Facebook Google+ Twitter

Jak Włochy przyjęły zwycięstwo Obamy

"Od dzisiaj mamy nowe podstawy do nadziei i zaufania w sprawie wolności i pokoju” - oświadczył prezydent Włoch, Giorgio Napolitano.

Włoscy i amerykańscy sympatycy kandydata Demokratów na prezydenta USA, senatora Baracka Obamy, w maskach z jego podobizną fotografują się na tle pałacu Angioino w Neapolu. / Fot. EPA/Ciro FusoWłoska partia demokratyczna świętuje. "Zwycięstwo Obamy to także nasze zwycięstwo. Wraz ze zwycięstwem Obamy skończy sie era Berlusconiego – komentuje Massimo D’Alema, ekspremier Włoch z obecnie opozycyjnej Partii Demokratycznej. – Wygrana Obamy jest oznaką porażki kultury naszego premiera, która należy do epoki Busha. Nasza partia kibicowała nowemu prezydentowi USA, gdyż jego sukces oznacza koniec epoki dzikiej globalizacji i neokonserwatyzmu”.

Tytuły pierwszych stron włoskich dzienników poświęcone są nowemu prezydentowi USA. Prawicowe media piszą w tonie, który najlepiej oddało "Il Giornale": “Ameryka zmienia się, jednak czy Obama rzeczywiście będzie lewicowym prezydentem?”. Dziennikarze powołują się na jego przeszłość, bowiem nie raz zmieniał poglądy i znajomości.

"Corierre della Sera” o orientacji centro-prawicowej pisze: “Ameryka wybrała, czas na zmiany”. Również Berlusconi składa swoje gratulacje”, gdyż Berlusconi, w pierwszym momencie nie skomentował zwycięstwa Obamy. Dopiero przed południem oznajmił, że nic nie ulegnie zmianie jeśli chodzi o stosunki z USA. "Współpracowaliśmy z Clintonem, Bushem i będziemy teraz współpracować z Obamą" - stwierdził premier Włoch.

"La Repubblica" (orientacja centro-lewicowa) pisze: “W tym kraju wszystko jest możliwe, USA zmieniają skórę”, wyjaśniając, że dzisiejszy Amerykanin to nie tylko “biały” ale również ciemnoskóry . "Ameryka akceptuje swoje nowe oblicze” - dodaje dziennik.

“Al Kaida też sie cieszy” – to także podtytuły dzienników, które opisują poranną kłótnie we włoskiej izbie senatorów. O co chodzi? Otóż wywiązała się ostra wymiana zdań w związku z wynikami wyborów prezydenckich w USA. Przedstawicielka Partii Demokratycznej, Anna Finocchiaro, oskarżyła przewodniczącego Senatu Maurizio Gaspari z PDL (partia Berlusconiego) o atak na dobre stosunki włosko-amerykańskie. Jak wynika z zapisanych relacji, Gaspari podczas nagrania RAI powiedział : “ Obama będzie wystawiony na prawdziwa próbę podczas walki z terroryzmem, bo to jest prawdziwa próba. USA są punktem odniesienia dla demokracji, która jest ciągle zagrożona przez terroryzm i fundamentalizm islamistyczny. Obama jest wielka niewiadomą, z Obamą w Białym Domu Al Kaida może będzie bardziej zadowolona”.

Senator Finocchiaro domagała sie, aby ta wypowiedź została sprostowana. Oskarżony Gaspari natomiast zwrócił jej uwagę, że nie jest rzecznikiem Białego Domu, aby domagać się wyjaśnień i że jej atak jest nie na miejscu.

Nie brakuje również dozy humoru. Dziennikarze nawiązują do czasów kampanii wyborczej we Włoszech, kiedy to lider PD, Valter Veltroni nie raz powoływał się na słowa Obamy identyfikując się z nim. Dzisiaj niektóre gazety ironicznie pytają:” jeśli Veltroni to Obama, czy Berlusconi to Hillary?”

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.