Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

45234 miejsce

Jak wpaść w pułapkę XXI wieku?

Doszłam do niezbitego wniosku. Nie masz samochodu, siedź w domu.

8 stycznia z przygodami wracałam z Włoszczowy do Koniecpola. Stałam na przystanku, czekając na tzw. dworcówkę, czyli autobus kursujący od dworca PKP przez dworzec autobusowy do dworca Włoszczowa-Północ i z powrotem.
Zaznaczam, że przyszłam 15 min. przed czasem, czekałam 45 min., a autobus się nie pojawił. Co ciekawe, dzień wcześniej sprawdziłam godz. odjazdu na trzech przystankach (na wszelki wypadek). Wróciłam więc do mieszkania rodziców i postanowiłam sprawdzić w internecie rozkład jazdy, co mi się, niestety, nie udało.

Za to dowiedziałam się, że następny pociąg mam po godz. 17, ale dworcówki w przybliżonym czasie nie było. Do dworca kolejowego dotarłam taksówką. Tu spotkała mnie kolejna niespodzianka.

Wsiadłam z córką w pociąg jadący do Wrocławia i poprosiłam o bilety do Koniecpola. Konduktorzy popatrzyli na mnie, jak na UFO. Jeden z nich spytał, gdzie to jest. Odpowiedziałam, że w kierunku Częstochowy jest to trzecia stacja. Wytłumaczono mi, że ten pociąg, owszem, jedzie do Wrocławia, ale już nie przez Częstochowę lecz przez Zawiercie, czyli skręca przed Koniecpolem w inną trasę.

Zostałyśmy na dworcu bez możliwości powrotu do domu. Nawet autobusy do Koniecpola nie kursują w niedzielę.

Na szczęście mieszkaniec Koniecpola przywiózł swoją córkę jadącą do Wrocławia i wracając zaproponował, że nas podwiezie. Składam mu serdeczne podziękowania!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Trzeba przeżyć, nie ma wyjścia. Samobójstwo nie wchodzi u mnie w grę. Tyle ludzi do tej pory się załamało, a mogliby jeszcze pożyć. Na początku lat 90-tych po zmianie ustroju tylko w samej Włoszczowie w ciągu jednego lata (dokładnie w 3 miesiące) odebrało sobie życie dwadzieścia parę osób, w tym kilkoro znajomych. Jedni z powodu utraty pracy, drudzy nie radzili sobie przy małych dochodach i drożyźnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Filip Maurycy Martin
  • Filip Maurycy Martin
  • 13.02.2012 21:23

Pani Marzeno,przeżyliśmy jako Naród,zabory,sanację,komunizm,Solidarność,to i przeżyjemy
Lumpen-Liberałków

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Filipie,dobrze Pan przedstawił bałagan kolejowy-jeszcze dorzucę bałagan ogólnokrajowy:bezrobocie,chuligaństwo,alkoholizm,,żebractwo,bezdomność,morde rstwa,podział klasowy,pokręcona opieka zdrowotna,zabałaganiony system nauczania(to piszę na podstawie stwierdzeń nauczycieli i rodziców z mojego otoczenia i obserwacji własnych-mam córkę w gimnazjum).C

Komentarz został ukrytyrozwiń
Filip Maurycy Martin
  • Filip Maurycy Martin
  • 03.02.2012 20:33

Pani Marzeno,napisała Pani,że jest osobą niewykształconą,bo skończyła Pani policealne studium ekonomiczne,to proszę sobie wyobrazić,jak się czuje profesor domniemany po podstawówce
Władysław Bartoszewski.Poza tym rządząca koalicja,od ponad 4 lat PO-PSl-u,zna jedno działanie,
dzielenia to co zostało.Weżmy taką kolej,grunt jest państwowy,reszta należy do spółek,nasyp ze żiwrem
do jednej spółki,podkłady do innej,tory do następnej,słupy też do innej,trakcja elektryczna do jeszcze innej,wagony i lokomotywy do spólki wydzielonej,a perony i dworce,cholera wie do kogo?
To proszę się nie dziwić,że w Naszym kraju nigdzie o czasie nie można dojechać,a jak się dojedzie,to zwykle nie tam,gdzie zamierzaliśmy,samo życie nowego nurtu liberalizmu POkręconego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kapitalizm z "ludzką twarzą", to mit! Ten zwrot jest zwykłym pustosłowiem i w dodatku oszustwem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przecież liberalizm gospodarczy to jest kapitalizm w najczystszej postaci. Taki jak był zanim robotnicy zaczęli się buntować i wywalczać sobie jakieś prawa...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może jestem zbyt krytyczna,ale jako boczny obserwator działań politycznych oraz otoczenia mi najbliższego wyciągam takie a nie inne wnioski.Przeróżnych spostrzeżeń mam mnóstwo.Zaznaczam,że nie jestem osobą wykształconą(policealne studium ekonomiczne)i opisuję to,co widzę.Pisze teraz książke,w której przedstawiam szczegułowo moje życiowe doświadczenia z otaczającą mnie rzeczywistością sprzed wielu lat i obecną,a jest o czym pisać.W końcu byłam poniekąd uczestnikiem szkolnego strajku o krzyze w 1984 roku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

...a jeszcze kilka lat temu komunikacja w tych kierunkach była rewelacyjna!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wspomniałam, że takich sytuacji miałam więcej. Czasem z Koniecpola nie mogę się dostać do Włoswzczowy

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Marzena Marcinkowska

"Efekt motyla"...
Jeszcze jedna "dworcówka" nie przyjedzie i coś "pęknie", coś się skończy...
Łącząc się z Panią w konstatacji "marazmu dookoła" cieplutko pozdrawiam.
W 1984 r. byłem świadkiem takiej sceny.
Kraków. Tramwaj skręca w prawo.
Starszy pan pyta:
- Przez Kapelankę nie jedzie?
- Nie jedzie...
- Oj Komuno! Ty zgnijesz!...

"Każdy chory ma doktory"...:)

Pozdrawiam i dystansu życzę oraz możliwości, żeby móc go mieć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.