Facebook Google+ Twitter

Jak się pali w Szwajcarii? Garść subiektywnych spostrzeżeń

Wiadomość o tym, że już niedługo polskie knajpy będą wolne od dymu przyjęłam z radością. Chyba trudno wymagać innej reakcji od kogoś, kto nie pali.

 / Fot. ˆ 2005 by Tomasz Sienicki (Creative Commons)Z czym kojarzy się Wam Szwajcaria? Wysokie, ośnieżone szczyty? Piękne jeziora? Pieniądze, banki, giełda? Bardzo dobrze.

Pamiętam moje pierwsze szwajcarskie popołudnie we wrześniu 2008 roku. Przyleciałam zmęczona, ciągle lekko przestraszona, bo była to moja pierwsze samotna podróż samolotem. Z ciekawością jednak rozglądałam się wokół: od tej chwili z Zurychem miało mnie łączyć coś więcej niż wspólny kontynent. Byłoby miło, gdyby mi się tu spodobało...

Pierwsze wrażenie: tu jest brudno. Siedzę na przystanku i patrzę lekko zakłopotana na usianą petami przestrzeń. Może w Krakowie jest tak samo, tylko ja tego nie zauważam? Ale to przecież Szwajcaria, powinno tu być schludnie i porządnie. Nie jest. Na przystankach i wzdłuż ulic roi się od rozrzuconych resztek po papierosach. Spora część otaczających mnie ludzi właśnie pali, petów będzie zapewne przybywać.

- Tu jest brudno! - skarżę się internetowemu znajomemu, który mieszka kilkadziesiąt kilometrów od Zurychu. - Spokojnie - uspokaja mnie. - Do rana to wszystko posprzątają.

Być może o świcie rzeczywiście było już czysto, ale z pewnością nie o 10. Pobyt w Zurychu dla kogoś, kto nie pali i źle znosi woń papierosowego dymu może być chwilami nieprzyjemny. Najgorzej jest na przystankach i peronach. Oczekujący na tramwaje czy pociągi palą bez żadnego skrępowania. A przed wejściem do pojazdu rzucają pety na ziemię, choć koszy na śmieci nie brakuje. Bardzo szybko zwracam uwagę, że wśród palących jest wielu bardzo młodych ludzi: piętnastolatki, których wieku nie jest w stanie zamaskować mroczny makijaż, młodociane pary, kompletnie nie próbujące ukrywać się z nałogiem (kiedy ja miałam piętnaście lat, moi palący rówieśnicy chowali się po piwnicach, a przyłapanie przez rodziców groziło konsekwencjami co najmniej nieprzyjemnymi).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Agato, cieszę się z podanej informacji. Jednak w tym europejskim ideale są jakieś minusy. Pewnie, że jestem złośliwy:). Chociaż przyznam się szczerze, że daleki byłbym od tak surowej oceny. Z pewnością jest to skutek i mojego nałogu, ale i też pobieżnej znajomości tego pięknego kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Rafał: no widzisz, ten który ja wyznawałam też upadł ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Na przystankach i wzdłuż ulic roi się od rozrzuconych resztek po papierosach. Spora część otaczających mnie ludzi właśnie pali, petów będzie zapewne przybywać."

Jak mogłaś Agata obalić mit, który wyznawałem ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.