
Armen Mekhakyan ma 27 lat. Kreowaniem wizerunku i stylizacją zajmuje się od ponad pięciu. Twierdzi, że już jako dziecko fascynował się pięknem. Wtedy jednak myślał głównie o teatrze. – Pamiętam okres, w którym codziennie chodziłem do teatru. Miałem wtedy ok. 10 lat, więc przekonywanie obsługi, żeby wpuściła mnie za darmo nie było zbyt trudne – mówi z uśmiechem na twarzy.
Marzenia a rzeczywistość Do Polski przyjechał w wieku 17 lat. Bardzo chciał kontynuować naukę o teatrze. Był jednak jeden duży problem. – Nie mówiłem ani słowa po polsku, w związku z tym o szkole teatralnej mogłem zapomnieć. Znalazł jednak pomysł na siebie i swoje życie. Został stylistą i kreatorem wizerunku. – Żeby praca sprawiała mi przyjemność, postanowiłem połączyć swoje pasje, czyli
teatr, generalne zamiłowanie do piękna i elegancji – dodaje. – Chciałem być nie tylko stylistą czy stylistą fryzur, ale osobą, która przeniesie teatr na grunt życia codziennego. Z taką różnicą, że moi klienci sami wybierają role. Dobry aktor ma wyjątkową umiejętność nie tylko w odgrywaniu danej roli, ale przede wszystkim utożsamianiu się z bohaterem.
Na początek Armen skończył szkołę fryzjerską, co zresztą nie było postrzegane zbyt dobrze przez jego rodziców. – W mojej rodzinie nikt dotychczas nie zajmował się wizerunkiem, więc tym bardziej mój pomysł wydawał się abstrakcyjny – mówi. Studiuje obecnie stosunki międzykulturowe na UW, skończył kursy NLP, szkoły specjalizujące się w komunikacji werbalnej i niewerbalnej. Konsekwentnie, wszystko z myślą, by stworzyć własną firmę, która ma specjalizować się w obsłudze klienta.
I udało się! Obecnie jest twórcą autorskiego projektu: Akademia Obsługi Klienta. Jest to firma, która specjalizuje się głównie w szkoleniach w obsłudze klienta. Armen sam skompletował zespół, w skład którego wchodzą m.in. psycholodzy i socjolodzy, specjaliści, którzy zajmują się komunikacją. – Od chwili utworzenia Akademii wyszkoliliśmy pracowników różnych korporacji, gabinety medycyny estetycznej, salony urody, firmy szkoleniowe – podkreśla.