Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40400 miejsce

Jak uratować zabytkową synagogę w Dąbrowie Tarnowskiej

- Uratowanie cennego zabytku jest dla naszej gminy jednym z priorytetów - mówi burmistrz Dąbrowy Tarnowskiej mgr inż. Stanisław Początek.

Synagoga dziś / Fot. Anna HudykaDąbrowa Tarnowska to miasto na którego rozwój w dużym stopniu wpłynęli Żydzi. Proszę krótko przybliżyć historię Dąbrowy.
- Dąbrowa Tarnowska to około 12-tysięczne miasto w Małopolsce. Wsią parafialną była już w 1326 r. Najprawdopodobniej w 1693 r. otrzymała prawa miejskie. Na początku XVIII w. była w pełni rozwinięta gospodarczo. Ten szybki rozwój przerwał I rozbiór Polski. W 1906 r. oddano do użytku linię kolejową i sieć komunikacyjną. Funkcjonowała poczta. Niestety, obie wojny światowe poczyniły duże spustoszenie i straty w ludziach. Po 1945 r. nastąpił wzrost gospodarczo-społeczny i kulturalny miasta i powiatu dąbrowskiego.

Po Żydach pozostało w mieście niewiele „miejsc pamięci”. Co obecnie przypomina mieszkańcom Dąbrowy o współistnieniu Polaków i Żydów?
- W Dąbrowie jest niewiele takich „miejsc pamięci". Powinno się o nich mówić, by młode pokolenie miało świadomość historii swojej małej ojczyzny. Wśród takich miejsc jest na pewno zabytkowa synagoga i 2,4 ha Cmentarz Żydowski. Powstały mniej więcej w tym samym okresie. Umiejscowienie cmentarza jest wyjątkowe. Zgodnie z religią żydowską, wskazaniami i prawem miejsca wiecznego spoczynku powinny znajdować się po za obszarem zabudowanym. Należy też pamiętać, że katolicy nie bardzo chcieli, by Żydzi mieli blisko nich swoje cmentarze. W tym miejscu w kwietniu 1942 r. rozstrzelano 180 Żydów. O żydowskich ofiarach II wojny przypominają pomniki. Pamiątkową tablicę ufundował osiadły po wojnie w Tel-Awiwie dr Leon Schindel. Znajduje się tutaj pomnik rabina Schaptai Hakoen Rappaporta, który zmarł ok. 1830 r. Prowadzono też poszukiwania trzech rabinów-ortodoksów: Morthai Davida, jego syna Józefa Ungiera i prawnuka Mosze Eljakima Bria Ungera. Niestety, ciał nie znaleziono. Ostatni religijny Żyd Samuel Roth został na nim pochowany 18 grudnia 1995 r. Synagoga dawniej / Fot. Urząd Gminy
W Rynku o Żydach "mówią" należące kiedyś do nich kamienice. W jednej od 1997 r. w mieszkaniu wspomnianego Samuela Rotha mieści się Izba Pamięci Żydów. Są w niej: malowidła religijne, książki, tałesy, filakterie, menory, lampki chanukowe i zdjęcia. „Miejscem pamięci” jest też las Beleryt w Szarwarku w naszej Gminie. 5 lipca 1943 r. za pomoc Żydom zamordowano mieszkającą tam 5-osobowa rodzinę Mendalów - w tym to, co najbardziej boli dzieci w wieku 8 i 13 lat oraz Władysława Starca. Zostali zastrzeleni, a ich ciała wrzucono do płonących zabudowań. Tam 5 lipca 2005 r. odsłonięto pomnik upamiętniający to tragiczne wydarzenie. Na pewno miejscami, które pamiętają Żydów jest także wiele domów, w których byli ukrywani przez mieszkańców Dąbrowy. Holocaust przeżyło 150 Żydów, którzy wyemigrowali. Za okazaną im pomoc zapłaciło życiem 62 Polaków.

Wśród tego co pozostało jest wspomniana olbrzymia synagoga. Podobno w czasach świetności uchodziła za perełkę?
- Tak była podobno jednym z najbardziej okazałych tego typu obiektów i jednym z największych w Polsce. Wzniesiona w II p. XIX w. stoi przy głównej drodze miasta. Wybudowali ją włoscy artyści, fundatorem był dąbrowski Żyd Aisk Stern a projektantem Abraham Goldstein. Synagoga jest wielką murowaną budowlą wpisaną do Rejestru Służby Ochrony Zabytków. Poważnie zniszczoną w czasie I wojny w latach 1936-37 odnowiono. Niestety, w okresie II wojny budynek okradziono i przemieniono na magazyny a w latach 1945-50 tylko prowizorycznie zabezpieczono. W 1971 r. budynek przejął Skarb Państwa. Miał powstać w nim dom kultury, ale z powodów finansowych projektu opracowanego przez prof. Wiktora Zina nie zrealizowano. Wnętrze Synagogi było trójkondygnacyjne z galerią, salą modlitw, przedsionkiem i salą dla kobiet. W rogach były wieżyczki z klatkami schodowymi. Miejsce było barwne z bogactwem szczegółów. Do dziś można zobaczyć części hebrajskich napisów a prace przy renowacji obiektu wykazały pod nimi drugą warstwę malarską Dziś właścicielem Synagogi jest Gmina Dąbrowa Tarnowska. Szacuje się, że by obiekt powrócił do dawnej świetności potrzeba co najmniej 9 mln. zł. Sama gmina nie jest w stanie wydać tak olbrzymiej kwoty.

Budynek jest w złym stanie. Jakie są najistotniejsze prace do wykonania?
- Najpilniejszymi sprawami są: wymiana stropów i dachu, odbudowa sklepień i wzmocnienie ścian. Prace wyceniono na 900 tys. zł. W marcu 2007 r. spotkałem się z przewodniczącym Gminy Wyznaniowej w Krakowie - Tadeuszem Jakubowiczem oraz kierownikiem delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków - Andrzejem Ceterą. Poprosiłem ich o wspólne działania. Zaznaczyłem, że jeżeli nie uda się uzyskać pieniędzy na konserwację i renowację gmina może sprzedać obiekt wraz z działką w drodze przetargu ofertowego, bo takie mamy prawo. Mam jednak nadzieję, że historyczny budynek pozostanie „w rękach gminy”, poddany odnowie i w jak najlepszy sposób wykorzystany. W kwietniu 2007 r. wnioskowaliśmy do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Sejmiku Województwa Małopolskiego o 100 tys. zł. na ekspertyzy techniczne i Synagoga dziś / Fot. Urząd Gminykonserwatorskie proponując przy tym udział własny. Otrzymaliśmy 50 tys. zł. W październiku 2007 r. podpisaliśmy umowę z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dotacja pozwoliła wykonać ekspertyzy: fundamentów, ścian, sklepień, dachu, rzeźb, malowideł i wystroju. To one wykazały, w jakim stanie jest zabytek. Wykonano też wytyczne do projektów budowlanych. Otrzymane 50 tys. zł stanowiło ok. 90 proc. kosztów. Ostatnio uzyskaliśmy dotację 800 tys. zł. z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na prace budowlane oraz 20 tys. zł z Sejmiku Województwa Małopolskiego na opracowanie projektu budowlanego. Jeśli wszystko ułoży się zgodnie z planami to jesienią będzie pierwszy etap rewaloryzacji. Rozesłałem listy do organizacji i osób w kraju, i za granicą. Zaprosiłem do Dąbrowy ambasadora Izraela w Polsce - Davida Pelega oraz jego rzecznika prasowego - Michała Sobelmana - redaktora naczelnego dwutygodnika „Słowo Żydowskie”. Nawiązałem kontakty z Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie.

Gdyby udało się odrestaurować synagogę, jak zostałby wykorzystana? Rozmawiał pan z przewodniczącym Gminy Wyznaniowej w Krakowie - Tadeuszem Jakubowiczem. Czy zostało coś ustalone?
- Rozmawialiśmy o przyszłości obiektu. Nie ma i nie będzie mowy o jego rozbiórce, a wszelkie decyzje muszą być zgodne z przepisami o ochronie zabytków i opiece nad nimi, jak też zachować wygląd zewnętrzny. Planujemy utworzyć tam Muzeum Powiśla Dąbrowskiego z ekspozycjami na temat: współistnienia tutaj Polaków i Żydów, związku miasta z Polonią i szczątków samolotu Halifax lecącego z pomocą walczącej Warszawie nocą 4/5 sierpnia 1944 r.

Czy jest możliwość, by w przyszłości obiekt stał się atrakcyjny dla turystów?Burmistrz Stanisław Początek w czasie spotkania z Anną Rutkowską z Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie. / Fot. Krzysztof Orwat
- Tak. Po restauracji może stać się ważnym elementem promocji i reklamy Dąbrowy. Do jego promowania wspaniałą okazją są Małopolskie Dni Dziedzictwa Kulturowego w maju 2009 r. Dąbrowa wielokrotnie gościła żydowskie wycieczki. Niestety, widzieli tylko ruinę synagogi. Gdyby była odrestaurowana, na pewno przyjeżdżałyby do nas, a nie będąc w większości przypadków przejazdem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

plus za materiał;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.