Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

47715 miejsce

Jak rozpadają się demokracje - Foreign Affairs

Populizm nabiera impetu. Stałe rozmontowywanie demokratycznych norm i praktyk poprzez demokratycznie wybranych przywódców, nazywając tą praktykę „autorytarianizacją”, zaznacza szczególną zmianę w sposobie w jaki demokracje się rozpadały.

Populizm drogą do autokracji
Andrea Kendall-Taylor i Erica Frantz,


Populizm nabiera impetu. Na całym świecie, problemy ekonomiczne, rosnący sprzeciw wobec globalizacji, imigracji, a także obecnych elit wystrzeliła tego typu ruchy do władzy, zbierając publiczne wsparcie dla swoich partii i przywódców, którzy są postrzegani jakby mogli powstrzymać siły przemian kulturowych i społecznych, lub je osłabić.

W Europie, populistyczne partie zdominowały parlamenty Grecji, Węgier, Włoch, Polski, Słowacji i Szwajcarii, są obecne w koalicjach rządzących w Finlandii, Norwegii i na Litwie.

W południowo-wschodniej Azji, przywódca Filipin Rodrigo Duterte również podąża drogą polityki populizmu. Donald Trump został wybrany prezydentem Stanów Zjednoczonych. Cele współczesnych populistów nie są niczym nowym. Podobnie jak większość ich historycznych poprzedników w Ameryce Łacińskiej i Europie, populiści teraźniejszości gloryfikują cnoty silnego i zdecydowanego przywództwa, dzielą niechęć wobec ustalonych instytucji, a także wyrażają najgłębszy brak zaufania wobec postrzeganych ekspertów i elit.

Taktyka współczesnych populistów implementuje wizję poprzez twarde rządy, które wyewoluowały. Zamiast orkiestrowania nagłego i zdecydowanego zerwania z demokracją, które powoduje wewnętrzne i międzynarodowe potępienie – nauczyli się poprzez populistycznie-napędzanych ludzi jak Hugo Chavez z Wenezueli, Władymir Putin, czy turecki Recep Tayyip Erdogan.

Po zimnej wojnie, populiści tacy jak Chavez, Putin, czy Erdogan obrali powolną i stabilną drogę do rozmontowywania demokracji. Ci przywódcy doszli do władzy poprzez demokratyczne wybory, a następnie okiełznali szeroką bazę niezadowolenia aby stopniowo podważać instytucyjne obostrzenia wokół swojej władzy, marginalizując opozycję, podważając społeczeństwo obywatelskie.

Scenariusz jest spójny i prosty: w umyślny sposób obsadzić lojalistami kluczowe pozycje władzy (szczególnie w prawodawczych, sądowniczych instytucjach, a także w służbach bezpieczeństwa) jednocześnie neutralizując media poprzez wykupienie ich, tworząc przeciwko nim legislację, wymuszając cenzurę. Ta strategia sprawia, że ciężko jest ocenić kiedy ma miejsce zerwanie z demokracją, a przewrotność tego ruchu jest jednym z największych zagrożeń dla demokracji dwudziestego pierwszego wieku.

Stałe rozmontowywanie demokratycznych norm i praktyk poprzez demokratycznie wybranych przywódców, nazywając tą praktykę „autorytarianizacją”, zaznacza szczególną zmianę w sposobie w jaki demokracje się rozpadały.

Dane zebrane z tego typu profilu autorytarnych reżimów ukazują, że przewroty były największymi groźbami dla demokracji. Od 1946 do 1999, 64% demokracji zawiodło poprzez zamachy stanu. W ostatniej dekadzie, napędzana sentymentami populistycznymi autorytarianizacja miała tendencje rosnącą, naliczając 40% wszystkich demokratycznych klęsk między 2000 a 2010 równając to z częstotliwościami zamachu stanu. Jeżeli tego typu trendy będą się nasilały, napędzana przez populistów autorytarianizacja wkrótce będzie najpewniejszą drogą do autokracji.

Jeszcze bardziej zatrważająca jest powolna, stopniowa natura napędzanych populistycznie demokratyczna pochyła, której ciężko przeciwdziałać. Ponieważ jest subtelne i wzrostowa, nie ma jednego momentu, który wyzwala szeroką opozycję, tworząc punkt koncentryczny wokół którego opozycja może się zebrać. W sytuacji, gdy krytycy wokalizują swoje niezadowolenie, przywódcy populistyczni nazywają ich „piątą kolumną” „wrogimi agentami”, lub innymi „prowokatorami” którzy chcą zdestabilizować system.

Całościowa erozja demokracji, prowokuje jedynie fragmentaryczny opór. Co więcej, ponieważ liderzy populistyczni wygrywają szeroki wachlarz wsparcia, mają duże przyzwolenie na wiele z zaproponowanych zmian. W Argentynie, na przykład, Juan Peron został wybrany prezydentem w 1946 i zebrał popularność aby skonsolidować swój system kontroli nad systemem politycznym. Obecnie, Turcja Erdogana i jego partia „Sprawiedliwość i Rozwój” wygrała w narodowych wyborach 2002, zdobywając coraz więcej głosów między 2007 a 2011. Tak szerokie wsparcie prowadzi przywódców takich jak Erdogan do postrzeganego „mandatu” do rządzenia Ponieważ są wybrani na platformie zmian, wczesne wysiłki aby rozszerzyć swoją kontrolę są zbywane jako koniecznie, aby implementować ich ambitne reformy.

Ciężko jest nie tylko pokonać populistycznie zasilane „autorytarianizacje”, ale dają one drogę do „personalistycznej dyktatury” – szczególną odmianę autokracji w której władza jest skoncentrowana w rękach jednej osoby.

Dane pokazują że tylko połowa (44 procent) z wszystkich instancji autorytarianizacji między 1946 do 1999 doprowadziło do ustalenia personalnych dyktatur. Od 2000 do 2010, proporcja ta zwiększyła się o 75% W większości przypadków, przywódcy populistyczni doszli do władzy ze wsparciem partii politycznej, a następnie byli skuteczni w spychaniu konkurencyjnych głosów od środka.

Było tak nie tylko w Rosji, Turcji, ale także Wenezueli i Peru Alberto Fuijmori, Nikaragui Daniela Ortegi, a także Ekwadorze Rafaela Correa-i. Nawet w krajach w których napędzane populistycznym sentymentem zagrożenia dla demokracji nie wyewoluowały w pełną autokrację, tak jak na Węgrzech czy w Polsce, dominujący liderzy tacy jak Wiktor Orban czy Jarosław Kaczyński mają do dyspozycji nieproporcjonalny udział we władzy.

Tak jak wcześniej ustaliliśmy, wzrost personalistycznych dyktatur jest sprawą wielkiej wagi. Silne ciało akademickie politologii bada w jaki sposób tego typu systemy prokurują najgorsze efektowe w każdym typie reżimu politycznego: najczęściej pchają w stronę wybuchowej i agresywnej polityki zagranicznej, podjudzają najbardziej ksenofobiczne sentymenty, a także zachowują fraudulentny stosunek do pomocy międzynarodowej. Charakteryzują się najmniejszą szansą powrotu do demokracji kiedy się załamują. Można uznać że dzisiejsze ruchy populistyczne napędzają rozprzestrzenianie się najbardziej problematycznych reżimów światowych.

Podsumowując, napędzana populistyczna autorytarianizacja ma skłonność do podważania krajów, które postrzegało się jako stabilne demokracje. Obecne badania politologiczne wzmacniają ideę, że nowe demokracje konsolidują się po 17-20-stu latach po ich ustanowieniu. Niemniej jednak, badania pokazują że zmniejszające się ryzyko zamachu stanu jest głównym silnikiem zmniejszającym ryzyko klęski demokracji po czasie konsolidacji.

Zagrożenie autorytarianizacją, jak się okazuje, nie zmniejsza się z czasem. Wenezuela jest na to dowodem. Kiedy Chavez był wybrany w 2002, Wenezuela była trzecią najstarszą demokracją poza uprzemysłowionym Zachodem. Podobnie, Węgry i Polska były długo uważane za kraje osadzone w demokratycznym klubie, jakkolwiek doświadczyły silnego osłabienia w stosunku do zasad demokratycznych.

Siły które propagują populizm nie znikną w najbliższym czasie. Ekonomiczna niewydolność, rozczarowanie, korupcja, niezadowolenie z efektywności rządu będzie wzmacniać ognie populistycznego sentymentu na całym globie. Dlatego zagrożenie populizmem dla rozwoju demokratycznego nie powinno być lekceważone.

Uderzenia w demokrację spowodowane przez populistyczny zryw w Europie został póki co ograniczony do Węgier i Polski, ze względu na długo utrwalone Europejskie normy, siłę instytucji, a także doświadczenie z demokracją rozgraniczyły i oddzieliły się od anty-demokratycznego ciążenia populizmu.

Uszkodzenie demokracji jest najbardziej zaakcentowane w mniej rozwiniętych krajach. Duterte sprzedał swoją taktykę i ognistą retorykę jako rozwiązanie dla publiki w sprawie przestępczości, biedy, czy korupcji. Odkąd doszedł do władzy w Czerwcu 2016, Duterte szybko zdławił oponentów, rozwijając swoją personalną kontrolę – wszystko to obiecując przeorientowanie polityki zagranicznej kraju z dala od Stanów Zjednoczonych, bliżej Chin i Rosji.

Umniejszając zagrożenie populizmu w stosunku do demokratycznych norm i praktyk potrzebuje czujności i ko-ordynacji poprzez szerokie segmenty zagrożonych społeczeństw. Rozpoznanie taktyk i podejścia dzisiejszych przywódców aby rozszerzyć ich domenę kontroli jest koniecznym pierwszym krokiem w rozwijaniu strategii aby przeciwdziałać tym trendom. Kruche demokracje są szczególnie narażone, ale historycznie silne demokracje nie są wykluczone z tego typu zagrożeń. Obywatele Europy i Stanów zjednoczonych powinni zobaczyć że są narażeni na populistycznie-inspirowane zejście. Taktyka dzisiejszych populistów może być subtelna, ale gdy nie jest kontrowana, gdy się jej nie przeciwdziała, prowadzi to do poważnych konsekwencji do demokracji globalnych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.