Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26649 miejsce

Jak rzucić palenie?

Od jakiegoś czasu obserwujemy wzmożoną walkę z przemysłem tytoniowym. Jaka jest tego przyczyna? Czy ludziom tworzącym współczesne prawo naprawdę zależy na naszym zdrowiu? Czy raczej na naszym portfelu?

Czyje lobby silniejsze?


Gdy nie za bardzo wiadomo, o co chodzi, to chodzi - jak zwykle - o pieniądze. Potężne koncerny farmaceutyczne i reprezentujący ich interesy lobbyści, wywierają coraz większy wpływ na tworzone w świecie prawo.

Być może, rozpoczęta dwanaście lat temu w USA wojna z przemysłem tytoniowym, u swych podstaw miała uczciwe pobudki. Ale później zaczęto się „martwić", co zrobić z pieniędzmi, które zaoszczędzą na rzucaniu nałogu palacze. No i się zaczęło. O portfele palaczy walczą dziś nie tylko producenci papierosów lub e-papierosów. O pieniądze palaczy walczą dziś przede wszystkim potężne koncerny farmaceutyczne.

Nie "rzucić" tylko "rzucać"


Mechanizm wydaje się być prosty. Palenie trudno jest rzucić. Jeśli zatem prawo będzie coraz bardziej restrykcyjne w stosunku do palaczy, to ci będą musieli szukać innych rozwiązań, niż palenie tytoniu. I tu właśnie pojawia się miejsce na reklamę: gumy, plastry, inhalatory i inne jeszcze wynalazki, mogące dostarczyć palaczowi potrzebną nikotynę. Biznes się kręci. A palacz, zamiast otrzymać fachową pomoc w definitywnym rzuceniu palenia, namawiany jest do takiego "rzucania" , co by dać najpierw zarobić krocie rzekomym "dobrodziejom", troszczącym się o nasze zdrowie.

Rzekoma skuteczność


W 2006 roku, w Narodowym Instytucie Leczenia Uzależnień w Baltimore w USA, przeprowadzono badania, na temat skuteczności stosowania gum i plastrów nikotynowych w terapii dla palaczy. Niewielką skuteczność osiągnęły plastry, były one jednak częścią kompleksowej terapii, przeprowadzonej pod ścisłą opieką lekarską. Natomiast skuteczność stosowania gum nikotynowych okazała się być
żadna.

Skoro owa zastępcza nikotyna do żucia, czy przyklejania jest mało skuteczna, to dlaczego jest na nią popyt? Bo reklama jest dźwignią handlu. Bo w ślad za uchwaleniem kolejnych restrykcji przeciwko palaczom, idą potężne akcje promujące ową nikotynę zastępczą. Bo zasmuceni nowym prawem palacze, na otarcie łez, z radością sięgną po gumę. Albo po plasterek.
Dlatego, gdy widzę jak jeden z głównych współtwórców polskiej ustawy antynikotynowej, angażuje się w propagandowe akcje pod szyldem producenta plastrów nikotynowych, to chce mi się śmiać ...i zapalić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

A tak poza tym, to cieszę się, że jest tyle pozytywnych opinii. A dzięki zawartym w nich ciekawych radach, stają się cenniejsze od samego artykułu. Im więcej sposobów na prawdziwe i skuteczne RZUCENIE palenia, tym lepiej :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie, palenie trzeba chcieć rzucić, a nie być do tego zmuszanym. Dzisiaj lobby od nicorette każe zamykać w osobnych salach palaczy, a jutro lobby gumy Orbit każe zamykać w osobnych salach tych, co żują nicorette, bo uznają, że im z buzi "jedzie". Pojutrze natomiast, lobby od blend-a-med każe wlepiać mandaty na ulicy wszystkim, co nie umyli zębów. Wesoło by było w naszym kraju. Może w końcu dogonilibyśmy USA. Tam w niektórych miastach już nawet w mieszkaniach nie wolno palić (np. w Richmond). Nie jestem zwolennikiem palenia. Ale uważam, że do niepalenia powinno się zachęcać a nie zmuszać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie palę 11 lat, po 26 latach zatruwania się. I aby przestać palić trzeba tego dokonać w swoim rozumie. Bo żadne publiczne czy rodzinne przyrzeczenia nie odniosą skutku. Ja przestałem palić gdy policzyłem ile pieniędzy wydałem na tą truciznę. I o ile wolniej przebiegałem 3 km. To pozwoliło mi na powiedzenie sobie samemu dość. I z dnia na dzień przestałem palić ale ja tego naprawdę chciałem. Wcale nie utyłem. Bo gdy chciało mi się palić, wypijałem szklankę wody nie gazowanej, i wykonywałem 2-3 min. ćwiczenia w zależności od okoliczności.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Szczery
  • Szczery
  • 19.04.2011 09:30

Mój dziadek radykalnie rzucił palenie w jeden dzień we wtorek a w środę już nie palił, bo umarł.
Potem już więcej nie zapalił.

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 18.04.2011 17:09

Panie koźmiński teraz czas rzucić Kaczyńskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Szwecji , Norwegii i Finlandii mają snus, tj. tytoń porcjowany w woreczkach do żucia. Snus w prawdzie zawiera więcej nikotyny, ale może służyć jako bezdymna alternatywa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tia... najłatwiej się rzuca palenie na OIOM, rano jeszcze paliłem a po południu już nie:-))) Zresztą trudno było by palić leżąc na łóżku po zawale i mając podłączone kroplówki... No i tak od 1999 r. nie palę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grazyno - robiłam za swoja własna terapeutkę: wmówiłam "tej w lustrze", że wcale nie istnieje głód nikotynowy i palenie można rzucić w jednej chwili. Tak tez zrobiłam. Bez żadnych plastrów i kitowania cudownosciami -no...z kilkoma szklankami wody zamiast. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
bonbon
  • bonbon
  • 18.04.2011 13:45

Mnie w napadach głodu nikotynowego pomagały batoniki Grzęśki , Marsy i inne czekoladki. Mniam mniam :) A na dobry nastrój spacery po lesie z moim psem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jest sprawa indywidualna. Sam rzuciłem z dnia na dzień chociaż może ni w 100%, bo raz na miesiąc jakiegoś paierosa "przy okazji" zapalę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.