Facebook Google+ Twitter

Jak robić, żeby zrobić i się nie narobić

Książka Janiny Wieczerskiej "Poradnik dla leni, czyli jak robić, żeby zrobić i sie nie narobić" to zbiór krótkich felietonów, które ukazywały się pierwotnie w "Dzienniku Bałtyckim". Jest to lektura dla tych, którzy nie radzą sobie z własnym lenistwem.

Skan okładki książki. / Fot. Małgorzata MichnowiczGdy znalazłam tą pozycję gdzieś w zakamarkach mojej biblioteczki, pomyślałam sobie, że to chyba jakiś znak dla mnie, bo ostatnio słowa Tuwima "Na kanapie siedzi leń, nic nie robi cały dzień", idealnie do mnie pasują. Ogarnęło mnie tak potworne lenistwo, że z totalnego pracoholika, nagle stałam sie "nicnierobikiem". I co gorsza nie umiem się z tego uwolnić i zaczyna mi to doskwierać bardziej, niż zbyt napięty harmonogram dnia. Więc gdy zobaczyłam tą książkę, z nadzieją zaczęłam ją czytać, bo a "nóż widelec" mi to pomoże.

Już na samym początku autorka mówi: "W każdym z nas tkwi kawał lenia i powiedziałabym:"a niech sobie tkwi", gdyby nie to, że ten łobuz, zamiast nam uprzyjemniać życie, odciągając od bezustannej harówki, potrafi przysporzyć kłopotów, zmartwień, paradoksalnie także - dodatkowej roboty, a nawet cierpienia. I to w stopniu nawet większym niż pedantyczna obowiązkowość, maniacka pracowitość itp." Na te słowa ucieszyłam się, bo pomyślałam, że to o mnie i dlatego, z jeszcze większa radością, zagłębiłam się w książkę.

Autorka w zabawny sposób pokazuje jak codzienne czynności, mogą doprowadzić do tego, że nie jesteśmy w stanie sobie poradzić z napadającym na nas, z każdej strony lenistwem. Podaje kilka przykładów radzenia sobie ze sprawami, które odkładane na lepszy dzień, miesiąc, rok, stają się, niechcianym i dręczącym przymusem. W książce, możemy też znaleźć kilka porad dla pracoholików i perfekcjonistów, bo według autorki "radykalny perfekcjonizm, może łatwo doprowadzić do tego, że nie zrobimy w ogóle nic."

Tak na prawdę pozycja ta, jest również swego rodzaju "rozgrzeszeniem" z nic nie robienia, bo "jeśli ogarnia nas nieprzezwyciężalne lenistwo - poddajmy mu się i uwierzmy, że czas to najlepszy lekarz." Wiadomo przecież, że w końcu dopadnie nas nuda, a ona jest bardzo pomocna przy próżniactwie. Książka zachęciła mnie do pracy, udowodnił, że moje "nibylenistwo" wynika z niezorganizowania, a nie typowego lenistwa. Pokazała również, że nudne prace dlatego są nudne, bo wykonujemy je solo, a przecież często pomoc drugiej osoby, bywa dla nas zbawienna.

Pozycja ta jest dla tych wszystkich, którym lenistwo spędza sen z powiek, a mimo to nic nie mogą zrobić. Książka napawa optymizmem i daje wytchnienie w myśleniu o sobie najgorszych rzeczy. Po tej lekturze nasze sumienie zostanie uspokojone. Gorąco polecam ten poradnik wszystkim leniuchom!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Boski stan nieróbstwa z czasem rzeczywiście zaczyna przysparzać problemów.
Bardzo fajny temat. plus :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Boski stan nieróbstwa z czasem rzeczywiście zaczyna przysparzać problemów.
Bardzo fajny temat. plus :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

oczywiście Bartku mój najlepsiejszy kolego z grupy :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gosiu jak możesz przynieś mi do szkoły tę książkę:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Książka akurat dla mnie :)
(+) oczywiście

Komentarz został ukrytyrozwiń

haha:D przydałaby się ;):D

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.04.2008 12:37

(+) Dobre! Dodam tylko kilka slow... Ja sie pracy nie boje, moge nawet obok niej spac... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

hehe Grzesiu racja :P już poprawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za ratowanie cyklu :) Tylko możesz tag dodać ;)
I drobna - choć dla oszołomów mego typu ogromna - uwaga: kogo? co? tę książkę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.