Pozycja materiału w rankingach:
Od jakiegoś czasu obserwujemy wzmożoną walkę z przemysłem tytoniowym. Jaka jest tego przyczyna? Czy ludziom tworzącym współczesne prawo naprawdę zależy na naszym zdrowiu? Czy raczej na naszym portfelu?
Zobacz także:
Artykuły
(6)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.49)
Wiek: 1 | Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek Karoń 19.04.2011 13:27
A tak poza tym, to cieszę się, że jest tyle pozytywnych opinii. A dzięki zawartym w nich ciekawych radach, stają się cenniejsze od samego artykułu. Im więcej sposobów na prawdziwe i skuteczne RZUCENIE palenia, tym lepiej :)
Marek Karoń 19.04.2011 13:26
No właśnie, palenie trzeba chcieć rzucić, a nie być do tego zmuszanym. Dzisiaj lobby od nicorette każe zamykać w osobnych salach palaczy, a jutro lobby gumy Orbit każe zamykać w osobnych salach tych, co żują nicorette, bo uznają, że im z buzi "jedzie". Pojutrze natomiast, lobby od blend-a-med każe wlepiać mandaty na ulicy wszystkim, co nie umyli zębów. Wesoło by było w naszym kraju. Może w końcu dogonilibyśmy USA. Tam w niektórych miastach już nawet w mieszkaniach nie wolno palić (np. w Richmond). Nie jestem zwolennikiem palenia. Ale uważam, że do niepalenia powinno się zachęcać a nie zmuszać.
Krzysztof Bień 19.04.2011 09:41
Nie palę 11 lat, po 26 latach zatruwania się. I aby przestać palić trzeba tego dokonać w swoim rozumie. Bo żadne publiczne czy rodzinne przyrzeczenia nie odniosą skutku. Ja przestałem palić gdy policzyłem ile pieniędzy wydałem na tą truciznę. I o ile wolniej przebiegałem 3 km. To pozwoliło mi na powiedzenie sobie samemu dość. I z dnia na dzień przestałem palić ale ja tego naprawdę chciałem. Wcale nie utyłem. Bo gdy chciało mi się palić, wypijałem szklankę wody nie gazowanej, i wykonywałem 2-3 min. ćwiczenia w zależności od okoliczności.
Szczery 19.04.2011 09:30
Mój dziadek radykalnie rzucił palenie w jeden dzień we wtorek a w środę już nie palił, bo umarł.
Potem już więcej nie zapalił.
roman koźmiński 18.04.2011 17:49
PO to też tylko nieznośny sen ,przyjdzie czas i na nich....
roman koźmiński 18.04.2011 17:00
Przez prawie pół roku co jakiś czas miałem sny że pale; budziłem się spocony,i uświadamiałem sobie że to tylko sen.Ale powiedziałem sobie że muszę wygrać z nałogiem i wygrałem - nie palę już 20 lat.
Krystyna Wierzbicka 18.04.2011 14:12
W Szwecji , Norwegii i Finlandii mają snus, tj. tytoń porcjowany w woreczkach do żucia. Snus w prawdzie zawiera więcej nikotyny, ale może służyć jako bezdymna alternatywa.
Jerzy Makieła 18.04.2011 14:06
Tia... najłatwiej się rzuca palenie na OIOM, rano jeszcze paliłem a po południu już nie:-))) Zresztą trudno było by palić leżąc na łóżku po zawale i mając podłączone kroplówki... No i tak od 1999 r. nie palę...
Jadwiga Kowalczyk 18.04.2011 13:50
Grazyno - robiłam za swoja własna terapeutkę: wmówiłam "tej w lustrze", że wcale nie istnieje głód nikotynowy i palenie można rzucić w jednej chwili. Tak tez zrobiłam. Bez żadnych plastrów i kitowania cudownosciami -no...z kilkoma szklankami wody zamiast. :)
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +214)