Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

171811 miejsce

Jak Serbia straciła Kosowo

Dlaczego premier Koštunica nie może przekonać ONZ, że obecna władza nie powinna płacić za grzechy „dawnego reżimu Miloševicia”? - Serbska opozycja jest współodpodpowiedzialna za utratę Kosowa - pisze Srdja Popović.

pescanik.net / Fot. screenW marcu 1990 roku Stowarzyszenie na rzecz Jugosłowiańskiej Inicjatywy Demokratycznej (organizacji, która próbowała przeciwstawiać się nacjonalistycznej polityce ekipy Slobodana Miloševicia, a w której skład wchodzili przedstawiciele wszystkich krajów Jugosławii, także serbskich i albańskich organizacji politycznych i pozarządowych) powołało niezależną komisję do spraw rozwiązania problemu Kosowa. Komisja miała za zadanie analizę problemu i znalezienie rozwiązania, które różniłoby się od istniejących już nieefektownych propozycji, prowadzących tylko do zaostrzenia serbsko - albańskiego konfliktu, szowinistycznej propagandy i systemu represji. Komisja zakończyła prace we wrześniu 1990 roku, wydając oświadczenie w postaci książki „Kosowski węzeł”. (Nezavisna komisija, «Kosovski čvor», Chronos, Titograd, 1990).

Patrząc z dzisiejszej perspektywy, książka odkrywa dwa ważne fakty, które miały wpływ na dalsze losy Kosowa.

Po pierwsze, już w 1990 roku było jasne, że polityka Slobodana Miloševicia nieuchronnie prowadzi naród do zguby.

Po drugie, polityce tej mogłaby się przeciwstawić jedynie dojrzała politycznie i odpowiedzialna opozycja, działająca w obronie właściwie rozumianego interesu narodowego. Tylko dojrzały sprzeciw mógł stworzyć warunki, które - po ewentualnym dojściu opozycji do władzy - umożliwiłyby rozwiązanie problemu Kosowa za pomocą innych, demokratycznych metod, otwartej analizy konfliktów i serbsko - albańskiego dialogu.

Niestety, opozycja przestraszyła się sukcesu populizmu spod znaku Slobodana Miloševicia i poparcia przez serbską opinię publiczną jego agresywnej, prowadzącej do samozagłady, polityki w Kosowie.

Jak pisze Srdja Popović w artykule „Ko je izgubio Kosovo?” (Kto zaprzepaścił Kosowo? www.pescanik.net), serbska opozycja ponosi część winy za ostateczną utratę Kosowa. Patriotyczno – martyrologiczna polityka Koštunicy w sprawie Kosowa niewiele różniła się od polityki prowadzonej przez „dawny reżim Miloševicia”. Niewiele różni się też dzisiaj, gdy opozycja piastuje najważniejsze funkcje w państwie. Dlatego też premier Koštunica nie mógł być wiarygodny, gdy próbował przekonać ONZ, że obecna władza nie powinna płacić za grzechy „dawnego reżimu Miloševicia”. - Nie wiem, po co zastąpiliście nas 5 października, skoro kontynuujecie naszą politykę - spostrzegł przy okazji niedawnego głosowania nad rezolucją w sprawie Kosowa przewodniczący Socjalistycznej Partii Serbii, Ivica Dačić.

- Kosowo jest nasze. Kosowo to Serbia. Jeśli trzeba, będą tak mówić przez kolejne dziesięciolecia - pisze Popović. Rządząca obecnie w Serbii koalicja narodowa wraz premierem Koštunicą traktują sprawę Kosowa jako jedyny politycznie relewantny problem, z którym boryka się Serbia. Ofiarą takiego stanu rzeczy mogą stać się kolejne pokolenia Serbów.

I tak Serbia została bez Kosowa, bez Europy i bez demokracji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

No i plusik:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To teraz na Polaków pora : za kilka lat będzie nas tak duże a Wielkiej Bratani, że postaramy się odłączyć jakiś kawałeczek:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za szersze spojrzenie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.