Facebook Google+ Twitter

Jak się jeździ rowerem po Łodzi

Ciężkie jest życie szarego cyklisty w mieście Łodzi. Szczególnie, jeśli dba o swe bezpieczeństwo i nie lubi codziennie łamać przepisów.

Skrzyżowanie z "adrenaliną" / Fot. Paweł KępkaJestem cyklistą. Przemierzam codziennie drogę z domu do pracy, tak na oko jakieś 4 kilometry z hakiem. Niby normalnie, nie ja pierwszy i nie ostatni, jednak nie jest to zwykła podróż. A to z powodu skrzyżowania ulicy Wielkopolskiej z Alejami Włókniarzy, jakie muszę pokonywać. Nie zmieniło się tam nic od trzech lat. Wtedy po raz pierwszy przeżyłem horror.

Stałem grzecznie przed skrzyżowaniem. Światło czerwone, za chwilę zielone. Zebrałem się więc i ruszyłem powoli, wiadomo - rano, człowiek zaspany. Jakież było moje zdziwienie, kiedy dojechałem dopiero do połowy skrzyżowania i spostrzegłem, że samochody już ruszają i zaraz mnie staranują! Sam myślałem, że nie zdążę, a tu za mną jeszcze kolejny cyklista... Gratuluję budowniczym polskich dróg.

Dojeżdżamy do skrzyżowania... / Fot. Paweł KępkaOd mojej przejażdżki "z duszą na ramieniu" upłynęły trzy lata. Skrzyżowanie funkcjonuje ale w dalszym ciągu nie jest bezpieczne dla rowerzystów. Ponieważ chciałbym przeżyć kolejny przejazd przez to skrzyżowanie, wnioskuję o umieszczenie przed skrzyżowaniem znaku: "Cykliści tylko górą".

Znaki przed skrzyżowaniem / Fot. Paweł KępkaKolejna pułapka na rowerzystów: jadąc ul. Wielkopolską w kierunku centrum, dojeżdżamy do skrzyżowania, przy którym stoi znak: zakaz ruchu dla rowerów, przejazd przez skrzyżowanie tylko drogą rowerową. Poruszając się rowerem środkowym pasem (prawy jest tylko dla skręcających ) i stosując się do znaku, musimy zjechać na chodnik, zajeżdżając drogę wszystkim, którzy jadą w prawo. Mamy jeszcze inną możliwość: możemy dojechać do przejścia dla pieszych i na pasach wjechać na chodnik. Możemy również, jeśli znak i to co jest pod nim napisane dostrzeżemy dostatecznie wcześnie, zjechać w uliczkę przed skrzyżowaniem i po pasach dojechać do drogi rowerowej.

W każdym z opisanych przypadków łamiemy prawo drogowe, nie wspominając o bardzo dużym prawdopodobieństwie spowodowania kolizji, w której, niestety, rowerzysta jest najbardziej poszkodowany.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 20.03.2009 22:17

Powyższy przykład wyraźnie pokazuje bezmyślność i głupotę projektantów i wykonawców oraz tych co zadecydowali o odbiorze i zapłacili za taki ....."wynalazek" Potem dziwić się będą że normalny uczciwy człowiek z biegiem czasu ma do prawa podejście no łagodnie mówiąc "seksualne".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.