
Mieliśmy okazję zaobserwować, jaki stopień nadgorliwości wykazuje kadra urzędnicza podległa wicepremierowi i szefowi LPR. Ciekawe co jeszcze wymyślą w przyszłości, żeby się wykazać?
Zadaniem dziennikarza obywatelskiego jest walić na odlew, kiedy trzeba. Ponieważ jesteśmy wolni i nieskrępowani w naszych sądach, możemy wyrazić zdanie bliskie temu, co myśli większość ludzi w naszym wieku.
Zadając sobie pytanie, co może myśleć większość moich
rówieśników, kiedy dowiaduje się, że Ministerstwo Edukacji Narodowej poleciło
sprawdzać, czy sataniczny Owsiak i jego Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
wywierała presję na uczniów, zmuszając ich do uczestnictwa w akcjach
charytatywnych, odpowiadam sam sobie: co za bzdurna teza!
Sam uczestniczyłem w 1. WOŚP. Nikt mnie nie zmuszał, wręcz przeciwnie, niektórzy nauczyciele krzywo patrzyli na nową, kolorową inicjatywę w krainie edukacji wypalonej do szarości przez lata socjalistycznego nauczania w duchu radzieckim. Z wielką ochotą opuszczaliśmy lekcje języka rosyjskiego, żeby wziąć udział w przygotowaniach do zbiórki pieniędzy. Trafiła się nawet za to uwaga do dzienniczka.
Pojechałem też w połowie lat 90. na Przystanek Woodstock do Żar. Nie
było tam bijatyk, ludzie wyżywali się pod sceną w tańcu pogo. Była wioska krisznowców
i ocean namiotów. Wszystkiemu towarzyszyła ta świadomość, której młodzi ludzie
tak bardzo potrzebują: ktoś o nich pomyślał jak o grupie osób, które kiedy się
razem zbiorą, są w stanie coś dobrego zrobić, niezależnie od tego, czy słuchają
trashu, czy chrześcijańskiego rocka. Owsiak nie uprawia tandetnego
moralizatorstwa. On działa. Organizuje młodzieży czas. Daje pole do aktywności,
która polega nie tylko na spaleniu skręta, ale i na pomaganiu tym, którzy tej
pomocy najbardziej potrzebują.
Teraz ktoś pomyślał o młodzieży inaczej. Jak o grupie
potencjalnych przestępców, korumpowanych przez złego do szpiku kości showmana w
kolorowych okularach. Zbieraliście pieniądze na respiratory dla niemowląt?
Teraz sprawdzimy, czy nikt was do tego nie zmuszał, sącząc do waszych uszu
przeklętą muzykę i zdradliwe słowa. Wreszcie ci nauczyciele, którym zaleźliście
za skórę, dobiorą się do waszych tyłków i usłużnie poinformują kuratorium, że
byliście zmuszani do uczestniczenia w WOŚP. Byliście jak TW, agenci i OZI w
jednym. Nagana.
Kiedy minister edukacji narodowej wsadzi już za kratki Jurka Owsiaka będziemy mieli wreszcie szkołę bez przemocy. Uczniowie będą zakładać mundurki z własnej, nieprzymuszonej woli, a w czasie wolnym powtarzać w świetlicy lekcje wychowania patriotycznego. I pogonią każdego długowłosego w skórzanej kurtce i z kolczykiem w nosie, bo to musi być agent sie-ma-diabła!
Ale nie martwcie się. Tak nie będzie do końca świata i jeden dzień dłużej. Młodzież zawsze się buntowała i Owsiak z pewnością dziękuje w duchu Giertychowi. Owoc zakazany – o ironio, tu: działalność charytatywna – smakuje lepiej. Z pewnością podczas tegorocznego finału WOŚP zbierzemy rekordową sumę pieniędzy. Sie ma!
PS. Cała sprawa okazała się być efektem nadgorliwości w działaniu jednego z urzędników MEN, który - jak stwierdził Roman Giertych - zostanie ukarany za swoją samowolę. A my zobaczyliśmy, jaki jest stopień nadgorliwości urzędniczej w ministerstwie podlegającym wicepremierowi. Może znów sięgnąć po "Rewizora"?Zobacz także:
Artykuły
(198)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(4.03)
Wiek: 34 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Jedyny debiutant z milionem odsłon.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 25.03.2007 18:26
Przystanek Woodstock to wielka rockowa impreza. Ja lubię wypić piwo na koncercie, przespać się w namiocie, poskakać, powygłupiać się. Na Woodstocku nigdy nie byłam z jednej błahej przyczyny - udusiłabym się kurzem (ach, te alergie). Cytując tytuł piosenki Metalliki "Am I evil?".
Ja raczej bałabym się podejmować polemikę co jest lepsze: Caritas czy WOSP. Możemy to sprawdzić likwidując obie organizacje i zobaczyć bez której będzie gorzej.
@Emenefix: "To nie jest jeden wieczór w TV tylko codzienna, cicha praca." To ja proponuję pogadać z Owsiakiem (telefon chyba jest do dziś na stronach WOŚP) i dowiedzieć się kiedy zaczynają się prace nad tym wieczorem. I co Fundacja robi między styczniem a styczniem. Ja miałam przyjemność i jestem pod wrażeniem.
@CountD: "Taa, Caritas- cicha praca w duchu Bożego miłosierdzia :D" Hmm. Fajnie jest się pośmiać z Caritasu, dopóki nie zobaczy się dzieci, dla których kolonie tej organizacji to jedyna szansa wyjazdu, a zajęcia w kościele, jedyny czas wolny od "trudnej rodziny" i całej reszty.
A Giertych jest krótkowzrocznym faszystą. I niech mnie ktoś przekona, że jest inaczej.
Przemysław Trubalski 22.03.2007 18:45
A jako komentarz tekst z piosenki Kobranocki:
Widzą zło w wytartej skórze
Widzą zło w podartych dżinsach
Łysiejący ludzie, którzy
Własne łby starli na świństwach
Boją się kolczyka w uchu
Ci co w uszach są otyli
Chcą nam pępek zaszyć w brzuchu
Niby, że nas nie spłodzili
Przerażone ryje świni
Oglądają taniec pogo
Przerażeni kabotyni
Dbają o swój świński ogon
Tak mieszczańskich mózgów słoma
W ciepły gnój zmieniać się może
Nam jest cieplej w naszych domach
Im też cieplej w oborze
Marcin Nowak 22.03.2007 16:36
Paweł, może mnie wyśmiejesz (ma nadzieje ze nie). Mogę dać śmiało 2 przykłady. Np: pielgrzymka piesza, Lednica/ Lednica Woodstok. Niebo a ziemia. Jakoś tam się da a tam nie?
Do Adama:
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,4005708.html
oraz
http://miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,4004700.html
No i po sprawie. Ot, kaczka dziennikarska.
Jadwiga Kowalczyk 22.03.2007 16:04
A moją uwagę zwraca bardziej mentalnośc ministra (niestety) oświaty.
Mam oto przed sobą "Imperium", gdzie m.in. Kapuściński pisze: " umysł tknięty taką zarazą (chodzi o fundamentalizm - dop.mój) to umysł zamknięty, jednowymiarowy, monotematyczny, obracający się wyłącznie wokoł jednego wątku - swojego wroga. Myśl o wrogu żywi nas, pozwala nam istnieć. Dlatego wróg jest zawsze obecny, jest zawsze z nami". I to wydaje się być głównym motorem działania ludzi LPRu.
Co robi mlodzież na wakacyjnych spędach wszelkiej proweniencji - to sprawa młodzieży. 60 lat temu po raz pierwszy dotarło do mojej świadomości narzekanie dorosłych "jaka ta młodzież teraz okropna" - i w tym stylu.
Młodzież okropna jest zawsze. I zawsze robiła rzeczy dla zgredów, wapniaków itp. niepojęte.
ak już będzie do konca świata i jeden dzień dłużej.
Paweł Mazur 22.03.2007 13:41
Emenefix - 200 tysięcy młodych ludzi, średnio. Ludzi którzy jadą się pobawić, jednocześnie się nawalić. Co tak na prawdę się dzieje? Zdarzy się kradzież? Ktoś komuś obije mordę? Ktoś zajdzie w ciąże? No i? Czy tam nie robi się nic innego tylko to co wymieniłem wcześniej? Człowieku, tyle ludzi, jakiś biedny patrol i mimo to jest porządek. Nie wymagaj od jednego człowieka, żeby to wszystko ogarnął. Robi co może. Pokaż mi inną tak, masową imprezę na której jest porządek? Nawet na zwykłej dyskotece, gdzie jest kilkaset osób, cześciej można dostać w twarz, zostać okradzionym. MImo, że jest wyszkolona ochrona.
Adam Degler 22.03.2007 13:27
Kochani, nic nie pisałem o Caritasie i gdyby np. rządził Biedroń (to dla mnie koszmarna wizja) i kazał prześwietlać Caritas, to też by mnie to wkurzyło. Zarzuty, że ktoś nie oddaje ze zbiórki 10, 20, nawet 40 % są nieco z kosmosu, bo jednak ponad 50% oddają na cel charytatywny, a jakieś środki na prowadzenie działności tak masowej trzeba mieć, nie? Jasne, że jest alkohol i są narkotyki na Woodstocku. Ci, którzy popijają pod okiem rodziców, nagle mają jechać na koncerty i być trzeźwi? To problem dojrzewania, rodzin i środowiskowych klimatów. Znam takich, co to z pielgrzymki urywali się na Przystanek. I nie widzę w tym nic złego. Młodość i tyle. Nikt nikomu nie wlewa do gęby na siłę alkoholu. Dla mnie Woodstock był zbytnią masówką, ale pewne nauki z tego wyniosłem. A na WOŚP co rok zbieram kasę w specjalej puszce w domu i takie insynucje jak te MEN-u równie mnie obrażają, co bełkot p. Raholi.
Marcin Nowak 22.03.2007 13:01
No dobra, to pośmiejmy się wszyscy razem.... :/
Dawid Dobrowolski 22.03.2007 12:56
Taa, Caritas- cicha praca w duchu Bożego miłosierdzia :D
Marcin Nowak 22.03.2007 12:38
Tak, trudno odmówić dobra. Pełna zgoda. Ale w WOSP.
Bo na przystanku Woodstock jest coraz wiecej zła. Każdy wie o co chodzi... Niech pokaze ze mu zalezy i w koncu raz na zawsze się weźmie za to...
@Szymonie :D:D:D Gdzieżeś ty współpracował albo na jakiej stopie? Te liczby na przestrzeni lat wahają się między 20 a 30 procent. To i tak mało jaby wziac pod uwage ILOSC akcji i przedsiewziec Caritasu, LOGISTYKE, ZASIEG. To nie jest jeden wieczór w TV tylko codzienna, cicha praca.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +214)