Pozycja materiału w rankingach:
Pigułki wczesnoporonne na koloniach letnich to pomysł Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny na rozwiązanie problemu ciąż wśród nastolatek.
Organizacja zwróciła się z apelem do Romana Giertycha, ministra
edukacji, o zapewnienie właściwej opieki dzieciom i młodzieży w
zakresie edukacji seksualnej w czasie wypoczynku.
- Podczas
kursów dla wychowawców kolonijnych nie pada ani jedno słowo dotyczące
seksu wśród młodzieży. Także szkoły w żaden sposób nie edukują dzieci,
jak uchronić się przed niechcianą ciążą. Winę za to ponosi ministerstwo
edukacji – uważa Wanda Nowicka, przewodnicząca Federacji na rzecz
Kobiet i Planowania Rodziny. Dodaje, że na każdym obozie powinna się
znaleźć osoba, do której młodzi ludzie mogliby się zgłaszać w razie
problemu, także anonimowo. Jeden z postulatów dotyczy umożliwienia
wychowawcom na koloniach zapewnienia młodym dziewczynom antykoncepcji
postkoidalnej, czyli tzw. wczesnoporonnej, którą stosuje się do 72
godzin po stosunku płciowym. Jednak zgodnie z prawem, o podaniu tego
środka w przypadku osób nieletnich muszą zdecydować rodzice.
Ministerstwo
edukacji odpowiada, że kwestia antykoncepcji postkoidalnej to sprawa
resortu zdrowia, ale znana jest opinia ministra edukacji na ten temat.
Przeciwni są także sami rodzice. – Moja córka od 5 lat jeździ na
kolonie. Nie wyobrażam sobie, by w razie „wpadki” szła do wychowawcy i
łykała jakiekolwiek pigułki. Opiekunowie po prostu powinni lepiej
pilnować dzieci – powiedziała nam mama 16-letniej Jagody. Sama Jagoda
opowiada, że na wyjazdach część dziewcząt decyduje się na współżycie,
ale nie zna przypadku zajścia w ciążę. – Mimo młodego wieku jesteśmy
dobrze wyedukowani. Zresztą zawsze się siebie radzimy i wymieniamy
uwagi w gronie znajomych. Wiemy, jak się zabezpieczać. Poza tym jeśli
ktoś się zdecyduje na seks, żadna edukacja seksualna go do tego nie
zniechęci – przekonuje Jagoda.
Resort edukacji skłania się do
wprowadzenia zmian w rozporządzeniu ministra edukacji w sprawie
organizacji
wypoczynku młodzieży oraz w samym kursie dla wychowawców. –
Chcemy położyć większy nacisk na nadzór nad obozami. Opiekunowie
powinni wiedzieć, co w czasie wolnym robią ich podopieczni –
powiedziała Barbara Soloch z ministerstwa edukacji. - Podoba nam się
pomysł, by na obozy wyjeżdżała osoba w rodzaju psychologa, która
pomagałaby dzieciom i rozwiewała wątpliwości nie tylko dotyczące seksu,
ale też alkoholu i narkotyków – dodała Barbara Soloch.
MK (APP)
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Andrzej Zieliński 27.03.2007 20:19
Masakra. To przesadne epatowanie seksem to w dużej mierze "zasługa" mediów i popkultury, na którą nastolatkowie dają się łapać. Moim zdaniem trzeba rozmawiać, ale pigułki wczesnoporonne to chyba przesada...
Oliwia Piotrowska 26.07.2006 20:54
PS jak najbardziej lepiej jest upowszechnić wśród dzieciaków wiedzę o bezpiecznym seksie, ale przecież w opinii decydentów to jest grzech. A nasza władza i duża część społeczeństwa woli zmuszać nastoletnie dziewczyny do rodzenia dzieci, niż w razie wpadki spowodowanej brakiem podstawowej edukacji, dać pigułkę po.
Oliwia Piotrowska 26.07.2006 20:47
Tabletka "po" nie jest środkiem wczesnoporonnym!!! Środki wczesnoporonne nie są w Polsce dopuszczone do użycia. Pigułka 'po' jest środkiem _antykoncepcyjnym_, zawiera bardzo dużą dawkę gestagenu, który natychmiast po zażyciu blokuje drogę plemnikom, uniemożliwiając ich przedostanie się do jajowodu, oraz zmienia strukturę błony śluzowej macicy aby nie dopuścić do zagnieżdżenia się w niej komórki jajowej, jesli doszło do zapłodnienia.
Tomek Bartoszak 26.07.2006 17:04
W jaki sposób jeden wychowawca ma upilnować, dajmy na to , 20 osób. I to jeszcze w czasie wolnym... Chyba że to wychowawca będzie wchodził swoim podopiecznym do łóżka. (Tylko że wtedy pojawi się problem pedofilii). Pomysł z tabletkiami wczesnoporonnymi jest tak szokujący , że aż wydaje mi się nieprawdopodobny. To jest tak , jakby ktoś powiedział " idzcie się bawić a gdy pojawi się kinder niespodzianka to my ten problem jakoś rozwiążemy. Idzcie i grzejcie się ile wlezie" To jest jakiś odłęd !!!...!!!
Tomasz Nakoneczny 26.07.2006 16:45
A może wprowadzić na koloniach pokój rozrywki, gdzie pod kontrolą wychowawców dzieci mogłyby uprawiać seks?Za zgodą rodziców oczywiście. PARANOJA
Tomasz Sawczuk 26.07.2006 16:41
Jak to często bywa - cel słuszny, środki niekoniecznie. Swoją drogą ciekawe jest to rozumowanie - zamiast zapobiegać seksowi wśród 16-latków i uczyć odpowiedzialności, daje się pigułki wczesnoporonne. A dlaczego np. nie prezerwatywy dla chłopców, które mogliby odbierać u wychowawców...?
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3781)