Facebook Google+ Twitter

Jak skutecznie uczyć się języka obcego. Część I

Czy można w szkole nauczyć się języka obcego? W jakim stopniu? Komu udaje się nauczyć języka obcego? Czego należy oczekiwać od nauczyciela języka obcego, a czego wymagać od siebie?

Znajomość języka francuskiego w różnych krajach Unii Europejskiej / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Knowledge_French_EU_map.png&filetimestamp=20111026134400Uczyłam się pięciu języków obcych, w tym dwóch w szkole. Dziś mówię biegle tylko po francusku.
Naukę języka rosyjskiego zaczęłam w szkole podstawowej w klasie piątej. Potem kontynuowałam naukę w czteroletnim liceum, nie jestem pewna, ale chyba w wymiarze trzech godzin w tygodniu. I jeszcze dwa lat na studiach. Chociaż byłam dobrą uczennicą, nie nauczyłam się tego języka w szkole. Nie obwiniam moich nauczycieli. Nie nauczyłam się, bo nie chciałam. To były czasy, gdy do dobrego tonu należało opieranie się rusyfikacji.

Gdy byłam na czwartym roku geologii, zamieszkałam w akademiku z Żenią, o 10 lat starszą ode mnie panią doktor chemii z Baku, która na UJ zbierała materiały i robiła badania do swojej habilitacji. To było ciekawe i ważne dla mnie doświadczenie. Rozmawiałyśmy o literaturze, kulturze i o życiu. Po roku mówiłam biegle po rosyjsku, a moja współmieszkanka po polsku. Żenia wyjechała w 1981 roku do Azerbejdżanu, a ja obroniłam pracę magisterską o serpentynizacji perydotytów, w której cytowałam rosyjskie źródła opisujące te procesy. Rosyjski bardzo mi się przydał. Parę miesięcy później ogłoszono stan wojenny. Cudzoziemcy zniknęli z Krakowa.

Przez wiele lat nie miałam kontaktu z rosyjskim. W międzyczasie nauczyłam się francuskiego. Wiele lat później poproszono mnie o zajęcie się młodą Rosjanką, która chciała poznać Kraków. Była to katastrofa. Rozumiałam dziewczynę doskonale, ale nie byłam wstanie wydukać żadnego poprawnego zdania. Czułam się bardzo niekomfortowo wiedząc, że gdzieś w moim mózgu rosyjski ciągle jest, ale jakby francuski przysypał grubą warstwą miejsce, gdzie leży sobie ten od 20 lat nieużywany język. Minęły kolejne lata, a ja nie zrobiłam nic, żeby odkurzyć mój rosyjski. Wiem, że gdybym wyjechała na trzy miesiące do Rosji, udałoby mi się odnaleźć rosyjski w zakamarkach mojego mózgu. Powinnam się pospieszyć, bo może być za późno…
Zasięg języka francuskiego na świecie / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:New-Map-Francophone_World.PNG&filetimestamp=20110813133324

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Ja mam nadzieję przypomnieć sobie rosyjski, a angielski odkładam na emeryturę. Myślę, że jestem leniwa. W podróżach wystarcza mi francuski. Myślę jednak, ze spotkania byłyby ciekawsze, gdybym znała więcej języków. We Włoszech porozumiewam się po francusku, to znaczy oni mówią po włosku, a ja po francusku:) Myślę też, że szybko opanowałaby hiszpański (komunikacyjny). Kiedyś już się trochę uczyłam...

Języki obce sprawiają, że inaczej widzę Polskę i nasze problemy niż koleżanki, które nigdzie stąd nie wyjeżdżały.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetne napisana i ciekawa historia. Miałam podobną nauczkę z j.rosyjskim, ale na szczęście nie zaniedbałam i teraz mogę pracować w tym języku swobodnie, niestety zaniedbałam francuski i angielski, ale jakoś daję radę porozumiewać się po angielsku, francuski niestety już nie... no i brak czasu by coś z tym zrobić. 5+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, języka można nauczyć się w każdym wieku. Spotkają nas tylko inne trudności. Zgadzam się z twierdzeniem, że jest to świetny trening dla naszego mózgu. Przygotowuję ciąg dalszy o nauce języków obcych. Powołam się w nich na badania naukowe i na statystykę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy artykuł. Krystyno bardzo jest ciekawa ta twoja przygoda z językiem obcym. Ja uważam, że języka mozna nauczyć się w każdym wieku, jest to świetna gimnastyka dla mózgu :) Niemiecki jest moim drugim językiem w którym żyję od 25 lat. Naturalnie uważam iż jeszcze nie jest doskonały, choć bez problemu posługuję się w mowie i w piśmie. Kiedyś nauczyłam się komunikacyjnie jęz. włoskiego, który musiałm odsunąć na dlaszy plan dla języka hiszpańskiego. Teraz pielęgnuję mój hiszpański ... mam swoje sposoby: internet, książki, piosenki i telewizja hiszpańska i rozmowy telefoniczne z przyjaciółmi.
Chcieć to móc !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Frankofilką stałam się dopiero w trakcie uczenia się języka. Nie byłam nią od początku.
Nie znam ludzi, którzy bez wkładu pracy i zaangażowania nauczą się języka. No chyba, że są geniuszami:)
Łatwiej jest uczyć się języka na miejscu, w kraju w którym się nim mówi. Ale nawet tam trzeba tego chcieć. Spotkałam Polaków mieszkających od 40 lat we Francji i mówiących bardzo słabo po francusku!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krysiu jesteś frankofilką więc nie mogło Ci się nie udać z francuskim :-)
Ale nie każdego stać na takie zaangażowanie i wysiłek. Bardzo pouczający artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.11.2012 22:56

Polecam seriale w TV Polonia, gdzie na polskie dialogi są synchronicznie nakopiowane angielskie napisy oraz częste wizyty w kinach na obcojęzycznych filmach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak właśnie jest. To jest fascynująca praca.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.11.2012 16:13

Obie strony nie tylko muszą chcieć poświęcić czas, uczeń powinien potrafić zrozumieć nauczyciela, ale przede wszystkim oboje powinni być wsłuchani w siebie, prawie jak zakochani w sobie ludzie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja niestety nie byłam na tyle dojrzała:(
Kiedy zrozumiałam mój błąd, nauczyłam się rosyjskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.