Pozycja materiału w rankingach:
– Japonki nie powinny przytyć w ciąży więcej niż 8 kg. Rozbawiło mnie, kiedy w ósmym miesiącu ciąży okazało się, że od ostatniego ważenia schudłam pół kilograma, a położna pogratulowała mi samozaparcia i rzekomej walki z nadwagą - mówi rodowita nowosolanka, Małgorzata Kondracka, obecnie mieszkanka Ichihary w Japonii.
– Po piecio- lub sześciodniowym pobycie w szpitalu można w końcu zabrać dziecko do domu. Taka ciekawostka. W Tajlandii i Japonii po porodzie dostaje się na pamiątkę zaschnięty kikut pępowiny, który normalnie odpada po kilku tygodniach. Zwyczaj "heso no o" w Japonii wiąże się z przekonaniem, że pępowina będzie odstraszać złe moce. Zasuszoną pępowinę przechowuje się w pudelku z drewna paulowni. My nie zdecydowaliśmy się na to, ale dostaliśmy w prezencie od szpitala zdjęcie Jasia zrobione zaraz po porodzie, nagranie jego pierwszego krzyku i odbicie małych stópek na papierze. To również przyjęte tu zwyczaje.
Co prawda publiczne karmienie piersią nie jest przyjęte, ale niemal w każdym domu handlowym znajdują się miejsca, gdzie oprócz przewijaka jest też termostat z ciepłą wodą do przygotowania mleka modyfikowanego, waga, czy wreszcie mały pokoik, w którym można nakarmić piersią. Przewijaki są praktycznie wszędzie, w każdej restauracji, na dworcach, w toaletach publicznych. Dodatkowo wszystkie chodniki są obniżane, więc jazda wózkiem nie stanowi problemu. Na dworcach, w sklepach wszędzie są windy. Widać, że dzieci tutaj są lubiane i akceptowane w życiu publicznym. Ogólnie jest to kraj przyjazny dla matki z dzieckiem. Zobacz także:
Artykuły
(136)
Galerie
(148)
Średnia ocen
(4.83)
Miejscowość: Nowa Sól | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarka z zamiłowania, pedagog i polonistka z wykształcenia. Nominowana przez Autorów i Redakcję Wiadomości24.pl do tytułu Dziennikarza Roku 2009 miesięcznika Press. Dziennikarz Obywatelski 2009 Roku - głosami Kapituły Konkursu. Od sierpnia... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Cezary Krysztofiak 29.11.2008 14:19
(+) Bardzo ciekawy poznawczy tekst.
Jadwiga Kowalczyk 29.11.2008 15:07
" Kraj przyjazny dla matki z dzieckiem"....to jest to!
Stefan Górawski 30.11.2008 12:21
(+) Interesujące. Ale też kolejne argumenty, że bogaty kraj wcale nie musi być ziemskim rajem.
Ira Kasprzak 30.11.2008 20:15
(+) Aż na nabrałam ochoty na córeczkę w Japonii:)
Stefania Najsarek 03.12.2008 12:50
Życie zorganizowane, pod fachowym nadzorem od narodzin, a nawet wcześniej.
Opieka nie ogranicza się do kontroli zdrowia noworodka, ale przygotowuje matkę do dbałości o prawidłowy rozwój dziecka.
Trochę inaczej rozłożone akcenty niż w Polsce.
Ciekawe byłoby wiedzieć, jak japoński system radzi sobie z opieką nad rodzinami patologicznymi wychowującymi potomstwo. +)
Siostry lekkich obyczajów. Film o holenderskiej prostytucji. [Youtube]
(odsłon: +277)