Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4534 miejsce

Jak to komisariat Psie Pole we Wrocławiu zgłoszenie zignorował

Nie tak dawno na Psim Polu we Wrocławiu ktoś porzucił samochód marki Audi. Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że było to w nocy 27 czerwca. Od tej pory nikt się nim nie interesował i nikogo to auto nie obchodziło.

 / Fot. M.Bachorski-RudnickiNa osiedlu Psie Pole-Zawidawie od niedawna jestem radnym. Funkcja co prawda społeczna, ale odpowiedzialna. Gdy dowiedziałem się o porzuconym aucie, postanowiłem zadziałać w imię dobrosąsiedzkiej odpowiedzialności społecznej.

W tym celu, 29 czerwca (sobota) o godzinie 10 udałem się na Komisariat Policji przy ulicy Kiełczowskiej 15 na tymże osiedlu. Zgłoszenie ode mnie przyjęto, co przyjąłem na wiarę, bo nikt niczego ode mnie nie chciał. / Fot. M.Bachorski-Rudnicki Żadnego dokumentu nie sprawdził, o nazwisko nie zapytał, numeru telefonu nie wziął… Wypytano mnie tylko o to, skąd się auto tam wzięło (akurat nie miałem magicznej, szklanej kuli, więc trudno mi było powiedzieć) i zapewniono, że: - Pojedzie patrol i sprawdzi.

 / Fot. M.Bachorski-RudnickiNie śmiem podważać autorytetu władzy, ale czy aby moje zgłoszenie dostąpiło zaszczytu wdrożenia w życie? Śmiem wątpić. W samochodzie, wtedy tylko pozbawionym kół, na siedzeniu pasażera leżała umowa kupna-sprzedaży z widocznym nazwiskiem i datą zawarcia transakcji. Mam zdjęcia to wiem, co mówię. Wystarczyło operacyjnie zadziałać, jak to mówią policjanci.

Tablice rejestracyjne opuściły pojazd wraz z kołami, ale na podszybiu została tabliczka z numerem pojazdu. O tym fakcie także zgłosiłem na komisariacie. Również mam zdjęcia, więc jeśli komuś we Wrocławiu zginęło Audi DW 05748 to stoi sobie przy ulicy Kłokoczyckiej obok basenu. W zasadzie stało. / Fot. M.Bachorski-Rudnicki

Niestety obecnie trudno poznać, że to samochód. Może po kawałkach spalonej blachy rzeczoznawca doszedłby do tego, co to kiedyś było. Ale na pewno nie da się rozpoznać po szczegółach, po tapicerce, umowie kupna-sprzedaży, czy wyposażeniu. Bo z upływem czasu przyroda (bo przecież nikt inny) rozpoczęła utylizację porzuconego, być może kradzionego samochodu.

 / Fot. M.Bachorski-RudnickiSprawę zgłosiłem do Rady Osiedla Psie Pole-Zawidawie we Wrocławiu, aby nadać jej urzędowy bieg. Tę przekazano do ZDiUM. Ustalają czyj jest ten teren. Urzędowa sprawa, pewnie trochę potrwa. Jak już ustalą to zobligują właściciela terenu do usunięcia wraku.

Wraku, bo dzięki opieszałości (ignorancji) Komisariatu Psie Pole samochodu już nie ma. Wredna przyroda postanowiła go zaatakować żywiołem i spalić. Durna przyroda, bo samochód miał w środku instalację gazową, gdyby wybuchło akurat wtedy, gdy np. zupełnie przypadkowo przechodziłaby tamtędy grupa młodzieży ktoś mógłby odnieść poważne obrażenia lub zginąć. / Fot. M.Bachorski-Rudnicki

O wypadek nietrudno, gdy natura sama bierze sprawy w swoje ręce i mści się na nikomu niezawadzającym samochodzie. Szkoda tylko, że zanim do tego doszło Policja z Psiego Pola zignorowała moje zawiadomienie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Gratuluję konsekwentnego rejestrowania "scenariusza wydarzeń". Zaciekawiło mnie, czego nie wyczytałam w artykule, ile czasu potrzebowała przyroda (pewnie wspomagana także przez osobników ludzkich) na "utylizację" Audi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli po prostu zignorowali , zgłoszenie. Trzeba było powiedzieć że prawdopodobnie jest tam bomba.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najbardziej dziwi fakt, że pojazd posiadał jakąś tablicę z numerami rejestracyjnymi. Zaniechanie przez policję sprawdzenia numerów, to pewnie jakaś plaga. Jeżeli spisany numer jest niekompletny o jedną czy dwie cyfry, to już zupełny klops. Nikt nie wie co zrobić. Zupełnie jakby natknięto się na rządowy metraż ze stacją numeryczną. Zgrozy dopełnia informacja, że pojazd był wyposażony w instalację gazową. Zdaje się, że nie można w tym wypadku mówić o prowokacji. Raczej o bombie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, takie zachowanie policji to już chyba norma. Miałem podobne zdarzenie. W relacji pana Marka znakomita jest sekwencja zdjęć - od w miarę sprawnego samochodu do spalonego wraku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Doskonały opis urzędniczo - policyjnej indolencji1

Komentarz został ukrytyrozwiń

Można przecież ustalić nazwisko tego, kto przyjął zgłoszenie i co z nim zrobił.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Policjanci zapomnieli widocznie że są służbami porządkowymi a nie urzędnikami od notowania zgłoszeń.
Gratuluję Panie Marku społecznej postawy !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.