Facebook Google+ Twitter

Jak "prawie ksiądz" fortuny chciał się dorobić

Wczoraj Komenda Główna Policji poinformowała o zatrzymaniu w Ząbkowicach Śląskich 35-letniego mężczyzny, który podając się za członka seminarium duchownego, kradł i wyłudzał pieniądze.

 / Fot. http://pixabay.com/en/church-man-silhouette-cartoon-free-36354/Utrzymywał, że niebawem zostanie księdzem, czasem podawał się za studenta teologii, czasem za wykładowcę seminarium duchownego. Poznanym ludziom opowiadał, że zarówno on, jak i jego rodzina są ciężko chorzy, zaś ich sytuacja materialna nie pozwala na skuteczne leczenie. Wzruszeni słuchacze pożyczali mu pieniądze, których ten nigdy nie oddawał.

Do uwiarygodnienia swojej historii używał książek i obrazków religijnych, drogiego, ręcznie tkanego ornatu, tysięcy komunikantów i wina mszalnego. Przedmioty te zamawiał w hurtownii z dewocjonaliami, polecając wystawienie faktury na seminarium, a nawet... jednego z kardynałów.

W mieszkaniu zatrzymanego znaleziono łącznie 20 000 komunikantów. / Fot. Komenda Wojewódzka Policji we WrocławiuTo nie jedyne przestępstwo, za które 35-latek odpowie. Okazało się, żę mężczyzna dotatkowo dopuścił się wyłudzeń kredytów w bankach (posługując się nieaktualną umową o pracę), a także... ukradł torebkę swojej ciotki, na której dokumenty również pobierał pożyczki.

Jak podaje Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu, mężczyzna za swoje "posługi" będzie odpowiadał przed sądem, a za oszustwa, kradzież, poświadczenia nieprawdy i wyłudzenia grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.