Pozycja materiału w rankingach:
Celujemy w dziadka, pieska, stół pełen jedzenia czy kolejny zachód słońca na plaży. Dobrze, kupuję te zdjęcia bo są dla tych osób w jakiś sposób ważne. Jednak kiedy mam ich zbyt wiele odrzucam je wszystkie.
W dzisiejszych czasach sprzęt fotograficzny to żaden rarytas. Za kilkaset złotych możemy kupić mały aparat cyfrowy. Dokładamy jeszcze parę banknotów o dużym nominale i mamy prostą cyfrową lustrzankę. Do tego kupujemy jakiś obiektyw, kartę pamięci i szereg małych gratów, które proponuje nam sprzedawca. Jednak mimo sprzętu, nawet tego z bardzo wysokiej półki nie możemy być pewni, że nasze fotografie będą dobre. Oczywiście słowo "dobre" musimy uwarunkować wieloma aspektami na jakie składa się treściwe zdjęcie.
Wielu fotoamatorów ustawia w swoim sprzęcie tryb automatyczny. Robi zdjęcia w zasadzie bez ogólnej wiedzy na temat kadrowania, światła, nie wspominając już o znajomości posiadanego sprzętu. Niestety, brak podstawowej wiedzy o fotografowaniu (zarówno ludzi, jak i krajobrazu) ujmuje zdjęciom magii. Dobrze mieć parę fotografii, których wykonanie przyszło nam świadomie. Takich obrazów, które można komuś pokazać i powiedzieć: patrz jakie zrobiłem/-am zdjęcie! Nasz widz chciałby powiedzieć wam, że odwaliliście dobrą robotę. Ale jak to zrobić?
Gdy nie mamy żadnej książki, poradnika o fotografii, skończonego kursu, wtedy potrzebujemy albo dostępu do sieci, albo nóg. Jednak zdrowsze jest wyjście do księgarni. Tam szukamy działu z albumami fotograficznymi. Szukamy odpowiedniego autora, który zajmuje się rodzajem fotografii, który nas interesuje. Polecam oglądanie ogromnej ilości zdjęć, która znajduje się w albumach. Działanie jest proste. Oglądając setki zdjęć, okaże się, że kiedy znajdziemy się w jakieś sytuacji przypomni nam się zdjęcie dobrego autora. Jest wtedy bardzo duża szansa, że zrobimy to jedno treściwe zdjęcie, a nie setkę fotografii, z którymi jedyne co można zrobić, to je skasować.Zobacz także:
Artykuły
(36)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(4.58)
Wiek: 29 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Dokumentalista. Fotograf. Wschodniofil. http://danieluk.net
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 09.09.2008 00:14
Rady zupełnie przytomne. Dodałbym tylko, że nogi mogą nas zaprowadzić także do miejskiej biblioteki. Są tam zapewne jeszcze stare (a może i nowe się znajdą?), popularne peerelowskie poradniki dla fotoamatorów. Wiele z nich to łatwe w odbiorze książki. I choć nie ma w nich śladu słowa "matryca" czy "megapiksel", to jednak to i owo mówią one na temat czasu naświetlania, czułości materiału, przysłony, ostrości i kilku jeszcze zagadnień - a wszystkie w takiej czy innej postaci znajdziemy we współczesnych aparatach cyfrowych. Większość wiedzy fotograficznej ze starych książek nie jest przestarzała. W dodatku, w przeciwieństwie do księgarni, wizyta w bibliotece nie musi być kosztowna.
Jarosław Jakubczak 02.09.2008 16:28
Dosyć ogólnie napisane, ale wskazówki te, na pewno przydadzą się części fotoamatorów. Nieco razi mnie kompozycyjnie drugie zdjęcie, ja wolałbym poruszającego się biegacza umieścić tak w kadrze, aby domyślny tor jego ruchu przebiegał z lewej do prawej strony. Bardziej precyzyjnie umieściłbym też biegacza w którymś z punktów mocnych kadru. W przypadku takiego rodzaju zdjęcia precyzyjne skadrowanie to podstawa, bo każda dysproporcja razi o wiele bardziej, niż w bardziej urozmaiconych ujęciach. Podobnie z regułą złotego podziału( mniejsza część ma się tak do większej jak większa do całości). Wiem, że brzmi to jak jakaś regułka matematyczna, ale tak jesteśmy skonstruowani i podświadomie według tych reguł analizujemy obraz. Świadome zastosowanie ich lub nie często przesądza, czy dane ujecie przypada do gustu widzowi czy też nie. Ogólnie pomył fajny, a co do wykonania to tylko moje skromne zdanie. Ty oczywiście masz jak najbardziej prawo widzieć ten kadr inaczej i bardzo dobrze, bo sztuka nienawidzi kanonów.
Jeśli chodzi natomiast o zdjęcie z kotkiem, to jest rewelacyjne! Wielki PLUS :-)
Robert Danieluk 02.09.2008 14:54
No właśnie tu można nie do końca zrozumieć to co chciałem napisać. Wstępnie tytuł "Treściwa fotografia", tytuł został zmieniony przez Redakcję.
Z palca chętnie podam linki do dobrych zdjęć. Moje zdjęcia to tylko najprostszy przykład tego, że można spojrzeć szerzej jak to co widzimy w wizjerze.
Jeśli chcecie obejrzeć fotografie na prawdę dobrych autorów to proszę:
Ansel Adams -> http://www.anseladams.com/
James Nachtwey -> http://www.jamesnachtwey.com/
Martin Parr -> http://www.martinparr.com/
Piotr Cybis 02.09.2008 14:44
Cytowany słynny reporter to Robert Capa, a nie Cappa. Był Węgrem, a "cápa" to po węgiersku rekin. Tak naprawdę nazywał się Endre Ernő Friedmann.
I jeszcze refleksja natury ogólnej: mam daleko posuniętą nieufność do ludzi, którzy poradniki z cyklu "Jak dobrze zrobić coś" ilustrują wyłącznie własnymi pracami.
BARBARA Romer Kukulska 02.09.2008 14:28
jednak wszystkie rady i porady zbieram z uwagą i z każdej coś sobie zabiorę do wykorzystania.
BARBARA Romer Kukulska 02.09.2008 14:28
Nawet zmywam naczynia świadomie, ziemniaki też obieram świadomie.
Ale do tych czynności ani wyczucie estetyki, ani artystyczne wyczucie obrazu, czy też ocena sytuacji złapanej w obiektyw nie jest potrzebne.
5. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie oraz 80. urodziny Wojciecha Kilara. Relacja
(odsłon: +566)