Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30027 miejsce

Jak to jest nie być katolikiem w Polsce? Wyznanie nastolatka

W swoim krótkim, bo zaledwie 17-letnim życiu, byłem już katolikiem, ateistą, antyklerykałem, agnostykiem, poganinem, mitraistą, protestantem i lefebrystą. Czyli jak typowy zagubiony nastolatek.

fot. Waldek Wylegalski, Gazeta PoznańskaDzisiaj jestem gnostykiem. Wierzę w istnienie Boga, ale nie chodzę do kościoła, nie wierzę w dogmaty, nie przyjmuję bezrefleksyjnie każdej treści znalezionej w Biblii. Jak sami widzicie moja pokręcona religijność, daleko odbiega od ideału Polaka-katolika. Czy spotkały mnie przez to jakiekolwiek nieprzyjemności?
Nie, a jeśli już to nie większe od tych, jakich doznają od społeczeństwa: otyli, niepełnosprawni, czarni, rudzi, okularnicy.

Kościół twój wróg

Mimo że formalnie należę do kościoła rzymsko-katolickiego, nie czuję się z nim w jakikolwiek sposób emocjonalnie związany. O to, że w moich aktach przy kategorii "wyznanie" widnieje wpis "katolik", mogę obwiniać tylko moich rodziców, którzy mnie ochrzcili. Nie chce się wypisywać z Kościoła, bo moja obecność w nim nic mnie nie kosztuje i mi nie ciąży.


Ostatni raz byłem na spowiedzi 4 lata temu, a na mszy przed rokiem. Obecność krzyża w szkolnej sali lekcyjnej w żaden sposób mnie nie mierzi i nie boli. Lekcje religii (w których uczestniczę) nudzą mnie i irytują. A święta Bożego Narodzenia, rekolekcje i Wielkanoc są okazją dla odpoczynku od szkoły.

Dziś, daleki jestem od ideologii nienawiści, jaka reprezentują antyklerykałowie. Trudno jest nienawidzić cały Kościół. Przecież to mnóstwo osób, zarówno dobrych jak i złych. Takie uogólnianie kojarzy mi się z inną ideologią z anty- w nazwie, mianowicie antysemityzmem.

,,Prześladowania' niekatolików

Życie w kraju, gdzie ponad 90% osób deklaruje się jako katolicy, nie zawsze jest usłane różami. Pierwszą przeszkodą i chyba najbardziej dokuczliwą dla ludzi w wieku szkolnym są lekcje religii. Na początku roku automatycznie – niezależnie od wyznawanego światopoglądu – jesteś zapisany na zajęcia. Zdarza się, że religia ląduje w środku planu lekcyjnego. Z chwilą, kiedy z niej rezygnujesz, musisz bezczynnie spędzić dwie godziny w tygodniu na szkolnym korytarzu, zamiast iść wcześniej do domu.

Katecheci to zazwyczaj osoby bez wykształcenia pedagogicznego. Nie potrafią zapanować nad klasą, przekazują uczniom nudne i nieatrakcyjne treści. Jak stwierdziła bodajże Magdalena Środa, "To nie przez lewicę młodzi odwracają się od Kościoła, ale przez lekcje religii". W moim przypadku ten cytat ma 100% uzasadnienie.

Po drugie, polski kościół jest współfinansowany z budżetu państwa. Z podatków nas wszystkich, niezależnie od wyznania. O ile zwrot mienia kościelnego, zagarniętego przez komunistów, ma moje poparcie, to nie rozumiem, skąd się biorą preferencje i przywileje podatkowe dla kleru.

Chrzciny, komunię, ślub, czy pogrzeb traktujmy jak usługi, od których musi być odprowadzony podatek. Idąc dalej, dlaczego mamy współutrzymywać katolickie kościoły (o ile nie są zabytkami), katolickie uczelnie, czy katechetów, których praca w publicznych szkołach niczemu nie służy?

Tylko te dwa punkty w relacjach Kościół – państwo polskie mnie bulwersują. Oczywiście komuś może się nie podobać politykierstwo abp. Życińskiego, pielgrzymki papieskie, Radio Maryja, blokowanie dróg przez katolików na Boże Ciało, dni wolne w czasie świąt chrześcijańskich i wizyta proboszcza po kolędzie. Ma do tego pełne prawo, tak jak ja mam prawo irytować się, kiedy słyszę o kolejnych dotacjach budżetowych dla rolników.

Syndrom oblężonej twierdzy

Skąd u części ateistów, antyklerykałów, czy niekatolików bierze się irracjonalny strach, przeradzający się w nienawiść do kościoła katolickiego? Myślę, że w grę wchodzi to, co psychologowie nazywają "Syndromem oblężonej twierdzy".

Jest to stan ciągłej, permanentnej defensywy przed większością (tu w domyśle katolicką), prowokujący agresywne zachowania. Ateusze obawiają się narzucania im katolickiego światopoglądu, dlatego też każda inicjatywa kościelna jest przez nich natychmiast potępiana i demonizowana.

Mnie pozostaje tylko apelowanie o umiar i racjonalną ocenę sytuacji. Naprawdę, niekatolikom nie dzieje się w Polsce nic złego, czego jestem najlepszym przykładem.





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Świadek Jezusa Chrystusa
  • Świadek Jezusa Chrystusa
  • 21.08.2011 00:27

Niech Pan nasz Jezus Chrystus wskaże Ci drogę do zbawienia.
Amen

Komentarz został ukrytyrozwiń
Świadek Jezusa Chrystusa
  • Świadek Jezusa Chrystusa
  • 20.08.2011 23:58

Witaj Kolego!
Widzę, że młoda krew burzy się w Tobie, z powodu katolickiego kościoła. Musisz wszak wiedziec, że bycie Chrześcijaninem nie jest proste i jeżeli wierzysz w Boga - w Trójcę Świętą - Pan wskaże ci właściwą drogę aby wzrastac wzrostem Bożym. Przede wszystkim chcę Cię zachęcic do poznania Pisma Świętego, bo jeżeli krytycznie wypowiadasz się o katolikach, to sam musisz wiedziec gdzie są podstawowe błędy tego kościoła, poza tym poznając Słowo Boże, nauczysz się modlic, racjonalnie myślec, byc może skorygujesz własne sumienie - poznawcze źródło dobra i zła.
Przeczytaj więc całą Biblię, od Genesis (Pierwszej Księgi Mojżeszowej) do Objawienia Św. Jana. Wiele osób twierdzi, iż do poznania Boga wystarczy jedynie znajomośc Nowego Testamentu, co jest niedorzeczne, ponieważ cała Biblia stanowi logiczną, spójną całośc od pierwszej do ostatniej księgi i nic w tym dziwnego, ponieważ spisana została przez świętych mężów pod natchnieniem Ducha Świętego, aby poznac Boga, aby nauczac, prostowac w prawości i w końcu aby miec nadzieję na zbawienie i życie wieczne.
A teraz - jak mówi Pismo:
"Nie gniewaj się na niegodziwych. Nie zazdrośc tym, którzy cznią nieprawośc, bo uschną szybko jak trawa i zwiędną jak zielona murawa. Zaufaj Panu i czyń dobrze, mieszkaj w kraju i dbaj o wiernośc! Rozkoszuj się Panem, a da ci, czego życzy sobie serce twoje! ...." (Psalm 37)
"Kto czyni nieprawośc, niech nadal czyni nieprawośc, a kto brudny niech dalej się brudzi, lecz kto sprawiedliwy, niech nadal czyni sprawiedliwośc, a kto święty, niech nadal się uświeca." (Obj. 22.11)
Nie kłaniaj się więcej bałwanom w katolickich świątyniach, ani bałwanom w kapliczkach na miejskim i wiejskim rozdrożu - bowiem: "Tak mówi Pan: Nie wdrażajcie się w zwyczaje narodów, nie lękajcie się znaków niebieskich, chociaż narody się ich lękają! Gdyż bóstwa ludów są marnością, są dziełem rzemieślnika pracującego dłutem w drzewie, ściętym w lesie, które przyozdabiają srebrem i złotem, umacniają gwoździami i młotami, aby się nie chwiało. Są jak strach na wróble w polu ogórkowym, nie mówią, trzeba je nosic, bo nie mogą chodzic. Nie bójcie sie ich, bo nie mogą szkodzic, lecz nie mogą też nic dobrego uczynic.......... Głupi jest każdy człowiek i bez rozumu, na wstyd naraża się każdy złotnik z powodu bałwana, gdyż złudą są i bez życia jego odlane bożki. są nicością, dziełem wartym śmiechu, które w czasie swojego nawiedzenia poginą ......." (Księga Jeremiasza 10.1-15) Polecam też Psalm 115.
Kiedy znajdziesz drogę do Chrystusa, wypisz się ze wszystkich wpisów w kościele katolickim i po wyznaniu wiary w Trójcę Świętą i oznajmieniu, że Jezus Chrystus jest Twym Panem przyjmij chrzest wodny w społeczności chrześcijańskiej (nie martw się - Duch Święty skieruje Cię do prawdziwych chrześcijan).
Mniemam, iż stale wierzysz w swój katolicki chrzest. Pragnę więc uświadomic Cię mój Przyjacielu, że żaden rodzic nie jest uprawniony przed Bogiem do wyznania wiary za swoje dziecko, co jest niezbędnym warunkiem chrztu wodnego (czyli przez zanurzenie w wodzie).
Prawda więc, mój Przyjacielu, jest brutalna: nie jesteś ochrzczonym Chrześcijaninem, gdyż będąc niemowlęciem osobiście nie złożyłeś takiego wyznania!
Nigdy nie pojmę dlaczego kościół katolicki dla swej przewrotnej statystyki, przez setki lat, narzuca milionom ludzi swe pogańskie zwyczaje!!!
Ktoś powie: przecież miliony ludzi nie mogą się mylic!!!
A jednak ... !!!!!!!!!!!!!!!!!
"Strzeżcie się Fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi. Po owocach ich poznacie ...... (Mat. 17.15-16)
Po przyjęciu chrztu wodnego módl się z całego serca swego, z całej duszy swojej do Boga o Ducha Świętego, bo jak mówi Pismo "kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest Jego".
Chrzest w Duchu Świętym jest początkiem prawdziwego życia chrześcijańskiego.
Módl się też, mój Przyjacielu, o dary Ducha Świętego, z których najważniejsza jest Miłośc.
Niech Pan nasz Jezus Chrystus wskaże Ci drogę do

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.10.2009 22:13

Jak to jest ? Normalnie, ma się więcej czasu na rozrywki...;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Siostra klaryska niech na emeryturę zapracuje własnymi rękoma i umysłem jak każdy obywatel tego kraju i wtedy będzie w porządku teraz taka siostra to jest niczym innym tylko pasożytem na organizmie państwa i obywatela reszta zakonnych zgromadzeń też niech weźmie się do roboty a nie żeruje na państwie panie Tomaszu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę żałuję, że dopiero teraz znalazłem ten tekst. Cieszy mnie brak ataków. Ale nie do konca tak jest z podatkami. Z czego ma zaplacic podatek siostra klaryska zamknieta w klasztorze? A jak zachoruje to nie udzielic jej pomocy, bo nie płaci sama ZUSu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo prawdziwy tekst. Nie ze wszystkim się zgadzam, ale brak w nim nienawiści, jaka bije od wielu artykułow w W24, poświęconych religii w szkołach.
Chesz zmienić świat, daj przykład swoim życiem. Plus dla Autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno jest darzyć sympatią Kościół, jeśli się wie, jak daleko odszedł od pierwotnych zamierzeń i idei chrześcijańskich. Ale też daleka jest droga od braku sympatii i poparcia do nienawiści.

Obecność krzyża w sali lekcyjnej ma znaczenie symboliczne, szczególnie jeśli w tejże sali próżno szukać godła narodowego. Szkoła nie jest odpowiednim miejscem dla demonstracji światopoglądowych. Szkołą z założenia jest laicka, nie katolicka.

W pełni zgadzam się z tym, co napisałeś o poziomie nauczania i finansach kościelnych, ale nasunęło mi się coś jeszcze. Mianowicie problem niemiecki - wprowadzenie podatku zaowocowało masowym wypisywaniem się z Kościoła, i tak już zdominowanego przez osoby starsze. Jestem bardzo ciekawa, jak wyglądałyby statystyki dotyczące ilości wiernych, gdyby policzyć wierzących praktykujących, a nie osoby figurujące w kościelnych księgach jako "ochrzczone".

Irracjonalny strach niektórych niekatolików ma swoje źródło w obecnej polityce rządu - wyraźnym zbliżeniu się Kościoła do władzy. Podczas gdy Europa podąża ku liberalizacji, Polska skręca wyraźnie ku państwu wyznaniowemu. To jest niepokojące.

Nie na temat, ale skojarzone - czy zamiast kolejnych dotacji i ulg dla rolników, nie lepiej wprowadzić regularną pencję za samo bycie rolnikiem? Zdaje się, że budżetowi wyszłoby to tylko na lepsze...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry jesteś, Autorze. Masz 17 lat i byleś już tyloma wcieleniami. Ja mam 3 razy tyle latek i nie zastanawiałem się nad opisanymi terminami (niektórymi), a może też byłem nie wiedząc o tym? Czy można mieć tyle twarzy mając 17 lat? To raczej niemożliwie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ciemny
  • ciemny
  • 04.09.2006 10:58

Masz rację, ateistom, antyklerykałom, lewolucjonistom, chłopcom, którzy w życiu nie kochali kobiety et tutti quanti krzywda się nie stanie. To katolików lży się z wprawą i wytrwale. A jak cenne zdrowie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz rację - nic złego nie dzieje się osobom nie wierzącym lub wyznającym inną wiarę. Prawie nic złego się nie dzieje:) Ustawowo zadekretowana bowiem nauka religii jest przecież formą indoktrynacji. Moje dzieci są już dorosłe. pamiętam jednak doskonale jakie kłopoty miałem, żeby je ochrzcić (jestem ateistą i nie mam ślubu kościelnego). Pamiętam opowieści dzieci o zajęciach z religii:((( Nie widzę żadnych przeciwskazań o przekazywaniu dzieciom i młodzieży informacji o wierze. Czemu nie jest to jednak religioznawstwo a nauka religii katolickiej? Czy wiedza religioznawcza, wiedza o założeniach i HISTORII najważniejszych wyznań stanowi zagrożenie dla wiary katolickiej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.