Facebook Google+ Twitter

Jak przywracać pamięć historyczną?

Świadomość historyczna Polaków, a zwłaszcza młodego pokolenia, jest znikoma. Prawie jedna trzecia absolwentów szkół średnich nie lubi historii. A wielu dorosłych Polaków jej po prostu nie zna, a jej znajomość daje nam poczucie wartości.

Profesor Leszek Kołakowski, szukając odpowiedzi na pytanie: jak uczyć historii, napisał: "Potrzebne nam jest nauczanie historii, w którym młodzi ludzie będą uczyć się rozumienia, kim są, kim oni sami są jako dziedzice przeszłości zarówno chwalebnej, jak i nikczemnej".

Historia to trudny metodycznie przedmiot. Wiele czynników wpływa na poziom wiedzy ucznia, ale najważniejszy jest nauczyciel. To on wybiera podręcznik , to on dokonuje selekcji treści , to on wyszukuje taką metodę, która inspiruje ucznia do krytycznego myślenia, do samodzielnej oceny faktów. Dokonując selekcji treści tak, aby była zgodna z możliwościami poznawczymi uczniów, daje uczniowi możliwość zainteresowania się tym przedmiotem i chęci jego zgłębienia.

"Historia jest nauczycielką życia"

Polacy słabo znają swoją historię, reagują na nią rocznicowo. Jednak każda rocznica obchodzona uroczyście to przywracanie pamięci. Przez lata zaniedbaliśmy naszą interpretację własnej historii i dlatego zbiorowa pamięć o tym co było, jest ułomna. Chociaż często bywa tak, że historia daje obraz niepełny, ulegający politycznym fluktuacjom. Jest też czasami niepoznawalna.

Znajomość własnych dziejów daje poczucie przynależności do ludzi i państwa. Daje poczucie dumy z przeszłości, z faktów, wydarzeń , postaci. Mamy bardzo bogatą historię i trzeba to wykorzystać do umocnienia naszej pozycji w Europie. Profesor Wojciech Roszkowski powiedział - "Przegraliśmy bitwę o pamięć". Musimy więc tę pamięć przywrócić. A są po temu obecnie sprzyjające warunki.

Rząd i politycy PO mają wyczucie wagi historii w życiu społecznym. W przyszłym roku mamy dwie ważne rocznice: 70. rocznica wybuchu II wojny światowej i 20. rocznica obalenia komunizmu i powstania nowej politycznej wolności Polski. Rocznica wybuchu wojny to okazja do wskrzeszenia pamięci o tych z Westerplatte, Katynia, getta czy Powstania Warszawskiego. To okazja, aby powiedzieć młodym Europejczykom, że 1 września to początek kampanii niemieckiej na ziemiach polskich. Nikt już nie chce tego pamiętać, jak nie pamiętają, że mimo antyhitlerowskiej koalicji, Polska upadała sama. Będzie to też okazja na przypomnienie, że Niemcy budowali na naszych ziemiach obozy koncentracyjne, aby nikt nie odważył się pisać o "polskich obozach koncentracyjnych".

Wykorzystując wiedzę historyczną, nie pozwolimy na to, aby w dniu Święta Niepodległości, część śląskich działaczy protestowało przeciwko tym obchodom rocznicowym. Bo ta część Polski przed wojną należała do Niemiec. Każde z państw ma własną interpretacje faktów, w których nie ma miejsca np: na Westerplatte, na inne wydarzenia wojenne związane z Polska i Polakami. Dlatego nie możemy pozwolić na ograniczanie roli naszego państwa w tragicznych czasach wojny. To samo dotyczy losów Polaków pod polityczną okupacją byłego ZSRR. Rok 1989 to ważna data. Mówmy o zsyłkach, masowych grobach polskich żołnierzy, o ekonomicznej eksploatacji ziem polskich przez radzieckie władze. Wszystkie rocznice mają ogromną wartość edukacyjną , ale te są dla nas Polaków szczególne.

Na podstawie naszej historii możemy pokazać czym była II wojna światowa, czym dla Polaków była okupacja radziecka. Mamy okazję zainteresować Europę naszą interpretacją faktów. By nie tylko Europa, ale i Polacy wiedzieli co wydarzyło się w 1918, 1939 roku. Przywracajmy pamięć tworząc muzea. Nikt nie zaprzeczy, że są one ogromną skarbnicą wiedzy. W Muzeum Powstania Warszawskiego historia jest tak realna, że nikt nie ma wątpliwości, że tak było naprawdę. Projekt powstania muzeum w Gdańsku jest godny uwagi, chociaż miejsce nie jest najlepsze "na symbol przedwojennej niepodległości". I nie ma tu znaczenia czy formowanie ekspozycji będzie problemowe czy chronologiczne. Ważne jest to, że pokażemy naszą i "ich" historię bez kompleksów i uniżoności.

Ogromną role w historycznym edukowaniu społeczeństwa ma IPN. Opierając się na źródłach, analizach , porównaniach przybliżają nam historię najtrudniejszą, bo najnowszą. Nie kneblujmy historyków, nie obalajmy mitów i nie odzierajmy się z historii. I warto pamiętać słowa"- Bo przecież pamięć, a historia to nie to samo".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (47):

Sortuj komentarze:

Tak, w badaniach nad przeszłością musi dominować przede wszystkim prawda, ale nie chęć zemsty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak przywracac prawde historyczna?Mniej wasni,wiecej tolerancji,nieskazitelnie czystej pamieci i prawdy, a mniej pamietliwosci i zaklamania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirek, wiedziałam o tym już wcześniej stąd taki mój tekst. Cieszę się, że chociaż część czytelników mnie zrozumiała. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielki plus. Nalezy przeciwstawić sie zakłamywaniu Historii pod egida Niemiec i EU.

"Była potęga militarna Prus i Rosji, ale nie było zaborów. Polska walczyła z Niemcami tylko do października 1939 roku, nie było Armii Krajowej ani Powstania Warszawskiego. A upadek systemu komunistycznego zaczął się w Berlinie. To nie fragment antypolskiej broszury, lecz założenia Domu Historii Europejskiej, które przygotował Parlament Europejski.
Serwis internetowy tvp.info dotarł do dokumentu koncepcyjnego instytucji, która ma być wspólnym dla całej Unii Europejskiej muzeum historii Europy. Opracowała go grupa dziewięciu historyków, na której czele stał Niemiec prof. Hans Walter Heter. Decyzja o powołaniu muzeum zapadnie w grudniu. Ciągle nie wiadomo, gdzie placówka ma mieć swoją siedzibę, ale założenie jest takie, że ma to być jeden z centralnych krajów Unii. " czytaj wiecej>
http://pitulandia.salon24.pl/104451,index.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wieniu, masz rację, pisząc , że masz dość ludzi , którzy z historii biorą nienawiść, grzebią w niej by siać wrogość i jątrzyć. Historia ma nas uczyć porozumienia, a nie nastawiać do siebie negatywnie. Wszystkie konflikty powstawały z braku wyrozumiałości i wyjaśnienia pokojowego nieprozumień. Dziś możemy sobie pozwolić na wyrozumiałość, zrozumienie, dbając jednak o zgodność faktów historycznych, gdyż na ich straży powinniśmy wszyscy stać.
O ile pamiętam to głos pewnej przysięgi brzamiał,
"Odpowiadać będę przed Bogiem i Historią"
Niestety historia to historycy , ludzie, a oceny i interpertacje historyków są subiektywne , rzadko obiektywne. O czym mieliśmy okazję sie nie raz przekonać.
Pamiętać fakty trzeba koniecznie.
pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam, od kilku godzin czytam wypowiedzi wielu ludzi na temat historii , pamięci historycznej i doszłam do podobnych wniosków. To prawda, że ludzie mają dziwną naturę. Lubią przekręcać, przeinaczyć, interpretować fakt oczywisty dla swoich celów.Powiem Ci, że mam dość tej historii, tych ludzi ziejących nienawiścią. Może rzeczywiście nie warto grzebać w przeszłości? Może nie warto utrwalać pamięć?

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Pięknie napisany tekst, który nasunął mi następującą refleksję.
Największym nieszczęściem historii jest to, że nie istnieje bez przekazu. Wystarczy oczyścić pamięć oraz zniszczyć wszelkie materialne ślady historii (lub pozbawić ludzi dostępu do nich), aby przeszłość objawiła się jako jałowy step, na którego polu nie wyrośnie nic. I bicie w dzwony nic tu nie pomoże, gdyż Człowiek, aby rósł wysoko i skrzydła rozwijał należycie, potrzebuje gleby żyznej, bogatej we wszelkie szlachetne składniki. Z niej będzie czerpał siłę i inspirację do działania, na niej postawi swój dom i na niej wyda zdrowe potomstwo. Taka jest naturalna kolej rzeczy.
Jednak w obrazie świata łatwo dostrzec wielką słabość. Wynika ona z ludzkiej natury. Bo człowiek potrafi wszystko przekręcić, wszystko zmanipulować i przeinaczyć, jakby Mu nie wystarczało to, że życie zawsze pisze historię prawdziwą, taką jaką ona jest, a nie taką jaką On chciałby ją widzieć. Dlatego w niektórych politycznych głowach pokusa powstaje wielka, aby historia zabrzmiała fałszywie, jakby była grana na rozstrojonym instrumencie, a nie na szlachetnym stradivariusie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny, potrzebny tekst

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

archie- "Odkrywanie historii przez miejsca" - to jest sens historii: miejsce i czas.
Grażynko, a ja dzięki wagarom poznałam historię "zastygłą" w kamienicach ul.Długiej w Gdańsku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzisiaj młodzi nauczyciele mają wielką swobodę i mogą zrobić bardzo dużo dla szkoły i uczniów. Obojętnie czyja to była propozycja , jak uczyłam w szkole to z uczniami wędrowałam po Polsce, pokazując im miejsca , które warto zapamiętać. Kiedyś specjalnie pojechałam do Rzymu , żeby zobaczyć to o czym mówiłam uczniom, żeby być bardziej wiarygodnym nauczycielem.
Steniu, przymierzałam się do tego tematu i obiecuje , że przy odrobinie czasu spróbuję coś napisać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.