Facebook Google+ Twitter

Jak to jest z tym dostępem do mediów?

Zarówno w poprzednich wyborach do Sejmu, jak i obecnie, Andrzej Lepper oskarża media o nierówny podział czasu, jaki jest poświęcony poszczególnym partiom na antenie TVP.

Trudno się z nim nie zgodzić, a już na pewno trudniej zgodzić się z nim całkowicie. Otóż były minister rolnictwa ma rację, ale równocześnie jej nie ma. Aby jednak w pełni zrozumieć paradoksalną sytuację musimy zagłębić się w ordynację wyborczą do sejmu i senatu. W niej do sejmu istnieje taki zapis:

Art. 181.
1. W okresie od 15 dnia przed dniem wyborów do dnia zakończenia kampanii wyborczej Telewizja Polska Spółka Akcyjna oraz Polskie Radio Spółka Akcyjna i spółki radiofonii regionalnej, zwane dalej „Telewizją Polską” i „Polskim Radiem”, rozpowszechniają na własny koszt w programach ogólnokrajowych i regionalnych audycje wyborcze komitetów wyborczych.
2. Łączny czas rozpowszechniania audycji wyborczych wynosi:
1) w ogólnokrajowych programach - 15 godzin w Telewizji Polskiej, w tym do 3 godzin w TV Polonia, i 30 godzin w Polskim Radiu, w tym do 5 godzin w programie przeznaczonym dla zagranicy,
2) w regionalnych programach - 10 godzin w Telewizji Polskiej i 15 godzin w Polskim Radiu.
Należy wspomnieć także o płatnym czasie antenowy. Zarówno media publiczne jak i komercyjne powinny zapewnić równy dostęp do mediów w tym zakresie. Równy dostęp rozumiem poprzez takie same warunki kupna czasu, na tych samych warunkach ekonomicznych a nie faworyzowanie jakiejś opcji politycznej specjalną zniżką.


Andrzejowi Lepperowi nie chodzi o czas przewidziany w ordynacji wyborczej, ani o ograniczanie dostępu do czasu płatnego, ale o serwisy informacyjne, debaty polityczne czy wywiady. Kiedy się nad tym zastanowić, wypowiedź lidera Samoobrony częściowo dotyczy niejasnego zwrotu „wolne media”. Ciężko jest zdefiniować pojęcie samej „wolności”, która nie może być rozumiana dosłownie gdyż w ten sposób wyrażałaby anarchię. Wolność to prawa, ale i obowiązki.

Z drugiej strony, należy zastanowić się czy wolne media rzeczywiście istnieją. W doktrynie liberalnej wolność mediów oznacza wolność słowa. Najdobitniej wolność tę wyraża I poprawka do konstytucji USA, która głosi że „Kongres nie uchwali prawa ograniczającego wolność słowa lub prasy” Jednak z czasem zdano sobie sprawę że ta wolność może być szkodliwa, zatem ochrona bezpieczeństwa państwa znajduje się na pierwszym miejscu. Aby jednak tę wolność okiełznać potrzeba instrumentów prawnych, dlatego pozwy o zniesławienie, czy znieważenie są na porządku dziennym.

Obecnie panuje pogląd, że o ile TVP grozi zawłaszczenie przez rząd, to nie należy obawiać się o telewizję prywatną. W tej kwestii bardziej martwiłbym się o niezależność prywatnych nadawców.
W dużym uproszczeniu to media decydują o tym, kogo zaproszą do studia, ile czasu poświęcą PiS a ile PO. Wykresy przedstawiające dane liczbowe czasu poświęconego na poszczególne partię, którymi macha Andrzej Lepper nijak mają się do wolności mediów. Naciskając, aby Samoobrony było więcej telewizji sam
na tą wolność świadomie lub nieświadomie wpływa. Tak więc istnieje wolność mediów sensie wolności słowa i braku cenzury. Ta wolność, to prawo nadawcy do decyzji kogo pokazać a kogo nie.

Sam dostęp do mediów można rozpatrywać w dwóch kategoriach: proporcjonalnym, czyli takim gdzie pokazuje się polityków, którzy uzyskali więcej społecznego poparcia, oraz w równościowym gdzie wszyscy mają do dyspozycji identyczny czas antenowy. Nawet patrząc na wariant proporcjonalnych małe poparcie, a zarazem mała obecność w mediach Samoobrony w mediach wydaje się uzasadnione, to nieuzasadnione wydaję się przewaga PiS nad PO. Poniżej widać dysproporcje w udziale poszczególnych partii w mediach.

Występowanie polityków w tvp w sierpniu 2007:

Prawo i Sprawiedliwość
02:35:05

Platforma Obywatelska
01:05:46

Sojusz Lewicy Demokratycznej
00:43:19

Liga Polskich Rodzin
00:36:11

Samoobrona
00:29:47

żródło: http://www.tvp.pl/

Od dzisiaj jednak mamy do czynienia z wariantem równościowym, powstaje zatem pytanie czy cytowany wyżej zapis ordynacji wyborczej będzie przestrzegany. Inną rzeczą jest obiektywizm w mediach oraz to, w jaki sposób media zarówno publiczne jak i komercyjne mogą manipulować informacją, ale to temat na osobne przemyślenia. Reasumując nie twierdzę że wszystko jest w porządku, że nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie. I Andrzej Lepper słusznie bije na alarm, ciut przesadzając, ale tylko ciut.

Źródła:
http://www.sejm.gov.pl/prawo/nowaord/11_23.html
„Media i komunikowanie masowe” Tomasz Goban- Klas

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bezapelacyjnie (+) za dobry tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.10.2007 20:41

Inna sprawa, że jeden złotousty potrzebuje godziny na ujawnienie programu swojej formacji, a inny rzuci dowcipny szlagwort i cały pot Leppera na nic...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.