Pozycja materiału w rankingach:

Czy gaz łupkowy jest rozwiązaniem polskich wyzwań energetycznych? Czy w pędzie rozdawania koncesji wielkim firmom naftowym nie przeoczamy bądź też świadomie zatajamy poważnych zagrożeń z jakim łączy się jego wydobycie?
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Ania 25.02.2012 16:44
UMTSNO - no i właśnie może będą mądrzy ludzie co docenią środowisko.
umtsno 25.02.2012 15:51
W gminach zaczynają organizować referenda lokalne na wniosek mieszkańców z celem wyrzucenia firm obcych ze swojej ziemi. O referendach lokalnych: http://idb.nowyekran.pl/post/50412,atomowa-bron-referendum
Rozwiązaniem jest referendum lokalne na wniosek mieszkańców z pytaniem "CZY ZGADZASZ SIĘ NA PRZEPROWADZANIE BADAŃ POSZUKIWAWCZYCH NA TERENIE GMINY"
Takie pytanie, gdyż jak oficjalnie potwierdzą złoża to będą wywłaszczać patrz petycja przeciwko nowej ustawie PROTEST PRZECIW USTAWIE NOWE PRAWO GEOLOGICZNE I GÓRNICZE
http://www.petycjeonline.com/protes_przeciw_ustawie_nowe_prawo_geologiczne_i_gornicze
Halina 25.02.2012 13:34
Pani Dagmaro - ma Pani moje poparcie i wilu ludzi
Halina 25.02.2012 11:04
Podoba mi się ,że ludzie zaczynają się interesować tego rodzaju zagadnieniami.Czytałam też dzisiaj artykuł poruszający także to zagadnienie
"Skutki współczesnej polityki....." z dn. 21.02.2012 Proponuje przeczytać i wyrazić swoje odczucie w swoim komentarzu do tego artykułu.
Bogdan 24.02.2012 18:45
Nonan - a może należy napisać coś od Siebie i na temat ochrony środowiska
ninan 24.02.2012 15:46
~nonan2012-02-24 15:42
Kończy się energetyczna dominacja Rosji na świecie. Jej potędze zagrożą kraje, które mają swoje złoża łupkowe - m.in. Stany Zjednoczone, Australia czy Mozambik.
Najbliższe lata mogą się stać złotą epoką gazu ziemnego. Takie sformułowanie pojawia się w wydanym właśnie raporcie Międzynarodowej Agencji Energetycznej. Kolejne dekady przeorają też mapę gazowych potęg. Pojawią się na niej nowi producenci eksploatujący złoża łupkowe. Takie państwa, jak Australia, Chiny, Kanada czy Mozambik mogą rzucić wyzwanie starym mocarstwom, w tym Rosji.
Najwięcej zyskają ci producenci, którzy na czas stworzą infrastrukturę skraplającą surowiec do formy LNG. Australia buduje obecnie cztery takie terminale o łącznym przerobie 49,1 mld m sześc. rocznie. Razem z już istniejącą infrastrukturą eksportowe możliwości Australii wzrosną więc do 70 mld m sześc., co da jej drugie po Katarze miejsce na świecie pod względem sprzedaży gazu w postaci skroplonej.
Własne terminale LNG budują też państwa afrykańskie. Algieria i Angola są najpoważniejszymi kandydatami na nowych dostawców LNG dla Europy – czytamy w cytowanej przez „The Wall Street Journal” analizie Deutsche Banku. W połowie dekady europejski kierunek obiorą też statki płynące z portów nad Zatoką Meksykańską. Unia Europejska stanie się bowiem cennym kąskiem; zdaniem MAE wydobycie gazu w UE spadnie do 2035 r. prawie o 2/3, podczas gdy konsumpcja wzrośnie o 20 proc. Co do wydobycia gazu z łupków w Europie MAE zachowuje pewien sceptycyzm. Polska, pisze agencja, by zaistnieć w świecie gazowych gigantów, musi pokonać wiele barier technicznych, środowiskowych i regulacyjnych.
Dane przedstawione przez MAE jaskrawo różnią się od prognoz środowisk ekologicznych, które od lat sugerują, że zbliża się moment wyczerpania zapasów surowców energetycznych. Od 1975 r. udowodnione rezerwy gazu stale rosną, co więcej – w każdym roku więcej gazu się odkrywa, niż wydobywa. W niektórych latach (1984, 1987, 1989 i 2001) nowo udowodnione złoża zawierały więcej niż 400 proc. rocznej produkcji.
Dodatkowo opracowanie przez Amerykanów technologii wydobycia gazu z łupków ujawniło nowych graczy branży energetycznej. Stany Zjednoczone w krótkim czasie z czołowego importera stały się wielkim eksporterem gazu ziemnego. Pola niekonwencjonalnego gazu Marcellus w stanie Nowy Jork i w Haynesville na pograniczu Arkansas, Luizjany i Teksasu już dziś są odpowiednio na trzecim i piątym miejscu pod względem ilości surowca.
Pomiędzy nimi jest rosyjskie pole Uriengojskoje. Rosja pozostanie największym producentem gazu, ale zasadniczo zmniejszy się jej udział. Z prognoz MAE wynika, że do 2035 r. wydobycie nad Wołgą będzie rosło średnio o 1,1 proc. rocznie, podczas gdy w Turkmenistanie o 2,4 proc., Iranie o 2,9 proc., Australii o 4,7 proc., Chinach i Nigerii o 5 proc., a Indiach aż o 5,5 proc. w skali roku. Tym samym udział Rosjan w światowym wydobyciu gazu spadnie z 20,9 proc. w 2008 r. do 17,2 proc. w 2035 r.
autor Michał Potocki
Bogdan 24.02.2012 14:50
Brak jest autora tego artykulu,który cytuje nonan,albo zapomniał go nonan podać.
nonan 24.02.2012 14:28
Ten artykuł jest napisany na zamówienie polityczne.Rosji albo Niemiec.
Proponuje to przeczytać
Kończy się energetyczna dominacja Rosji na świecie. Jej potędze zagrożą kraje, które mają swoje złoża łupkowe - m.in. Stany Zjednoczone, Australia czy Mozambik.
Najbliższe lata mogą się stać złotą epoką gazu ziemnego. Takie sformułowanie pojawia się w wydanym właśnie raporcie Międzynarodowej Agencji Energetycznej. Kolejne dekady przeorają też mapę gazowych potęg. Pojawią się na niej nowi producenci eksploatujący złoża łupkowe. Takie państwa, jak Australia, Chiny, Kanada czy Mozambik mogą rzucić wyzwanie starym mocarstwom, w tym Rosji.
Najwięcej zyskają ci producenci, którzy na czas stworzą infrastrukturę skraplającą surowiec do formy LNG. Australia buduje obecnie cztery takie terminale o łącznym przerobie 49,1 mld m sześc. rocznie. Razem z już istniejącą infrastrukturą eksportowe możliwości Australii wzrosną więc do 70 mld m sześc., co da jej drugie po Katarze miejsce na świecie pod względem sprzedaży gazu w postaci skroplonej.
Własne terminale LNG budują też państwa afrykańskie. Algieria i Angola są najpoważniejszymi kandydatami na nowych dostawców LNG dla Europy – czytamy w cytowanej przez „The Wall Street Journal” analizie Deutsche Banku. W połowie dekady europejski kierunek obiorą też statki płynące z portów nad Zatoką Meksykańską. Unia Europejska stanie się bowiem cennym kąskiem; zdaniem MAE wydobycie gazu w UE spadnie do 2035 r. prawie o 2/3, podczas gdy konsumpcja wzrośnie o 20 proc. Co do wydobycia gazu z łupków w Europie MAE zachowuje pewien sceptycyzm. Polska, pisze agencja, by zaistnieć w świecie gazowych gigantów, musi pokonać wiele barier technicznych, środowiskowych i regulacyjnych.
Dane przedstawione przez MAE jaskrawo różnią się od prognoz środowisk ekologicznych, które od lat sugerują, że zbliża się moment wyczerpania zapasów surowców energetycznych. Od 1975 r. udowodnione rezerwy gazu stale rosną, co więcej – w każdym roku więcej gazu się odkrywa, niż wydobywa. W niektórych latach (1984, 1987, 1989 i 2001) nowo udowodnione złoża zawierały więcej niż 400 proc. rocznej produkcji.
Dodatkowo opracowanie przez Amerykanów technologii wydobycia gazu z łupków ujawniło nowych graczy branży energetycznej. Stany Zjednoczone w krótkim czasie z czołowego importera stały się wielkim eksporterem gazu ziemnego. Pola niekonwencjonalnego gazu Marcellus w stanie Nowy Jork i w Haynesville na pograniczu Arkansas, Luizjany i Teksasu już dziś są odpowiednio na trzecim i piątym miejscu pod względem ilości surowca.
Pomiędzy nimi jest rosyjskie pole Uriengojskoje. Rosja pozostanie największym producentem gazu, ale zasadniczo zmniejszy się jej udział. Z prognoz MAE wynika, że do 2035 r. wydobycie nad Wołgą będzie rosło średnio o 1,1 proc. rocznie, podczas gdy w Turkmenistanie o 2,4 proc., Iranie o 2,9 proc., Australii o 4,7 proc., Chinach i Nigerii o 5 proc., a Indiach aż o 5,5 proc. w skali roku. Tym samym udział Rosjan w światowym wydobyciu gazu spadnie z 20,9 proc. w 2008 r. do 17,2 proc. w 2035 r.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +214)