Facebook Google+ Twitter

Jak to z Kolonią Robotniczą w Ostrowcu Świętokrzyskim było

Od 1 maja 2014 roku do końca miesiąca na ostrowieckim Rynku można oglądać wystawę „Kolonia Robotnicza w Ostrowcu Świętokrzyskim – historia mówiona” przygotowaną przez Stowarzyszenie Kulturotwórcze Nie z tej Bajki.

Jedno ze zdjęć na wystawie: Kolonia Robotnicza tuż przed zasiedleniem, zimą 1926/1927. / Fot. Krzysztof KrzakTą prezentacją stowarzyszenie nawiązuje do jednego z pierwszych swoich przedsięwzięć, jakim była wystawa „Klasa robotnicza idzie do raju” prezentowana również na Rynku w 2009 roku. Jej bohaterami byli pracownicy niegdysiejszej Huty im. Marcelego Nowotki w Ostrowcu Świętokrzyskim i członkowie ich rodzin. Obecna wystawa z przedstawicielami ostrowieckiej klasy robotniczej, a często już tylko ich spadkobiercami, jest także związana, tyle że autorzy ekspozycji: Wojciech Mazan (twórca koncepcji i autor zdjęć współczesnych) oraz Marcin Jedlikowski (autor oprawy graficznej) skupiają się w przeważającej mierze na losach mieszkańców jednej z dzielnic Ostrowca Świętokrzyskiego o znamiennej nazwie: Kolonia Robotnicza.

Wizyta Prezydenta II RP, Ignacego Mościckiego na Kolonii Robotniczej we wrześniu 1929 roku. / Fot. Krzysztof KrzakA losy te są zaiste niezwykle interesujące, bowiem sięgają czasów II Rzeczypospolitej Polskiej. Wtedy to bowiem, a dokładniej w latach 1926 – 1931 Sejmik Powiatu Opatowskiego i Zakłady Ostrowieckie wystawili na północny zachód od centrum miasta 116 domków przeznaczonych dla pracowników fizycznych huty i ich rodzin. Pomysł budowy osiedla fabrycznego poza granicami miasta był efektem zastosowania nowatorskiej jak na tamte czasy koncepcji urbanistycznej miasta - ogrodu. Koncepcja ta, która pojawiła się w odpowiedzi na problem przeludnienia miast, zakładała niską, luźną zabudowę i znaczny udział terenów zielonych. Dobrze nasłoneczniony, lesisty i piaszczysty skraj doliny rzeki Kamiennej przy trakcie do Radomia doskonale nadał się na urzeczywistnienie przyjętego zamysłu urbanistycznego. O znaczeniu i randze Kolonii Robotniczej stanowiącej naonczas przykład projektowania nowoczesnego miasta, wizytował w 1929 roku sam Prezydent II RP Ignacy Mościcki, co zostało udokumentowane na jednej z fotografii wchodzących w skład wystawy "Kolonia Robotnicza w Ostrowcu Świętokrzyskim - historia mówiona".

Autor wystawy, Wojciech Mazan (z prawej) w rozmowie z mieszkańcem Kolonii Robotniczej. / Fot. Krzysztof KrzakPrzez kilkadziesiąt lat Kolonia Robotnicza stanowiła samoistny byt i dopiero w 1954 roku została przyłączona do Ostrowca Świętokrzyskiego, dając początek dużemu osiedlu domków jednorodzinnych. Pozostałością dawnej świetności Kolonii jest obecnie kilka parterowych domków z białej cegły, których z każdym rokiem ubywa. Z tego też względu cztery lata temu Wojciech Mazan, fotograf, historyk sztuki, jeden z liderów Stowarzyszenia Kulturotwórczego Nie z tej Bajki postanowił ocalić od zapomnienia pozostałości tej dzielnicy i utrwalić na zdjęciach nie tylko istniejące wciąż bryły budynków, ale i oryginalne wyposażenie wnętrz robotniczych domostw. Wówczas też, posługując się metodą „historii mówionej” przeprowadził rozmowy z mieszkańcami Kolonii Robotniczej na temat losów tego osiedla. Wyłonił się z nich niezwykle fascynujący obraz dziejów nie tylko tego środowiska, ale także w szerszym ujęciu mieszkańców naszego kraju w minionym wieku, kiedy to przez Polskę przetoczyła się II wojna światowa, holokaust, stalinizm. - Moi szanowni rozmówcy, bez których otwartości nie byłoby tej wystawy, do dziś są dumni z historii swojego osiedla i dla podkreślenia swej odrębności nazywają siebie „kolonistami”, natomiast każdą osobę, która „wżeniła się” lub odkupiła domek po wojnie, określają mianem „nabytek” – mówi Wojciech Mazan.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Było rzeczą naturalną dla ówczesnych, logicznie myślących właścicieli fabryk, hut, kopalń, że chcąc zmusić robotników do wydajniejszej pracy, należy im zapewnić m.in. lepsze warunki bytowe. Stąd też budowali tzw. kolonie robotnicze, jakie zachowały się także w Bytomiu, kolonia robotnicza w Bobrku dla robotników tamtejszej Huty Julia (Bobrek) czy kolonia robotnicza Hubertus w Łagiewnikach, dawna Huta Hubertus, później Zygmunt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujące ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.