Pozycja materiału w rankingach:
Tegoroczne mistrzostwa świata w lekkiej atletyce rozgrywają się na Stadionie Olimpijskim w Berlinie. Mało kto wie, że na jego miejscu stał niegdyś inny, o wiele mniejszy, który na rozkaz Hitlera został w roku 1933 zburzony.
W jego miejsce powstał Stadion Olimpijski mający gościć letnią olimpiadę w roku 1936. Nazistowska propaganda zadbała o najmniejsze szczegóły: rozpoczęcie Igrzysk upamiętniono biciem w ogromny, mosiężny dzwon z nazistowskimi symbolami, który obejrzeć możemy w pobliżu stadionu. Sam Adolf Hitler wmaszerował wraz z Komitetem Olimpijskim na płytę stadionu.



Zobacz także:
Artykuły
(53)
Galerie
(8)
Średnia ocen
(4.00)
Wiek: 25 | Miejscowość: Berlin | Kraj: Niemcy
O mnie: Slawistka, filozofka. Miłośniczka kotów, Huxley'a i piwa z imbirem.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Lutostański 21.08.2009 01:56
Nom, tak jak napisałem odpowiedzialność za ludzkość.
Aleksandra Puciłowska 21.08.2009 01:40
Jestem zdania,iż odpowiedzialność za to by historia się nie powtórzyła leży zarówno na Niemcach, jak i na nas, czy innych narodach.
O zapominaniu historii nikt nie mówił. Ja też nie chcę zapominać.
Ale nie chcę też patrzyć na jakikolwiek naród przez pryzmat wydarzeń z przeszłości.
Lubię Niemcy, lubię Niemców. Mają, jak każda narodowość, swoje wady i zalety.
I uważam, że każdy Niemiec ma prawo być dumnym ze swego narodu.
Mieli czarną kartę historii, co nie przekreśla ich jako narodu, który wniósł wiele w kulturę Europy i jej, bądź co bądź, zjednoczenie.
Powrót nieswoich ziem- to też mnie bulwersuje, to też mnie denerwuje. Ale to jest margines. Tak znana Polakom pani Steinbach w Niemczech odgrywa drugorzędną rolę w polityce. Prawie nikt z moich znajomych o niej nigdy nie słyszał. Nikt z moich znajomych jej działańnie popiera.
Ocenianie całych Niemiec po poczynaniach Związku Wypędzonych, to tak jak ocenianie całej Polski po działaniach Samoobrony.
Co do odszkodowania za straty po wojnie- nie dostaliśmy go za własną zgodą.
Młodzi Niemcy nie mają się czuć odpowiedzialni za przeszłość, a za przyszłość- takie jest moje zdanie.
Tymoteusz Błoński 21.08.2009 00:22
Byłem na nim, na koncercie Madonny rok temu. Owszem, robi wrażenie.
Adam Lutostański 20.08.2009 18:43
Tego się nie da rozliczyć. To Niemców boli ale to jest niemiecki problem. Zawsze mogą rozwiązać swoje państwo. A jeśli Niemcom tak źle przez to to trzeba było po prostu nie napadać na Polskę i nie mordować 6 milionów Polaków, nie niszczyć kraju, nie równać z ziemią Warszawy (czy Niemcy zapłacili nam odszkodowanie na odbudowę zniszczonej Warszawy?). Niemcy pokazali jasną i otwartą nienawiść do Polaków. Nie muszę chyba pisać jakie plany mieli w stosunku do nas, w stosunku do Warszawy. Czemu ja mam o tym zapominać?
Czytałem taki tekst jakiegoś niemieckiego filozofa zaraz po wojnie. On właśnie próbował tą winę rozliczyć relatywizując ją. Mówił, że nie tylko Niemcy zrobili źle w historii i że w związku z tym można wyobrazić sobie jakąś przyszłość narodu niemieckiego. Mnie te jego pisanie nie przekonało. Ba to tłumaczenie mnie rozśmieszyło.
Wydaje mi się, że Niemcy jednak pewną odpowiedzialność za historię czuć muszą. Nie mogą być ahistoryczni. Oni zresztą co jakiś czas podnoszą głowę i żądają np. powrotu nieswoich ziem do Niemiec. Oni co jakiś czas zapominają co ich dziadkowie robili innym narodom co jest bezczelne. Zapominają i gadają, że to była Panie wojna (co pewnie wszystko ma tłumaczyć, czyli jak napadnę na jakiegoś człowieka to mogę mu zrobić wszystko bo się bijemy). Tylko jakoś Polacy mogli prowadzić wojnę na poziomie, bez mordowania cywilów i palenia Żydów. Czasami po prostu widzę ile traciliśmy na tym, że byliśmy tacy w porządku wobec tych, przeciw którym walczyliśmy.
Aha odpowiedzialność za to, żeby ta historia się nie powtórzyła nie leży na mnie. Sory. To nie mój naród rozpętał dwie wojny. Oczywiście w innym sensie (odpowiedzialność za ludzkość) trochę na mnie leży ale my tu nie mówimy o tym innym sensie ale o tym podstawowym.
Aleksandra Puciłowska 20.08.2009 18:23
Kwestia rozliczenia się ze swoją historią i sumieniem.
Pewnie, że niełatwo żyć z takim ciężarem historycznym na barkach, ale nowe pokolenie już go nie odczuwa za bardzo.
Nie czuje się za to odpowiedzialne. I słusznie.
Nie wolno jednak zapominać, że to współcześni młodzi Niemcy mają zwłaszcza obowiązek dopilnowania, by historia się już nie powtórzyła.
Ale ten obowiązek leży na nas wszystkich.
Wielu Niemców, fakt, nie radzi sobie z "kompleksem Hiltera", ale wielu świetnie do tej sprawy podchodzi i nie historia własnego kraju nie przeszkadza im w kontakcie z innymi państawmi.
Kwestia podejścia.
(także tych innych krajów)
Adam Lutostański 20.08.2009 18:18
Hitlera i nazizmu. Szczerze Niemcom współczuję.
Adam Lutostański 20.08.2009 18:03
Hehe nigdy bym nie chciał być Niemcem.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1056)