Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

47817 miejsce

Jak to jest "Na lewej stronie świata"?

Michał Wyszowski debiutuje książką opisującą trudy dnia codziennego Polaków utrzymujących się na "powierzchni emigracyjnego morza" Anglii.

Okładka książki "Na lewej stronie świata" / Fot. materiały prasoweKsiążkę można podzielić na dwie części. W pierwszej przedstawione są historie Polaków przebywających na Wyspach Brytyjskich widziane oczami wszechwiedzącego narratora. Poznajemy m.in. Martę - dziewczynę, która wpada na nietypowy pomysł poszukiwania pracy, Krzysztofa - szefa Klubu Polskiego, czy Łukasza - rozmawiającego na co dzień z cudami techniki. Wszystko opisane w barwny i dość interesujący sposób. Jednakże już w tym miejscu nasuwa się pytanie, czy losy bohaterów są oby na pewno prawdziwe?

W niektórych księgarniach pozycję Michała Wyszowskiego można odnaleźć w dziale Literatura faktu i reportaże (np. gandalf.com.pl). Z tego też względu spodziewamy się, że na kartach książki pojawią się niezafałszowane informacje. Czytając chociażby dzieje Łukasza Kazimierskiego, który rozmawia z komputerami, windami, samochodami; a co więcej, jest w stanie nimi sterować - sprawia, że książka, z początku traktowana jako mimetyczne odzwierciedlenie angielskiej rzeczywistości, staje się fantastyczną opowiastką.

Na szczęście, druga część utworu, opisywana już z perspektywy autora, wydaje się dużo bardziej wiarygodna i warta lektury. Naszym oczom ukazuje się stereotyp Anglika. To jest ten gruby, rudy i niemrawy człowiek, dla którego octowe potrawy to niebo w gębie. Poznajemy też starszych ludzi, którzy przemierzają angielskie chodniki swymi wypielęgnowanymi wózkami. Niepełnosprawni? Ależ nie! Po prostu zbyt leniwi, by używać dolnych kończyn do poruszania się z punktu A do punktu B.

Wyszowski nie boi się pokazać, w jaki sposób Anglicy mogą odbierać Polonię. Możemy bowiem przeczytać: "Gdzie jest ta potężna Wielka Brytania? W banku obsługuje mnie kobieta, która ledwo zna język, w markecie Polacy tylko kiwają głowami, gdy pytam o cenę. Bo, co tak trudno się nauczyć nawet kilku słów? Wszyscy chcą tu żyć, ale w dupie mają nasz język i to kim jesteśmy. Chcą tylko kasy, kasy, kasy".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.