Facebook Google+ Twitter

Jak to Hobbita tworzono…

Mam takie pewne zboczenie, że oglądając film (szczególnie te z dużą dawką efektów specjalnych) zawsze zastanawiam się jak oni to zrobili. Dlatego też, z reguły później szukam na YouTube making-of, które nierzadko bardzo mnie zaskakują.

 / Fot. aMateriały z powstawania filmów oglądam już od dłuższego czasu i muszę przyznać, że z każdą kolejną produkcją coraz bardziej podziwiam gości od grafiki komputerowej i wszystkich efektów specjalnych. Nie inaczej było w przypadku trylogii Hobbita. W niektórych przypadkach mam jakieś pomysły, dotyczące tego, jak dany efekt można uzyskać, ale w wyżej wspomnianych filmach, praktycznie nic nie przychodziło mi do głowy. Jakże więc wielkie było moje zdziwienie, gdy rok temu obejrzałem kilka zakulisowych materiałów. To tak się to robi? Pytałem sam siebie. Nie inaczej było w tym roku.

W ogóle oglądanie takiego making-of jest naprawdę ciekawe. Można dostrzec ogrom przedsięwzięcia jakim jest produkcja takiego filmu, ilu ludzi, ile sprzętu potrzebnych jest, byśmy mogli wygodnie zasiąść w kinowych fotelach, lub przed komputerem. Ciekawe jest również to, że możemy sobie zobaczyć aktorów bez charakteryzacji, różne śmieszne wpadki i ich wygłupy. Naprawdę warto poświęcić kilkanaście minut na obejrzenie paru filmików. Myślę, że nawet niektórym zmieni to sposób patrzenia na branżę filmową.

Więcej materiałów z produkcji obu części Hobbita znajdziecie na kanale jego reżysera: YouTube.

A jeśli nie czytaliście "Hobbit, czyli tam i z powrotem" to gorąco polecam wam tę książkę, nie jest może tak przepełniona akcją jak współczesne hity, ale naprawdę wciąga!

A na koniec rewelacyjny utwór "I See Fire", który leciał na koniec filmu, napisany i nagrany przez Eda Sheerana, którego jestem wielkim fanem.

Tekst pochodzi ze strony: dimitor.dimitorion-studio.pl i został tu opublikowany za zgodą jego autora.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.