Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40143 miejsce

Jak to się robi w Bundeslidze?

Jubileuszowy 50. sezon Bundesligi zainaugurowano na dortmundzkim Signal Iduna Park w podniosłym stylu. Po półwieczu jej szefom powodów do zadowolenia nie brakuje, bo okazała się sukcesem sportowym i marketingowym.

 / Fot. EPA/FEDERICO GAMBARINIGdy kapitan Borussi Sebastian Kehl czytał okolicznościową notę upamiętniającą historię rozgrywek, na murawie powiewały flagi wszystkich drużyn. Tuż przed pierwszym gwizdkiem śpiewak operowy Markus Petz zaintonował hymn "Deutschland über Alles", któremu wtórowało 80 tys. ludzi na trybunach.

Tak zaczął się sezon 2012/2013 w Bundeslidze, na który sprzedano pół miliona karnetów. Część klubów, m.in. mistrz z Dortmundu, zdecydowała się przerwać sprzedaż, żeby pozostawić w kasie wolne wejściówki, ale już na wszystkie 17 meczów Bayernu Monachium nie ma biletów. W odróżnieniu od innych piłkarskich cywilizacji, na sektorach, na których zasiadają najbardziej fanatyczni kibice, usunięto krzesełka, powiększając pojemność stadionu. Względy bezpieczeństwa nie stanowiły problemu, bo chuligaństwo na niemieckich stadionach to powszechnie piętnowany margines, którego jednak nikt nie lekceważy.

W rankingu UEFA Bundesliga wyprzedziła włoską Serie A i po Primera Division i Premier League jako jedyna może desygnować do Ligi Mistrzów cztery drużyny. Jak doszło do tego, że dość monotonne rozgrywki, jeszcze dekadę temu straszące NRD-owską architekturą stadionów, niezdolne do przyciągnięcia gwiazd i oferujące nic więcej ponad solidność stały się wzorem sukcesu?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.