Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4242 miejsce

Jak stacje oszukują nas na gazie

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2007-10-24 10:59

Nie chce zapalić, strzela, zwalnia albo gaśnie na skrzyżowaniu - tak zachowuje się samochód zatankowany złej jakości gazem. Stacji, które sprzedają trefny gaz klientom, niestety, w Polsce nie brakuje.

Świadczą o tym wyniki dwumiesięcznej kontroli inspekcji handlowej, prowadzonej we wrześniu i październiku na stacjach w sześciu województwach: warmińsko-mazurskim, lubelskim, podlaskim, kujawsko-pomorskim, mazowieckim i pomorskim. Gaz na 24 stacjach ze 145, które wzięła pod lupę inspekcja, był fatalnej jakości i nie powinien był znaleźć się w zbiornikach aut.

Pełną listę nieuczciwych stacji Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ujawni już na początku listopada. Na razie wiadomo, że
były to niewielkie stacje, które nie należą do sieci żadnego z koncernów paliwowych.
Najgorzej wypadła kontrola w województwie lubelskim. Aż 11 z 37 przebadanych w tym regionie stacji sprzedawało złej jakości paliwo. Na
Mazowszu inspektorzy sprawdzili 21 stacji.

Wymagań jakościowych nie spełniała tylko jedna, w powiecie płockim. W podlaskim, na 23 przebadane placówki, dwie - w Suwałkach i Białymstoku handlowały złym jakościowo gazem. Z kolei w województwach pomorskim, kujawsko-pomorskim z blisko 50 skontrolowanych stacji żadna nie sprzedawała takiego paliwa.
Gaz na 16 stacjach w regionie warmińsko-mazurskim, m.in. w Iławie, Działdowie, Mrągowie i Bartoszycach, również był dobrej jakości.

Łącznie inspekcja zakwestionowała jakość gazu na
16 proc. stacji. To niewiele, ale jeśli problem dotyczy takiego samego odsetka stacji w całym kraju, to złej jakości gaz
kierowcy tankują aż na ponad tysiącu stacji. Ogółem jest ich w kraju aż 7 tys., najwięcej na świecie!

Polska jest światowym liderem pod względem samochodów zasilanych autogazem. Wyprzedza nas tylko
Korea Płd., Turcja, Meksyk i Włochy. - Po krajowych drogach jeździ aż dwa miliony aut na gaz - mówi Szymon Araszkiewicz, analityk z firmy E-petrol.pl. Popularność tego paliwa to efekt ceny: jest ono dwa razy tańsze niż benzyna. Za litr gazu trzeba zapłacić około 2,20 zł, a benzyny - ponad 4 zł. Ta różnica w cenie,
jak twierdzą eksperci, będzie utrzymywać się jeszcze przez co najmniej pięć lat. Dlatego gaz będzie cieszyć się coraz większym powodzeniem. Z danych Polskiej Organizacji Gazu Płynnego wynika, że od 2000 do 2006 r. sprzedaż LPG w kraju wzrosła blisko czterokrotnie, z poziomu 550 tys. ton do 1810 tys. ton. Niestety, zwiększyła się również liczba osób, które mają kłopoty z tym paliwem. - Ludzie narzekają, że samochody im gasną albo
nie chcą zapalać. Jeden z klientów miał nawet wodę w zbiorniku gazowym! - opowiada Rafał Michalski ze stacji kontroli pojazdów w Błoniu pod
Warszawą. - Auta zatankowane złej jakości gazem zużywają także niekiedy nawet dwukrotnie więcej tego paliwa.

To wina nieprawidłowego składu mieszanki, w której jest za dużo siarki i ciężkich węglowodorów. W paliwie na stacji w Białymstoku zawartość siarki była aż trzykrotnie wyższa, niż norma (wynosi ona 50 mg/kg). W gazie może też znajdować się woda, jeśli paliwo w trakcie przeładunku w terminalach na granicy
nie było
magazynowane w specjalnych zbiornikach w celu jej odparowania. Złej jakości paliwo może zniszczyć samochód. Wszystkie
niepożądane składniki chemiczne osadzają się w instalacji gazowej i mogą zakłócać pracę układu zasilania w aucie, a nawet doprowadzić do uszkodzenia silnika.

Nieuczciwi właściciele stacji do tej pory byli bezkarni. Normy jakościowe dotyczące LPG zostały określone dopiero w grudniu ubiegłego roku. Stąd brak wcześniejszych kontroli inspekcji handlowej, mimo skarg kierowców na jakość gazu - mówi Anna Targońska z WIIH w Lublinie. Dopiero w sierpniu tego roku inspektorzy po raz pierwszy przebadali 44 stacje LPG, z których osiem sprzedawało złej jakości gaz.
Przeciw 11 stacjom w Lublinie już toczą się śledztwa w prokuraturze. Ich właściciele mogą zostać ukarani grzywną do 500 tys. zł albo na trzy lata wylądować w więzieniu. To drakońskie kary.
Jest więc
nadzieja, że właścicielom stacji przestanie opłacać się kantować
i
inspekcja handlowa nie będzie miała co robić na polskich stacjach LPG.

Jak mogą oszukać nas nieuczciwi dostawcy gazu:

1. Sprzedają LPG z za dużą ilością
siarki - to gaz złej jakości, ale stacje kupują go taniej. Może uszkadzać pracę silnika.
2. Manipulują proporcjami propan-butan - efekt - za mała ilość propanu (droższy niż butan) w gazie na zimę. Powinna wynosić min. 50 proc., żeby auto w zimie sprawnie działało.
3. Przestawiają odmierzacze gazu - kierowca jest przekonany, że płaci np. za 30 litrów gazu, bo tyle wskazuje urządzenie, a dostaje mniej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.