Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

58446 miejsce

Jak to jest naprawdę z tymi emeryturami

Trwa coraz szersza dyskusja o emeryturach, nie w kręgu decydentów, bo ci już wszystko jakoby wiedzą. Aby ułatwić zrozumienie sytuacji prezentuję poniżej uproszczona diagnozę sytuacji w zakresie emerytur.

 / Fot. EPA/Marcelo SayăoHipotetyczna sytuacja mająca zilustrować w maksymalnym uproszczeniu o co chodzi w zakresie emerytur, z tego powodu bardzo proszę szczegółów się nie czepiać tylko skupić się na zagadnieniu głównym. Nie jest aż tak istotny szczegółowy podział danej grupy, nie wchodzę w dyskusję czy usługi coś w ogóle wytwarzają czy tylko przetwarzają to co wytworzone oraz w to czy ma sens istnienie armii urzędników tworzącej przepisy tylko w celu uzasadnienia swojego istnienia.

Nie wchodzę w detale przepływów finansowych. Te i inne sprawy są w tej analizie kwestiami pobocznymi, istotne jest to jak systemowo wygląda sprawa emerytur i co można w tej sprawie zrobić.

Wyobrażmy sobie, że nasze społeczeństwo to grupa powiedzmy 500 osób. W czasach przed komputeryzacją i automatyzacją 70 osób pracuje w rolnictwie, 80 w produkcji, 40 w usługach, 140 pobiera emerytury czy renty, no i zostaje grupa dzieci i młodzieży czyli przyszłość społeczeństwa - 170. Jakoś tak to działało bowiem, ze jak nie było tylu udogodnień życia codziennego to i przyrost naturalny był całkiem przyzwoity.

Czyli ostatecznie 190 osób z tych 500 pracuje i wytwarzają one wartość 1000 jednostek. Do nich trafia 100 w postaci płacy, 50 idzie na emerytów i rencistów. Zostaje 850 na podatki, zysk przedsiębiorców, rozwój itp. Te 100 musi do nich trafić żeby pracowali i te 1000 jednostek wytwarzali.

No i nadchodzi, wypracowana przez całość społeczeństwa czyli nas wszystkich, automatyzacja i komputeryzacja. W rolnictwie potrzeba z tych 70 osób już tylko 10, w produkcji 15, usługi nam się trochę rozrosły, bo standard życia poszedł w górę, zatem w usługach potrzeba teraz 85 osób. Do pracy wystarczy góra 110 osób. Pozostaje 60 osób gotowych pracować z którymi nie ma co zrobić.

Upycha się ich na siłę w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy, często bez sensu no i liczba pracujących ostatecznie wynosi 130. Łącznie wytwarzają one teraz wartość 10 000 jednostek. Poprawiło się wszystkim nieco zatem za swoją pracę, pomimo, że ich grupa zmalała dostają teraz 300 jednostek. Dla emerytów i rencistów idzie 120. Zostaje 9580 jednostek na podatki, zysk przedsiębiorców, rozwój itp.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Benedykt Present
  • Benedykt Present
  • 19.04.2012 14:57

Z pewnym zastrzeżeniem. Owe 9580 jednostek też będzie uszczuplane przez wydatki na nader wystawne życie i zbytki osób prominentnych, nie uwidocznionych w tym prostym podziale.

Komentarz został ukrytyrozwiń
sowa
  • sowa
  • 16.04.2012 08:42

do puchacz - ciemnotę sie wciska a w ciemności tylko my dobrze jeszcze w miare widzimy

Komentarz został ukrytyrozwiń
model
  • model
  • 15.04.2012 22:28

za dużo Pan odsłania, to się nie spodoba, stado lubi kłamstwa i iluzje

Komentarz został ukrytyrozwiń
ala
  • ala
  • 15.04.2012 18:35

a co z KRUS gdzie topione sa miliardy złotych.. skubie sie polakow a KRUS sie zostawia .. co to jest w jakim krajyu zyjemy

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 15.04.2012 18:31

prawda o emeryturach jest jedna ktos chce zrobic z polakow baranów.. wmawiając im korzyści.. i tyle

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.