Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

105016 miejsce

Jak współdziałać? Parlamentarzystom pod rozwagę

Czasem, gdy już naprawdę nie ma człowiek nic innego do roboty, można poobserwować sobie obrady naszego, użyjmy szumnej nazwy - parlamentu. Dlaczego użyłem ironicznego określenia "szumnej nazwy"?

No cóż - ironia jest tu jak najbardziej na miejscu. Obraz obrad naszego Sejmu jest dosłownym obrazem nędzy i rozpaczy. Dyskusja nad każdym, nawet najbardziej "niewinnym" problemem sprowadza się do dwu wersji. PiS zawsze skrytykuje to co proponuje Platforma i odwrotnie, Platforma nie zostawi suchej nitki na tym co zaproponuje PiS. Wystąpienia posłów tych dwu ugrupowań są tak przewidywalne, że aż staje się to nudne dla obserwatora. Jedyną atrakcją tej groteski jest obserwacja i typowanie, kto posunie się do większej porcji absurdu lub chamstwa w swoim wystąpieniu.

A przecież, moi Szacowni Parlamentarzyści, Waszym służbowym obowiązkiem jest współdziałanie dla dobra waszych wyborców, dla dobra kraju, w którym pełnicie najwyższą władzę ustawodawczą. Do takiego współdziałania jesteście zobowiązani niezależnie od tego czy zasiadacie w ławach koalicji rządzącej czy w opozycji. Za to współdziałanie dla dobra wspólnego my Wam płacimy i to wcale nie tak małe pieniądze. Obserwując Wasze żenujące zachowania pozwalam sobie domniemywać, że w ogóle nie macie pojęcia - na czym powinno polegać porozumienie i współdziałanie.

Jako stary pedagog z uprawnieniami do pouczania dorosłych pozwolę sobie udzielić króciutkiej lekcji współdziałania naszym "wybrańcom". Lekcja będzie zupełnie za darmo, potraktujcie to jako prezent wielkanocny i zechciejcie tylko z niej skorzystać. Otóż, Wielce Szacowni Parlamentarzyści, po to, aby w Waszej pracy mogło zaistnieć porozumienie i współdziałanie należy zastosować się do trzech przykazań:

Przykazanie pierwsze. Zanim się otworzy, w celu skrytykowania kogoś własny organ mowy (przed korektą była gęba), należy chociaż trochę wysilić umysł lub organ umysłopodobny, aby zrozumieć dokładnie postulat interlokutora. Trzeba wykazać minimum dobrej woli do zrozumienia cudzej propozycji zanim się ją werbalnie wdepce w błoto.

Przykazanie drugie. Jeśli wysłuchamy innego, nawet nie zawsze miłego nam człowieka, trzeba koniecznie nadać temu co on nam przedstawił tak zwaną presumpcję dodatnią. Nazywając to bardziej po ludzku; zakładajmy na wstępie, że to co przedstawił nam interlokutor jest dobre. I jeśli nie znajdziemy, żadnych ważnych argumentów, że jest przeciwnie, to potraktujmy to, jako dobro. Kłótliwość polega między innymi na tym, że nadajemy każdej sprawie presumpcję ujemną i z uporem maniaka takiej oceny się trzymamy. Przy takim nastawieniu i postępowaniu porozumienie jest po prostu niemożliwe.

Przykazanie trzecie. W każdym współdziałaniu konieczna jest tolerancja. Czasem trzeba tolerować inne poglądy nawet gdy sami jesteśmy przekonani o ich nieprawdziwości. Czasem lepiej jest tolerować mylny pogląd rozmówcy, niż nadmierną krytyką spowodować, że będzie się on czuł przez nas pokrzywdzony. Wiem, że ten ostatni postulat to już prawie utopia, ale wierzcie mi, że we współdziałaniu jest nie mniej ważny niż dwa poprzednio wymienione.
I to by było na tyle.

Teraz proponuję zapisać sobie na ekranach Waszych wspaniałych tabletów niżej wymienione trzy przykazania:

-Zrozumieć propozycję interlokutora
-Podejść z presumpcją dodatnią do zagadnienia
-Podejść z tolerancją do cudzych poglądów

Przestrzeganie powyższych przykazań w parlamentarnej praktyce spowoduje, że Polski parlament przestanie wyglądać jak menażeria, a tabliczka z napisem "asinus sum" nie będzie noszona na plecach naszych wybrańców.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Do Wielce Szanownej Pani Jadźwigi. Ma Pani absolutną rację. W bardzo dawnych czasach rzeczywiście oficerowie polityczni wpajali młodym ludziom podstawy politycznego myślenia. I oni i ja jesteśmy już, jak to Pani ładnie określiła w demobilu. Tyle, że to już od tamtej pory minęło ponad dwadzieścia lat i w tak zwanym międzyczasie człowiek musiał mysleć sam, bez pomocy politruka. I sama Pani widzi co z tej samodzielności wyszlo. Człowiek wypisuje różne bezsensowne bzdury a ludzie i tak zawsze zwalą to na biednego oficera politycznego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mirosława Pawełek
  • Mirosława Pawełek
  • 12.04.2012 00:45

Brawo całkowicie się zgadzam z przykazaniami przedstawionymi w artykule - cóż nasuwa się powiedzenie: chcecie zniszczyć Polaków dajcie im się rządzić samym... heh politycy i parlamentarzyści biorą się za łby, Rząd po cichu uśmierca emerytów, rencistów i niepełnosprawnych - młodzi uciekają z granicę bo tu w Polsce nie mają żadnych!!! szans ani na pracę ani na godne życie... mam propozycję dla Rządu i Prezydenta: szanowni władcy... proponuję zamienić , wspaniałych zdrowych kierowców służbowych samochodów na 67 miolatków , a także wysportowanych i wyszkolonych ochroniarzy , na niepełnosprawnych stróży w wieku 67 lat :) gratuluje !!!! komu? tym szczęśliwcom hihihi może wtedy Głowy Państwa pomyślą.... choć wątpię.....

Komentarz został ukrytyrozwiń
jadżwiga
  • jadżwiga
  • 10.04.2012 12:35

Twój oficer polityczny wykonał świetną robotę -dobrze,że tacy ludzie już są w demobilu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziś sejm widzę tak http://www.youtube.com/watch?v=Tb1XTIcqaa4&feature=player_embedded.
I słyszę tak http://www.youtube.com/watch?v=OlUDozHB52U.
Jutro pewnie też czymś ekstra mnie zaskoczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie erk'u. Troszkę optymizmu, chociaż tego świątecznego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
erk
  • erk
  • 09.04.2012 10:04

-Posłowie w większości są za głupi aby cokolwiek zrozumieć
-Niczego nie dodadzą,bo nie ma do czego(punkt pierwszy)
-Tolerancja charakteryzuje ludzi inteligentnych(punkt pierwszy)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.