Pozycja materiału w rankingach:

Tak na dobrą sprawę, takiej pełnej wolności nigdy nie było, nie ma i nie będzie, dopóki na ziemi żyć będzie więcej niż jeden człowiek.
Zobacz także:
Artykuły
(137)
Galerie
(15)
Średnia ocen
(3.89)
Wiek: 71 | Miejscowość: Szczecin | Kraj: Polska
O mnie: Gdybym był młody to bym wyjechał na Antypody. Jednak, już nie jestem młody. Muszę więc cierpieć polskie niewygody. To żart. Kocham Polskę. Ubolewam. Bo mając tak piękny i bogaty kraj można byłoby tu żyć, jak rzadko gdzie.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tadeusz Śledziewski 26.03.2010 20:39
Sami widzicie, że ze zrozumieniem określenia "Wolność", nie jest dobrze. Dlatego mnie chodziło o to, aby to określenie nie występowało w "pojedynkę". Jemu musi towarzyszyć coś, spełniającego rolę siatki ochronnej, mającej barwy ostrzegawcze. I w moim odczuciu takim ostrzeżeniem w przypadku występowania Wolności w pojedynkę byłoby dopisanie: "Korzystanie z wolności osobistych nie może skutkować powstawaniem szkód w środowisku". Ono powinno być wyeksponowane w sposób rzucający się w oczy, żeby nikt nie mógł się tłumaczyć, bo ja nie wiedziałem że tego nie wolno robić.
Sława Kornacka 24.03.2010 14:58
Nie mam czasu zagłębiać się w dyskusję więc krótko. Najogólniej rzecz ujmując wolność każdego z nas kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innego człowieka. Stąd też w każdym społeczeństwie granice wolności są regulowane w aktach prawnych .
Nieprzypadkowo użyłam cudzysłowia w odniesieniu do woli TK i chciałabym, żeby ten fakt był zauważony, a nie interpretowany dowolnie. W interpretacji zapisów konstytucyjnych TK nie jest wolny bezgranicznie. Interpretacja TK to nie widzi mi się członków zespołu. TK nie ingeruje w wybory ustawodawcy lecz w ramach własnych kompetencji dokonuje interpretacji i to interpretacji nie na bazie interpretacji literalnej jednego artykułu lecz w sposób całościowy poszukując zasad strukturalnych systemu konstytucyjnego. W ten sposób przesądza o aksjologii i wyznacza granice i schematy dla przyszłego orzecznictwa.
Wszyscy podlegam woli ustawodawcy także w zakresie indywidualnych wolności, czy nam się to podoba czy nie :) . Wolą ustawodawcy jest, by interpretacji zapisów konstytucyjnych dokonywał TK, a nie pan X. Serdecznie pozdrawiam :)
Adam Podgórski 24.03.2010 14:10
Wolnośc od czego?... Wolność do czego?...
Piotr Wierzbicki 24.03.2010 14:00
No ale jednoznaczności w interpretowaniu polskiego prawa nie ma nigdzie. "Koszula jest bliższa ciału."(polskie) Im jest się wyżej w hierarchii społecznej tym większa możliwość interpretowania. Zanim określona wiedza dostanie się na dno "pokładów" społeczeństwa,
zostaje wydane zarządzenie o zakazie. Ci co mieli zbić na tym interes, to dawno już zrobili a reszta won. Taka jest polska sprawiedliwość.
Tadeusz Śledziewski 24.03.2010 10:22
Moi Drodzy! (Nie gniewajcie się za ten, wydawałoby się różnie pojmowany zwrot, ale ja odczuwam go dosłownie) "tej woli" Czyli woli Trybunału Konstytucyjnego. A to już narzucenie "cudzej woli". Czyli ograniczenie mojej wolności. Jako Obywatel mam prawo wypowiadania swoich wątpliwości, obaw, przed zagrożeniami wynikającymi z obowiązujących w Kraju Praw. Bo widzisz Sławo Droga, ja uważam, że "wolnym" może być tylko Obywatel, przede wszystkim, światły a tym samym dobrze znający wszelkiego rodzaju oddziaływania w stosunkach panujących w zbiorowości ludzkiej. Jak jest z tym uwarunkowaniem w świecie?
Sława Kornacka 23.03.2010 23:20
Tadeuszu.
Tekst czytałam wiele dni temu . I z tego co pamiętam, Twoje dylematy nad rozumieniem zapisów konstytucji biorą się m.in. z tego, że dajesz sobie prawo do interpretowania zapisów konstytucyjnych. A ten przywilej posiada Trybunał Konstrytucyjny ; nasze pojmowanie także wolności musimy przyporządkować "tej woli" :)
Sława Kornacka 23.03.2010 23:09
Wolnośc w tej czystej postaci jest zaprzeczeniem odpowiedzialności , tak mi się zdaje :)
5 *
Autor usunął profil 22.03.2010 21:37
Henryku, widzę, że nadajesz na moich falach i co ciekawe, częstotliwość nasza się pokrywa - tak trzymać :)
Pozdrawiam :)
Henryk Kokot 22.03.2010 21:12
Dość radykalni z Was demokraci! Nie ma o co kruszyć kopii, młodzi się opamiętają tylko wpierw życie im musi zapodać kopa.
Nie ukrywam, że brak inicjatywy młodych, to w dużej mierze nasza wina. Za długo trzymało się to pod kloszem, chuchało, dmuchało. Nikt im specjalnie nie zagrażał, bo rodzice czuwali. Niech poparzą łapki - wnet się nauczą, jaka wolność potrzebna im do życia.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +2462)