Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21923 miejsce

Jak technologia "miesza" nam w głowach czyli syndrom fantomowych wibracji

W dzisiejszych czasach jesteśmy uzależnieni od telefonów komórkowych, komputerów, telewizji, Internetu itp. Jakie mogą być konsekwencje takiego stanu rzeczy?

Sonda

Czy odczuwasz objawy syndromu fantomowych wibracji?

 / Fot. Pmox/domena publicznaHPVS (Human Phantom Vibration Syndrome), czyli syndrom fantomowych wibracji objawia się wrażeniem, że w naszej kieszeni wibruje telefon. To dosyć powszechna przypadłość, może ujawniać się w różny sposób, na przykład podczas pracy na komputerze możemy usłyszeć dźwięk przychodzącej wiadomości z naszego komunikatora. Syndrom ten lubi się uaktywniać, kiedy czekamy na połączenie, wtedy każdy ruch i dźwięk odczytujemy jako wibracje lub dźwięk dzwonka.

Opisany wyżej syndrom nie doczekał się stuprocentowego wyjaśnienia ze strony naukowców. Niektórzy HPVS winią za stres wywołany przez połączenia telefoniczne, natomiast inni za neurony. Pewne jest, że syndrom fantomowych wibracji pojawił się niedawno, cierpi na niego duża liczba użytkowników telefonów komórkowych. Niestety, nie wiadomo jak to może się rozwinąć w przyszłości. Nasz mózg, jak widać, szybko przystosowuje się do nowych warunków.

Jak się przed tym bronić?


Jednym z trudniejszych sposobów jest zmniejszenie stresu. Drugim, dużo łatwiejszym, jest wyłączenie wibracji lub dźwięków w telefonie na parę tygodni. Dzięki temu "oduczymy" nasz mózg wyuczonych bodźców.

Więcej o HPVS przeczytasz na stronie www.fastcompany.com.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Przykre i prawdziwe...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cholera, jakie to prawdziwe...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.