Facebook Google+ Twitter

Jak się podróżuje komunikacją miejską w Warszawie?

Sprawne i czyste autobusy, uprzejmi kierowcy przyjeżdżający zgodnie z rozkładem jazdy, przyjemna i bezpieczna podróż, to marzenia pasażerów korzystających z warszawskiej komunikacji miejskiej.

Autobus Solaris Urbino (zdjęcie ilustracyjne) / Fot. Raf24/Wikipedia/CC 3.0/Marzenia, bo realia są całkiem inne. Nieuprzejmi kierowcy, przepełnione i niesprawne autobusy są nadal na porządku dziennym i nie odeszły wraz z minioną epoką do lamusa. Niektórzy nawet twierdzą, że teraz jest o wiele gorzej. Sama mogłabym bardzo dużo powiedzieć na ten temat, ale tym razem głos oddam panu Marcinowi, który się ze mną skontaktował i prosił o poruszenie na łamach Wiadomości24.pl następującej sprawy.

Pan Marcin, jak i inni mieszkańcy Białołęki, często podróżuje autobusem linii "211" (jest tu dużo nowych osiedli mieszkaniowych, które zamieszkują młode rodziny z dziećmi, powstały przedszkola i ośrodek zdrowia, znajdujące się nieopodal trasy tej linii). I być może cieszyłby się, że taki kursuje, gdyby podczas podróży nie musiał obawiać się o bezpieczeństwo swojego dziecka.

Stan techniczny pojazdów (są to najkrótsze, dwudrzwiowe autobusy marki Solaris o numerach A0XX) pozostawia wiele do życzenia. Tak jak i w innych autobusach i tutaj znajduje się wydzielona strefa dla wózków inwalidzkich i dziecięcych. Jednak jej powierzchnia jest tak mała, że z trudnością mieszczą się tam jedynie dwa dziecięce wózki. Trzeciego nie da się już wstawić (taki sam problem ma osoba niepełnosprawna). Postawienie wózka w innym miejscu jest niemożliwe (utrudnia przemieszczanie się pasażerów, a i kierowca nie wyraża zgody na ustawienie go np. między siedzeniami). Taka sytuacja - jak mówi pan Marcin - miała miejsce właśnie w pojeździe tej linii o numerze A079, w dniu 21 stycznia, około godziny 13.15, jadącym w kierunku Bukowa. Kierowca w bardzo niekulturalny odzywał się do pasażerów - "urządził sobie pyskówkę."

Kolejna sprawa dotyczy odchylanych krzesełek, przytwierdzonych do ściany bocznej autobusu w miejscu wydzielonym dla wózków. Owszem, są one przydatne (bo jest mało miejsc siedzących) jeżeli nikt nie podróżuje z dzieckiem w wózku. Przeważnie są one jednak tak bardzo wyrobione, że w momencie skręcania autobusu samoczynnie się rozkładają, zamiast pozostać złożone.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Oj, tak persona non grata, zarówno pan Marcin jak i ja . Jak mi zamkną drzwi przed nosem w autobusie, tramwaju czy metrze, to będzie wiadomo dlaczego :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo, może się okazać, że Pan Marcin będzie pasażerem non grata.
Mam szczęście jeździć tramwajem i metrem. Już bez wózków. I nie z Białołęki.
Uważam, że Białołęka nie ma szczęścia do rozwiązań komunikacyjnych. Zwykli dyletanci patrząc na mapę wskażą na możliwości dobrych rozwiązań. Władze wolą wydać miliardy na rurę pod Wisłą niż na usprawnienie czegokolwiek. Wynika to ze zwykłego braku nadzoru społecznego.
Wszelkie skargi są załatwiane na drodze głosowań w Radzie Miasta. Można się spodziewać, że Rada przegłosuje, że w autobusach jest bezpiecznie i dobrze.
W moim przypadku przegłosowała, że wciąż rosną drzewa na mojej ulicy.
Obywatel dostrzega powagę swojej sprawy i zaangażowanie najwyższych czynników władzy :(.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Alu, czekam na odpowiedź ZTM.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To tym bardziej nie rozumiem, dlaczego panowie te sprawy bagatelizują.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam nadzieję, że ten tekst zostanie zauważony i ZTM zareaguje na niekulturalnego kierowcę (podany dzień, godzina i nr autobusu) i na te wszystkie niedociągnięcia, które rzeczywiście są niebezpieczne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja nawet nie mieszkam w Warszawie, niestety (o pracy w ZTM - ie nie wspominając).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piszą panowie tak, jakby w ZTM pracowali :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marna to pociecha.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zawsze to jednak raźniej, gdy człowiek wie, że innemu jest gorzej. Co do podwyżek cen biletów MZK w W-wie, to fakt, były masakrycznie wysokie!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

To, że gdzieś jest gorzej, nie oznacza, że powinniśmy się cieszyć z zaniedbań jakie są w stolicy ( przy ciągłych podwyżkach cen biletów).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.