Pozycja materiału w rankingach:
Ostatnie wydarzenia w Gruzji sprawiły, że częściej oglądamy relacje zagraniczne Wiktora Batera, jednego z najlepszych korespondentów jaki pracuje w polskich mediach (obecnie dziennikarz pracuje w telewizji publicznej). Dla mnie był to też impuls, by siegnąć po jego debiutancką książkę.
Nie mam zamiaru ukrywać, że należę do miłośników dziennikarskiego talentu Wiktora Batera, a jego korespondencje cenię sobie zdecydowanie bardziej, niż showmańskie popisy Mariusza "Maxa" Kolonki czy nieudolne naśladownictwo w wykonaniu Piotra Kraśki. Tym bardziej, że Rosja wraz z szeroko rozumianymi "przyległościami", którymi zajmuje sie właśnie Bater, od dawna leży w kręgu także moich zainteresowań. Za najlepszy okres reporterskiej działalności pana Wiktora uważam jego współpracę z TVN-em i mam żal do telewizji publicznej, że nie potrafi w pełni wykorzystać potencjału swojego korespondenta (nie tylko, zresztą, jego, ale to już temat na inne opowiadanie).Zobacz także:
Artykuły
(395)
Galerie
(126)
Średnia ocen
(3.97)
Wiek: 51 | Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski | Kraj: Polska
O mnie: Jestem, więc piszę. Piszę, więc jestem.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Danieluk 05.09.2008 18:07
Czytałem książkę jednym tchem. Szalenie cenię sobie jego pracę.
Anna Kusak 13.08.2008 19:41
Bardzo trafna recenzja. "Wiktor Bater nie analizuje zbyt szczegółowo przyczyn wydarzeń" - tutaj się w pełni zgadzam. Mnie właśnie w tej książce zabrakło analizy bardziej szczegółowej i dlatego jakoś specjalnie mnie ona nie wciągnęła. Chciałam wyczytać to, czego w tej książce nie było.
Podoba mi się Krzysztofie, to co napisałeś. Myślę, że jest to obiektywna recenzja.
5. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie oraz 80. urodziny Wojciecha Kilara. Relacja
(odsłon: +566)