Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33956 miejsce

Jak rozmawiać z dłużnikiem w czasie kryzysu?

Niezapłacone faktury. Windykacja należności. Odmawiający współpracy dłużnicy. Zatory płatnicze. A w konsekwencji - stres i utrata klientów. Jak temu przeciwdziałać?

Czasy prosperity dla firm stały się już zamierzchłą przeszłością. Gospodarka jest jak łańcuch pokarmowy - gdy jeden element szwankuje, jego skutki zaczynają odczuwać wszyscy.

Polskie firmy pomimo dosyć łagodnego przebiegu spowolnienia gospodarki, odczuwają problemy z przepływami pieniężnymi. Partner handlowy który jeszcze wczoraj był idealnym klientem - kupował i płacił za faktury na czas, dziś ma problemy z terminowością ich zapłaty. W najgorszym przypadku, w ogóle nie jest w stanie zapłacić za zamówiony towar.

Niestety działy księgowe znów muszą mierzyć się z problemem opóźnionych przepływów pieniężnych. Ostatnie lata pozwoliły praktycznie zapomnieć o tych problemach, co powoduje że pracownicy finansów, muszą przechodzić przyśpieszone kursy rozmów z dłużnikami. Przykre, ale konieczne.

Nie da się ukryć, że rozmowy z dłużnikiem nie można zaliczyć do codziennej, typowej konwersacji. Stanowi ona delikatną materię, bowiem nie dotyczy lekkiego tematu. Zarówno wierzyciel, jak i dłużnik natrafiają w jej trakcie na mnóstwo barier natury psychologicznej
- jak do siebie wzajemnie podejść, aby z tej gry, jaką są negocjacje windykacyjne wyjść zwycięsko.

Powodzenie negocjacji zależy w największej mierze od nastawienia wierzyciela. Mimo, iż to on jest na silniejszej pozycji, ponieważ ma za sobą cały arsenał przysługujących mu środków prawnych oraz mnóstwo firm windykacyjnych gotowych pomóc w każdej sprawie, często dochodzi do sytuacji, kiedy nie potrafi sobie poradzić z dłużnikiem stawiającym konsekwentny opór. Niesumienni kontrahenci doskonale zdają sobie z tego sprawę, stosując masę wymówek i przedłużając proces odzyskiwania należności.

Najczęściej popełniany błąd - uległość

Emocjonalną pułapką, w którą najczęściej wpada negocjator jest jego uległość. Wiąże się ona z naiwną wiarą, że ludzie są z reguły uczciwi i prawdomówni. Tymczasem przeróżne kłamstwa, branie wierzyciela na litość, opowieści o tym, jak to został oszukany przez swojego partnera - to chleb powszedni towarzyszący windykacji należności.

Kiepski negocjator używa zdrobnień i nie sprawdza prawdziwości wymówek dłużnika, który doskonale zdaje sobie sprawę z tych błędów, świadczących o braku stanowczości wierzyciela. Schodzi następnie na poboczny tor negocjacji i zaczyna rozmowę na inne tematy. Uległość wierzyciela wynika często z obawy o utratę klienta. Stąd też są skłonny jest przymknąć oko na łamanie umów handlowych. Krótko mówiąc - daje swojemu kontrahentowi otwartą furtkę do wykorzystania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.