Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35710 miejsce

Jak szarańcza spustoszyła Roztocze

Szarańcza to duże koniki polne, które w określonych warunkach meteorologicznych zbijają się w ogromne stada i przemieszczając na znaczne odległości (nawet ponad 100 km dziennie), siejąc spustoszenie w szacie roślinnej i uprawach.

Szarańcza wędrowna. / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Wanderheuschrecke-03.jpgPo latach znów odwiedziłem Zwierzyniec (nad Wieprzem - na Roztoczu) Tym razem zwróciłem uwagę na ciekawy ślad obecności tu szarańczy. Najczęściej ten owad występuje w Afryce, w basenie Morza Śródziemnego. Zalatuje na Węgry. Jednak klimat, jaki panował przed wiekami (wtedy występował znacznie silniejszy efekt cieplarniany) sprzyjał o wiele dalszym lotom tych owadów w kierunku północnym. Jej stada zalatywały do Polski.

Znane są zapisy historyczne o pojawieniu się szarańczy na naszych ziemiach. W 1318 roku obserwowano szarańczę w Raciborzu. „Zakryła słońce, a owady jak wielka chmura przykryła miasto”. W 1542 roku pojawiła się w pobliskim Krasnobrodzie, a ówczesny dziejopis pisał: „tegoż roku Szarańca w Polszce około Krakowa, w Rusi y w Litwie … latała, a gdzie upadła, tam Żyto, iarzynę y trawę z ziemią wyiadła y wygryzła”.

Niepozorny daszek skrywa bardzo ciekawy pomnik. Fot. Robert Grzeszczyk / Fot. Robert GrzeszczykW Zwierzyńcu natomiast istnieje jedyny (ponoć) w świecie pomnik poświęcony zwycięskim zmaganiom z plagą szarańczy. Pomnik pierwotnie stał w niedalekiej Hamerni. Na początku XX wieku został przeniesiony do Zwierzyńca. Stoi w Parku, osłonięty nie najgustowniejszym daszkiem. Około 300 metrów od Młyna – w stronę zabytkowych zabudowań Dyrekcji Ordynacji Zamojskich i Browaru. Widoczny z drogi daszek niczym nie wskazuje na interesujący nas zabytkowy pomniczek. Pomnik ma kształt skalnego bloku. Na górnej oraz dwóch przeciwległych, bocznych ścianach posiada inskrypcje. Bardzo ciekawe inskrypcje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Kilka dni temu też tam dotarłam. Pomnik odnalazłam. Polecam: http://jpaczkowska.blogspot.com/2013/04/roztoczanski-park-narodowy-wiosna.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłem, widziałem i potwierdzam... Uważam, że wszelkie "robactwo" występujące w większych ilościach, zachowuje się jak szarańcza. W każdym razie bardzo podobnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Pawle, proszę o wybaczenie za uproszczenie. Nie miałem na uwadze przynależności systemowej szarańczy, ba, nawet celowo dążyłem do ich marginalizacji. Dobrze się jednak stało, że w komentarzach sprawa się pojawiła.
A swoją drogą, podobno pojedyncze osobniki co jakiś czas są w Polsce obserwowane. Z pewnością w wyniku wiejących z południa wiatrów. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesujący artykuł. Przeżyłam kiedyś nalot szarańczy na Teneryfie, nie dało się chodzić bez nakrycia głowy i okularów, inwazja trwała 3-4 dni. Było jej tak dużo wszędzie, że wymiatano stosami martwe. Szarańczę lecącą z Afryki opryskuje się z samolotów już nad oceanem, aby zapobiec zniszczeniom na wyspie.
Wiem, że w Azji jada się szarańczę w różnych kulinarnych kreacjach, między innymi w czekoladzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy artykuł.
Jedno zastrzeżenie tylko: każdy konik polny to szarańczak ale nie kazdy szarańczak to konik polny - szarańcza to nie jest duży konik polny.

Swoją drogą jak one nasze plony zżerają to my je jako plon potraktujmy - niezwykle bogate źródło białek prostych a szarańcza wędrowna w trakcie migracji ma na dodatek wysoką zawartość serotoniny. Człowiek się najeść do syta może i humor mu się znacznie poprawi przy tym. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawe

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.