Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29577 miejsce

Jak statki dodają wartości towarom

Większość towarów zyskuje na wartości tylko dlatego, że przewożone są statkami. To żegluga tworzy znaczną - nierzadko największą - część, wartości dodanej towarów w międzynarodowym obrocie handlowym.

Wyobraźmy sobie Nową Zelandię - kraj zamożny głównie dzięki eksportowi produktów rolniczych, z trzema i pół milionami mieszkańców i sześćdziesięcioma milionami owiec - bez statków, które mogą przyspieszyć za rozsądną cenę (transport samolotami byłby po prostu absolutnie nieopłacalny) eksport nowozelandzkiego mięsa, wełny czy masła nawet na drugi koniec świata, wszędzie tam, gdzie te produkty znajdują teraz nabywców. Przy braku popytu, spowodowanego barierą transportową, ceny mięsa i wełny spadłyby drastycznie… Utrzymywanie tak dużego pogłowia zwierząt w nowozelandzkim rolnictwie straciłoby sens, a większość Nowozelandczyków - źródło utrzymania…

Zbiornikowiec na podejściu do portu Gdynia. / Fot. Piotr B. Stareńczak Pomyślmy o Australii z jej bogactwami mineralnymi, wysoko cenionymi przez przemysł stalowniczy w Europie i Wschodniej Azji, który konsumuje w wielkich ilościach węgiel i rudę żelaza eksportowaną przez porty Australii. Bez statków umożliwiających eksport, surowce te niemal pozbawione byłyby jakiejkolwiek wartości i najprawdopodobniej pozostałyby w ziemi. Pomyślmy o ropie przy braku tankowców. Byłaby ona praktycznie bezużyteczna nie tylko dlatego, że tak niewiele ludzi mieszka w rejonach wydobycia płynnego, czarnego złota. Jej wartość wzrasta ponieważ dzięki transportowi morskiemu może być dostarczona do rafinerii, by przerobić ją na coś, co da się wlewać do baków samochodów czy kotłów grzewczych.

Pomyślmy o czymkolwiek przewożonym drogą morską i zaspokajającym popyt. To transport morski czyni towary w oczach konsumentów bardziej pożądanymi, w ogóle dostępnymi fizycznie i w akceptowalnej cenie. To transport morski przydaje wartości dodanej większości towarów obecnych w światowym obrocie przez zbliżenie producenta z konsumentem z obu krańców morskiego szlaku. To efektywny, tani transport morski nadaje rynkową użyteczność wszystkim tym produktom, tworząc całe branże i pozwalając gospodarczo zaistnieć regionom, tak jak to się dzieje z chińskim i hinduskim przemysłem hutniczym, nowozelandzkim czy duńskim rolnictwem, bliskowschodnim sektorem naftowym, czy holenderskim oraz singapurskim przemysłem petrochemicznym.

Nie mówimy tu o kwiatach, które wozi się samolotem z Amsterdamu np. do Londynu lub Rzymu, czy o transportowanych podobnie przez pół świata żywych homarach. To rynki generujące oczywiście zyski dla ich uczestników, ale rynki o wybitnie niszowym charakterze, nie mające kluczowego znaczenia dla rozwoju światowej gospodarki, dobrobytu i stabilności. Brak samolotów nie spowodowałby długotrwałego gospodarczego paraliżu świata, najwyżej chwilowe zamieszanie i niewygody. Bez statków zaś, przewożących miliony ton wszelkich towarów, połowa świata zamarzłaby, a druga - zaczęła głodować.
Ciężarówkami na ogół w ogóle nie przewieziemy na drugi kontynent milionów ton ropy naftowej, czy rudy żelaza. Samolotami teoretycznie dałoby się to zrobić, ale tylko teoretycznie, gdyż kosztowałoby to niewyobrażalnie dużo. Bez importowanych samolotami kwiatów czy homarów da się żyć. Bez części elektroniki (tylko nieznaczna jej część przewożona jest np. z Dalekiego Wschodu do Europy czy USA samolotami, przytłaczająca większość podróżuje z Japonii, Korei Południowej, Chin czy Tajwanu w kontenerach na statkach) tez się obejdziemy. Współczesny świat nie poradziłby sobie natomiast bez statków, przewożących żywność i surowce energetyczne.

Żegluga zawsze przydawała wartości transportowanym towarom. Weźmy na przykład herbatę, która w XIX wieku przewożona była kliprami, takimi jak słynny Cutty Sark. Z ograniczoną użytecznością w Chinach, zyskiwała ogromnie na wartości dopiero po przewiezieniu na drugi koniec świata - do Europy lub do
Stanów Zjednoczonych. Zyskiwała tak bardzo, że pchało to armatorów żaglowców do słynnych wyścigów kliprów, relacjonowanych w ówczesnej prasie.
Jednak żegluga stanowi jednynie podmiot popytu pochodnego (derived demand) i odpowiada na potrzeby handlu. To wymiana handlowa stymuluje branżę żeglugową, która z kolei, jak dotąd, zawsze stawała na wysokości zadania i spełniała wymogi producentów, handlowców, przemysłu i konsumentów.

Również technika w żegludze, technika okrętowa, umożliwiały międzynarodowy handel i pozwalały towarom zyskiwać na wartości przez zbliżenie do miejsc występowania popytu. W swojej surowej postaci, uwięziony w skałach tysiące metrów pod ziemią, metan nie przyda się nikomu. To projektanci statków i inżynierowie okrętowcy stworzyli gazowce LNG. To żegluga stworzyła rynek przewozów skroplonego gazu ziemnego, jedynej metody dla przewozu dużych ilości tego surowca energetycznego, która czyni go, z ekonomicznego punktu widzenia, w ogóle zdatnym do użytku, a nawet konkurencyjnym wobec ropy naftowej. Tylko metoda opracowana bezpośrednio dla transportu morskiego i przez tę branżę pozwoliła na rozwinięcie międzynarodowego handlu gazem ziemnym - czystym ekologicznie paliwem, które ostatnio robi wielką karierę. I znowu technika okrętowa na usługach rynku żeglugowego stanęły na wysokości zadania wyznaczonego przez światowy handel i popyt. Gazowców LNG dla obsługi rosnącego szybko handlu gazem ziemnym nie brakuje i nie zabraknie.

Żegludze morskiej zawdzięczamy powstanie i popularyzację kontenera bez którego światowa gospodarka nie może się już obejść. Są wygodnym środkiem transportu, a ich przewóz drogą morską - bardzo tani. Koszt transportu jednego kontenera, mogącego pomieścić do 20 ton ładunku, w relacji Azja - Europa odpowiada cenie… jednego pasażerskiego biletu lotniczego w klasie economy na tej samej trasie.

Nie tylko transport towarów przetworzonych w kontenerach, ale cały transport morski jest bardzo tani. Przeciętny koszt transportu ropy (w relacji Zatoka Perska - USA) jest taki, że jego udział w cenie 1 litra benzyny na stacji paliwowej w USA wynosi pół centa! Również w Polsce koszt surowca wraz z kosztami przerobu i marżą rafinerii oraz dystrybutorów i kosztem transportu na lądzie pochłania mniej niż połowę ceny litra paliwa, którą płacimy na stacji benzynowej. Większość ceny to podatki, akcyza i inny haracz, w zamian za który państwo nie daje nam nawet przyzwoitych dróg. Udział kosztów transportu morskiego ropy z krajów arabskich do rafinerii w Rotterdamie czy Gdańsku, to grosze, które da się policzyć na palcach jednej ręki.

Globalizację stworzył wolny handel i przepływ kapitału na wielką skalę. Pamiętajmy, że przepływ kapitału to nie tylko wirtualny ruch na kontach bankowych, ale i fizyczny przepływ środków produkcji. Na obserwowaną dziś skalę niemożliwy bez statków. A z kolei wolny handel w globalnych rozmiarach stworzony został przez odpowiednie ramy prawne oraz przez techniczne możliwości. Te ostatnie zapewnia, w skali wymaganej przez globalizację, jedynie żegluga. To ona umożliwia ekonomiczne, tanie, bezproblemowe przemieszczanie ogromnych mas towarów. Tak więc statki i żegluga to nośnik postępu i rozwoju ekonomicznego nie tylko w czasach wielkich odkryć geograficznych i historycznych podbojów, ale i dzisiaj. I dlatego najbardziej trafnym symbolem globalizacji i dobrobytu jest morski kontener.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

jeśli chodzi o ten brak danych - to miał być felietonik popularyzatorski o znaczeniu żeglugi dla gospodarki światowej, a nie "full featured" tekst popularno-naukowy.. - taki innym razem. ||||| na "czytankę" mogę odpowiedzieć mniej więcej to samo i dodać, że gdyby autor tej krótkiej recenzji ("czytanka") natknął się na podobnej formy tekst o samolotach - nie wyraziłby się tak lekceważąco o felietoniku, jego reakcja to przejaw typowego dla (większości) Polaków odwracania się tyłem do morza... ||||| dziękuję za przeczytanie i uwagi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brakuje mi jakichkolwiek odniesień do konkretnych danych, miejsc, nazw, statystyk - poparcia treści faktami zamiast tylko stwierdzeniami. Niemniej tekst bardzo ciekawy, pouczający i czytałem go z przyjemnością. Za to plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.09.2007 11:09

czytanka

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.