Facebook Google+ Twitter

Jak przygotować się do matury i... nie zwariować?

Pisemny egzamin z języka polskiego, obcego i matematyki, a do tego ustne matury. Jak nie zwariować i przy okazji poczynić dobre i skuteczne działania, aby jakoś przeżyć ten rok pełen nauki? Oto kilka subiektywnych porad.

 / Fot. Dariusz OkońEgzamin maturalny jest pierwszym poważnym sprawdzianem dla młodego człowieka, który wkracza w dorosłe życie. Ostatnia klasa liceum lub technikum jest wypełniona egzaminami, sprawdzianami, powtórzeniami i przygotowaniami, aby osiągnąć swój cel: jak najlepiej zdać maturę i dostać się na wymarzone studia. Przed uczniami trudny rok i aby nie zwariować, należy racjonalnie podejść do przygotowań. Proponuję kilka subiektywnych porad, które bez wątpienia choć trochę pomogą w "ogarnięciu" tego wszystkiego.

1. Po pierwsze - nie wpadać w panikę! Rok czasu to bardzo dużo, aby powtórzyć większość (jeśli nie całość) materiału i nauczyć się wielu nowych rzeczy. Systematyczność i odpowiednie zaplanowanie czasu na naukę i rozrywkę (tak, na rozrywkę też się znajdzie czas!) to już zapowiedź przyszłego sukcesu. Nie będzie łatwo, ale wszystko w myśl powiedzenia: "nic, co ludzkie, nie jest mi obce". Skoro udało się już wielu przed Tobą zdać maturę, to może nie wszystko stracone?

2. Repetytoria i ćwiczenia. Zgromadź w ciągu kilku dni te materiały, które będą Ci towarzyszyły przez najbliższe tygodnie. Nie muszą to od razu być książki, które mają być już tymi "aż do końca". Materiały powinno się wymieniać, konfrontować, porównywać, aby mieć stosik tych najważniejszych, z którymi będziemy spędzać większość czasu poświęcanego na przygotowania. Warto nie porywać się od razu z motyką na słońce i rzucać na całą stertę książek, ale przeglądać po kilka repetytoriów do danego przedmiotu i badać je pod kątem treści.

Jeśli ktoś jest dobry z języka polskiego i posiada dużą wiedzę, ale pragnie sobie ją odświeżyć, na pewno powinien wybrać taką książkę, gdzie dane zagadnienia są jedynie zarysowane (choć i tak lepiej dmuchać na zimne i powtarzać wszystko jak leci). Przede wszystkim dana pozycja musi być tak opracowana, aby uczyło nam się z niej dobrze, a język był zrozumiały dla odbiorcy. Książek należy przejrzeć wiele, ale wybór tych odpowiednich to już połowa sukcesu. Dobrze też nie mieć tylko jednej książki do danego przedmiotu, a kilka (jednak też nie za dużo, aby całego czasu nie spędzać nad matematyką, gdy zaniedbanie języka obcego, czy też epok literackich woła o pomstę do nieba).

Posiadanie 1-2 książek "przewodnich" i kilku uzupełniających (które wymieniamy po przerobieniu poprzednich) załatwi sprawę. Nie wolno się bać zmieniać repetytoriów, ale trzeba wybierać te lepsze, a odrzucać gorsze. Ostatecznie mamy się nauczyć z nich do matury, a nie jedynie czytać.

Skąd wziąć pomoce naukowe? Najprostsze rozwiązanie to sklep, księgarnia lub aukcje internetowe. Można jednak wypożyczyć coś na rok z biblioteki szkolnej lub tej publicznej, popytać się starszych kolegów i rodzeństwa,
albo poprosić nauczyciela o jakieś materiały (nawet do kserowania). Każdy sposób jest dobry.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Igrekx
  • Igrekx
  • 04.09.2012 18:02

@1005
W maju kolejne matury :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
1005
  • 1005
  • 04.09.2012 10:29

Czas matur dawno minął :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.