Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34443 miejsce

Jak urządzić niezapomniane wesele?

Czasy, gdy najważniejszymi rzeczami na weselu był jadło, popitka i podrygiwanie w rytm lokalnej kapeli już się skończyły. Teraz zdarza się, że atrakcje weselne bardzo wyszukane, a niemal każdemu pomysłowi można sprostać.

 / Fot. Szczepan SadurskiW ostatnim czasie dane mi było uczestniczyć w uroczystości weselnych, organizowanych w różnych regionach kraju. O ile generalnie sporo rzeczy od lat nie uległo zmianie (tańce, oczepiny, życzenia, toasty, tort, itp.), to wiele innych atrakcji jakie mają miejsce na weselach, ograniczają jedynie: wyobraźnia oraz zasoby kieszeni nowożeńców i ich rodzin.

To, co ma się wydarzyć podczas wesela, można zorganizować samemu, korzystając z porad rodziny oraz osobiście szukając w internecie pomysłów na niebanalne, niepowtarzalne wesele. Można też skorzystać z fachowych doradców i firm organizujących wesela, których jest obecnie sporo. Często są to jednoosobowe firmy, które potrafią zaproponować atrakcje, o których nawet nie pomyśleliśmy lub wcielić w życie nasze, nawet lekko zwariowane pomysły.

Organizację wesela zaczynamy od wyboru miejsca weselnej zabawy. Hotel, pałacyk, dom weselny - wszystko zależne od ceny, ilości planowanych gości, jakości i rozmaitości potraw, czy na miejscu są pokoje gościnne, jaki wystrój sali oferują. W upalne wakacje warto pamiętać np. o zapytaniu, czy sala jest klimatyzowana.

Im ciekawsze miejsce - tym piękniejsze wspomnienia. Po ślubie do pałacyku można podjechać piękną karetą, do hoteliku przy plaży motorówkami lub luksusowym samochodem, jaki znamy z amerykańskich filmów z milionerami podjeżdżającymi pod kasyno w Las Vegas. A przysięgę ślubną można też złożyć na miejscu, zapraszając księdza.

Oczywiście ważna jest muzyka i wodzirej. Najlepiej na żywo (od dwóch do kilku muzyków w zespole) lub didżej ze swoim sprzętem. Należy ustalić repertuar, choć muzycy wiedzą które utwory sprawdzają się na takiej imprezie i doradzą, np. w zależności od tego w jakim wieku będą goście weselni. Oczywiście jak we wszystkim - cena jest ważna, lecz najlepiej zatrudnić kapele sprawdzone. Bo od oprawy muzycznej i mistrza zabawy zależy, jak się będziemy bawić.

Potrawy - tu też można wybierać między tradycyjnymi potrawami (obiadek na początek, wędliny, barszczyk, bigos lub też wykwintniej, np. owoce można i inne frykasy, których nie jemy na co dzień. Także alkohol i napoje bezalkoholowe - tu wybór też jest spory, choć już mniej nas zaskoczy, niż w przypadku menu. Do tego dobry fotograf i kamerzysta ze sprzętem (podobno coraz częściej zatrudniamy fotografów i rezygnujemy z uwiecznienia wesela na filmie).

Baloniki, rozsypane płatki kwiatów, księga pamiątkowa i podobne rzeczy też często spotykamy. Ale to, co ma się dziać podczas jedynego wieczoru w życiu, musi być najwspanialsze. A wybierać jest w czym.

Można ku uciesze gości wypuszczać w niebo setki balonów, ale też gołębie i egzotyczne, kolorowe motyle. Późnym wieczorem można zrobić niezapomniany pokaz sztucznych ogni. Można zorganizować pokaz barmański i przy okazji wypić oryginalne sporządzonego drinka. Można zaprosić kapelę cygańską i innych artystów-muzyków. Niektórzy zapraszają karykaturzystę. Warto, jeśli jest naprawdę dobry. Weselni goście dzięki takiej pamiątce na długo zapamiętają kiedy i gdzie została wykonana.

Najciekawsza atrakcja, z jaką się spotkałem? Wystąpił sobowtór Michaela Jacksona, ku uciesze weselnych gości i oczywiście państwa młodych. Wygląd, perfekcyjny taniec, gesty, mimika oraz stroje - jak u oryginalnego króla pop. Okazało się, że przyjechał specjalnie zza granicy.

To tylko część atrakcji, jakie mogą ubarwić wesele. Najważniejsze, aby wszyscy bawili się w szampańskim humorze tak, aby goście i państwo młodzi zapamiętali tę noc na długo...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Każdy pomysł jest dobry do czasu aż ktoś inny go nie przebije lepszym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko jest bisness, w Niemczech są firmy Wedding gdzie oddaje się listę gości i podaje się sumę ile ma kosztować...no i problem z głowy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Swaćba - inaczej wesele, staropolska, słowiańska forma ślubu małżeńskiego. Uroczysta ceremonia zawarcia związku małżeńskiego, polegająca na złożeniu przysięgi przed bogami w obecności Żercy lub Swata.

Swaćbę poprzedzał zwyczaj swadźby (określenie mylnie stosowane zamiennie, pisane jak proźba - stąd późniejsze swadźbić i swadziebny), czyli zwyczaj swatania[1]. Małżeństwo było więc u dawnych Słowian przyjacielską, dobrowolną umową, stwierdzoną obopólnymi darami równej wartości (jeszcze w szlacheckiej Polsce posag winien równać się wianu) i wiążącą rodziny stałą przyjaźnią (małżeństwo łączyło, swoiło rody). Błędnie natomiast przyjęło się sądzić (szczególnie po tym jak chrześcijańskim kronikarzom niespecjalnie zależało na przedstawianiu pogan w rzeczywistym, pozytywnym świetle), iż małżeństwo można było wówczas zawrzeć w sposób powszechnie akceptowalny gwałtem, uprowadzeniem lub kupnem. O ile kupno (jeśli już się zdarzało) było zjawiskiem wtórnym (wynikającym z umowy swadziebnej i wymiany darów) a nie pierwotnym, o tyle uprowadzenie niewiasty dla ożenku, było zazwyczaj pozorne, inscenizowane, za porozumieniem młodych - gdy zwykła droga (umowa swadziebna) zawiodła lub była zbyt żmudna (zazwyczaj gdy brakowało środków na urządzenie kosztownego wesela). Co prawda również taka inscenizowana umuczka sprzeciwiała się powszechnie przyjętym zwyczajom (szczególnie dla kobiety, gdy w późniejszym okresie - mimo wszystko - nie udało się uzyskać akceptacji jej rodziców dla tegoż związku), jednak nie wiązała się z aż tak przykrymi konsekwencjami, jak w przypadku rzeczywistego uprowadzenia. Za rzeczywiste uprowadzanie czekał bowiem równie rzeczywisty odwet - rodzina uwiedzionej gromiła napaść pościgiem i zabójstwem, a późniejsze prawo karało śmiercią. Uprowadzenie gwałtem zdarzało się więc u Słowian równie rzadko, co morderstwo[1].

Istotną rolę w swaćbie odgrywała postać ją umożliwiająca, czyli Swat – człowiek bywalec, cieszący się powagą i uznaniem, swój człowiek. U ludu prostego jeszcze w XIV i XVI w. sam swat zawierał małżeństwa a Kościół karał ekskomuniką laika, któryby bez kapłana ważył się łączyć małżeństwa - można więc przyjąć założenie, iż wówczas swat pełnił rolę urzędnika stanu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ups! ... to się zagalopowałam :))
Przepraszam więc moderację i Pana.
Wydawało mi się, że jeśli już taka "Francja - elegancja, ekstrawagancja", to i owoce morza jak najbardziej... :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mnie marzy się brak wesela albo wesele pod namiotami w ogrodzie. Niezobowiązujące stroje, ognisko, grill i spotkanie w gronie najbliższej rodziny i znajomych. Za pieniądze, które ludzie wydają, żeby dawno niewidziana rodzina mogła się nawpychać i spić, wolałabym polecieć z ukochanym do Nowej Zelandii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"np. owoce można i inne frykasy,"
Oj, chyba moderacja zaspała :)
Myślę, że p. Sadurski miał na myśli owoce morza !

A ja pamiętam wiejskie wesele, z innymi atrakcjami, ale nie będę wymieniała.
Lepiej te specyficzne zwyczaje puścić w zapomnienie :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ważne, żeby panna młoda podobała sie panu młodemu i vice versa.Bardzo skuteczną na to receptą jest odpowiednio duża wielkość majątku wnoszonego do związku...

Komentarz został ukrytyrozwiń

... qrcze, ale się teraz rozmarzyłam. ;))
Koniecznie muszą być gołębie i egzotyczne kolorowe motyle. ;))
W szampańskim humorze, wypijmy aż do dna. ;))

http://www.youtube.com/watch?v=S8w9pTIWxRg

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.