimo nawrotu kociego kataru nieźle rozrabia, a za domownikami chodzi przy nodze jak wierny pies. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 29.12.2011 11:52

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 5

Ewo - podejrzewam, że Pan Bóg dał człowiekowi rozum i wolna wolę po to, aby sobie człowiekiem wiecej głowy nie zawracać. Co widac - słychać - czuć na każdym kroku. Od psiego/kociego losu poczynając.
Nawet przypadki, którym niektórzy przypisują dobrotliwe tknięcie "palcem Bożym" , są pierwej dziełem zwykłego człowieka; tyle, że mądrzejszego i mającego nie tylko wolna, ale i dobrą wolę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 29.12.2011 10:37

Ocena: Ocena pozytywna 5 Ocena negatywna 6

@Oświecony, Pan Bóg dał też człowiekowi rozum, z którego nie wszyscy korzystają.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oświecony

Oświecony 29.12.2011 10:30

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 6

Bóg dał człowiekowi wolną wolę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jadwiga Ślawska Szalewicz

Jadwiga Ślawska Szalewicz 29.12.2011 08:49

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 3

szkoda słów, to nie jest opiekunka nikogo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.