Facebook Google+ Twitter

Jak wkręcili redaktora, a redaktor o mało co ich nie wkręcił

Takie czasy, że człowiek nie zna dnia ani godziny. Nie dość, że w telewizji nic tylko służby specjalne, inwigilacja, to jeszcze Bogu ducha winnego redaktora…ale po kolei.

fot. Stanisław M. Stanuch Krakowski Kazimierz, ul. Szeroka. Siedzę sobie w ogródku jednego z pubów z Ewa, studentką dziennikarstwa na UJ, miło gaworząc trochę o praktykach studenckich a trochę o Wiadomości 24. Nagle przychodzi młody człowiek z wielkim pluszowym misiem. Najpierw pomaga misiowi wygodnie się „zadomowić” na kawiarnianym krześle, a następnie sam siada. Zamawia dwie kawy: dla siebie i misia. Dużo rozmawia przez telefon i z …misiem. Mówi po angielsku. Zaczepia najpierw kelnerkę, prosząc aby porozmawiała z misiem, bo misiowi smutno. Bezskutecznie.

No i w końcu patrząc nam prosto w oczy pyta: - do you speak english?

- a little – mówimy. No i się zaczyna.

Ciekawa sprawa. Facet z wielkim pluszowym misiem w pubie w centrum krakowskiego Kazimierza to przecież fajna gratka dla dziennikarza Wiadomości 24. Komórka z aparatem cyfrowym jest w kieszeni. Nic tylko zrobić zdjęcia i wysłać do galerii.

fot. Stanisław M. StanuchRobimy sobie zdjęcia z misiem, gaworzymy z jego przyjacielem specjalnie nie przejmując się angielszczyzną.
- Nie było łatwo przylecieć misiem ze Stanów. Największy problem był z celnikami - mówi przyjaciel misia. Chcieli go nadać na bagaż - opowiada nam nieco oburzony. Ale udało się i mój przyjaciel leciał ze mną w kabinie. Zresztą nie była to pierwsza nasza podróż, bo byliśmy już razem w Kostaryce - opowiada.

- możecie mi zaśpiewać polską kołysankę? Chciałbym mu zaśpiewać na dobranoc.

Pomimo dobrych chęci słabo nam to wychodzi, bo po pierwsze nie za bardzo możemy sobie przypomnieć melodie kołysanek. No ale miś jest tak fajny, a jego przyjaciel tak prosi...fot. Stanisław M. Stanuch

Robimy sobie wszyscy zdjęcia z misiem, jego przyjacielem i oczami wyobraźni już widzę nową fotogalerię w "Wiadomości 24" gdy tymczasem...przyjaciel misia nagle odzywa się najczystszą polszczyzną:

- wkręciłem Was! Kręcimy materiał dla nowego programu "Mission impossible" dla również nowego kanału Lingua stacji TVN. Mam nadzieję, że się zgodzicie na emisję, bo tak fajnie i naturalnie wyszliście.

- no to fajnie mówię, bo "trafiła kosa na kamień", bo ja Ciebie i misia też wkręciłem. Za chwilkę będziecie w "Wiadomości 24".

Wszyscy się śmiejemy. Grupa z TVN prosi o zdjęcia. Daję im wizytówkę z obietnicą wysłania mailem.

fot. Stanisław M. StanuchPo przyjściu do domu natychmiast postanowiłem przerzucić zdjęcia i stworzyć fotogalerię i tu spotkał mnie srogi zawód: w komórce jest kilka zdjęć...ale trochę kiepskich.

Morał tej historyjki jest taki: redaktorze, przeczytaj w końcu instrukcję obsługi telefonu komórkowego i naucz się robić zdjęcia!

P.S. Nie mogę się doczekać emisji. Jak sobie przypomnę pocieszanie misia to już dziś pękam ze śmiechu

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Paulina Korzeczyk
  • Paulina Korzeczyk
  • 28.09.2011 19:59

Fajna wpadka! Śmieszne! Zapraszam do czytania innych wpisów. Kto oglądał nowe bravo?

Komentarz został ukrytyrozwiń

dziękuję z góry? thank you from the mountain:)
wiem, że znane, ale nie mogłem się powstrzymać
hi hi hi

Komentarz został ukrytyrozwiń

quite good - to o angielskim przebierańca. (Nie wiem co RJP na to :-) )

Komentarz został ukrytyrozwiń

*Daję im wizytówkę z obietnicą wysłania mailem.* - na ostatnie słowo (tu błędne) RJP wydała specjalną uchwałę... A jak przebierańcowi wychodzil angielski?

Komentarz został ukrytyrozwiń

to będzie taśma prawdy :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

No fajne, fajne :-) To zadziwiające, jakie w ludziach drzemią pokłady tolerancji dla różnych dziwactw. Kiedyś też miałam ciekawy przypadek, ale o tym na pewno tu nie opowiem ;-) Kołysanka dla misia? OK. Ale kawa? ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uśmiałem się normalnie :-D Tylko szkoda, że Lingua nadaje na "n"... A tak z innej beczki... Ktoś z Was korzysta już z dobrodziejstw "n"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aż się boję, zważywszy, że to kanał językowy :-) Ale jestem osobą, która ma spory dystans do rzeczywistości i siebie, więc jak tylko się dowiem to z pewnością napiszę. Wiem, że to ma być w programie "Mission impossible". Niestety ten program ma być na platformie "n", więc chyba obejrzą go tylko Ci, co kupili subskrypcję :-(

Komentarz został ukrytyrozwiń

normalnie myślałem, że pęknę ze śmiechu, jak doszedłem do momentu ujawnienia... :D
Staszku, mam nadzieję, że powiadomisz czytelników, kiedy będzie emisja programu z Tobą ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja mysle ,ze komorka nie sluzy do robienia zdjec...wiec nie ma sie co dziwic ;-)...a tak pozatym to fajna wpadka-pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.