Pozycja materiału w rankingach:
Japonia liczy ofiary kataklizmu, a amerykańscy inwestorzy cieszą się z destabilizacji dalekowschodniego rynku. Czy piątkowe trzęsienie ziemi pomoże im wyprzedzić japońskich konkurentów?
Cieszyć się z cudzego nieszczęścia nieładnie. Niemniej jednak powodów do szczęścia dla amerykańskich i europejskich korporacji po piątkowym trzęsieniu ziemi w Japonii jest wiele. Analitycy wróżą, że katastrofa, która dotknęła Kraj Wschodzącego Słońca, dla graczy giełdowych jest teraz niezmiernie korzystna.Zobacz także:
Artykuły
(128)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.21)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Studiuję, pracuję, fotografuję, podróżuję. Dużo za mną, ale jeszcze więcej przede mną.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wiesław Zajiczek 27.03.2011 18:29
Trzęsienie ziemi jest wielką tragedią, ale przesadą jest pisać, że to DŁUGOTERMINOWA okazja inwestycyjna i że ktoś wyjątkowo zarabia na trzęsieniu ziemi. Proszę spojrzeć, jaki trend od 20 lat ma indeks nikkei. Spadki cen akcji przy obecnym trzęsieniu ziemi wydają się błachostką w perspektywie całego trendu, który jest spadkowy. A to, czy ktoś zarabia, zależy od tego, czy zajmuje w danej chwili długą czy krótką pozycję i tyle. Analityków Saxo banku bym nie słuchał, ewentualnie warto rozważyć strategię przeciwną do proponowanej przez nich.
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +509)